Posłanka Marcelina Zawisza na prośbę aptekarzy zrzeszonych w Związku Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek (ZAPPA) zwróciła się do Minister Zdrowia o wyjaśnienie kwestii związanych z funkcjonowaniem aptek w Prudniku, Suwałkach oraz Radomiu. Apteki te po niekorzystnych dla nich wyrokach sądu, działają bez posiadania odpowiedniego zezwolenia. Posłanka pyta szefową resortu, jak wyglądają postępowania Inspekcji Farmaceutycznej w tej sprawie oraz czy apteki te funkcjonują zgodnie z prawem.
Dlaczego apteki w Prudniku, Suwałkach oraz w Radomiu działają bez ważnego zezwolenia?
Wobec aptek w Prudniku, Suwałkach i Radomiu toczyły się postępowania przed Wojewódzkimi Sądami Administracyjnymi. Dotyczyły one kwestii przeniesienia zezwoleń na prowadzenie aptek ogólnodostępnych na nowego właściciela. Zdaniem skarżących, miały one w ten sposób dopuścić się do złamania przepisów antykoncentracyjnych. W sprawach tych sąd postanowił o uchyleniu przeniesienia zezwoleń na prowadzenie aptek. Mimo nie posiadania ważnych zezwoleń apteki nadal funkcjonują…
Postępowania Inspekcji Farmaceutycznej bez nadzoru Ministerstwa Zdrowia?
Wiceminister zdrowia Marek Kos w odpowiedzi na interpelacją Marceliny Zawiszy wskazuje, że organy Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej powinny niezwłocznie podejmować działania w ramach swoich kompetencji. Do nich bezsprzecznie należy wydawanie działanie w zakresie udzielenia, zmiany, cofnięcia, odmowy udzielenia lub stwierdzenia wygaśnięcia zezwolenia na prowadzenie aptek.
Wiceminister wskazuje jednocześnie, że nie ma jakichkolwiek podstaw prawnych aby resort zdrowia objął nadzór nad postępowaniem Inspekcji Farmaceutycznej. Konkretyzuje, że dotyczy to wszystkich postępowań administracyjnych prowadzonych przez organy inspekcji.
– Nadzór Ministra Zdrowia nad Głównym Inspektorem Farmaceutycznym, o którym mowa w art. 110 ust. 2 upf, jest nadzorem o charakterze ustrojowym, z ram którego wyłączono możliwość jurysdykcyjnej weryfikacji rozstrzygnięć w ramach postępowań administracyjnych. – tłumaczy wiceminister Marek Kos.
Marek Kos wskazuje, że Ministerstwo Zdrowia nie posiada narzędzi umożliwiających ingerowanie w postępowania Inspekcji Farmaceutycznej. Ponadto nie ma możliwości oceny legalności i prawidłowości wykonywanych działań przez Głównego Inspektora Farmaceutycznego oraz Wojewódzkich Inspektorów Farmaceutycznych.
Źródło: MB/ sejm.gov.pl










