Senacka Komisja Zdrowia wczoraj rozpatrywała projekt nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne, w zakresie dostępu do pigułki „dzień po”. Ostatecznie komisja nie zajęła stanowiska w tej sprawie. W wyniku głosowania jedyny wniosek zgłoszony podczas obrad o przyjęcie bez poprawek rozpatrzonej nowelizacji nie uzyskał większości. Tyle samo senatorów opowiedziało się za przyjęciem nowelizacji, co było przeciw.
– Zgodnie z senackim regulaminem, jeżeli żaden z poddanych pod głosowanie wniosków dotyczących ustawy nie uzyska większości głosów, w sprawozdaniu zamieszcza się wszystkie te wnioski. O stanowisku komisji w tej sprawie poinformuje senator sprawozdawczyni Agnieszka Gorgoń-Komor – czytamy na stronach Senatu.
Nowelizacja Prawa farmaceutycznego przewiduje dostępność bez recepty jednego z hormonalnych środków antykoncepcyjnych – octanu uliprystalu – dla osób powyżej 15 lat. Ustawa uchyla obowiązujący od lipca 2017 r. przepis stanowiący, że pigułka „dzień po” jest dostępna tylko na receptę. Umożliwi to bezpośrednie stosowanie decyzji Komisji Europejskiej o produktach leczniczych dopuszczonych do obrotu w Unii Europejskiej w procedurze scentralizowanej. Minister zdrowia będzie mógł jednak, w drodze rozporządzenia, określić m.in. produkty i wiek osób, dla których konieczne będzie posiadania recepty.
Nieprawdzie informacje o pigułce „dzień po”
Podczas posiedzenia przyjęcie nowelizacji prawa farmaceutycznego rekomendowała senatorom minister zdrowia Izabela Leszczyna. Jak podkreśliła, opinie konsultantów krajowych i specjalistów z zakresu ginekologii dowodzą, że tabletka nie zawiera substancji wczesnoporonnej. Zapobiega jedynie zapłodnieniu przez blokowanie lub opóźnianie owulacji. Dlatego nie jest prawdą, że mamy do czynienia z tabletką wczesnoporonną.
– W ocenie minister zdrowia zasadne jest określenie wieku jej dostępności bez recepty na poziomie 15 lat, ponieważ 15-letnia dziewczyna osiąga dojrzałość reprodukcyjną. Jak przypomniała, współżycie z osobą do 15. roku życia jest karalne. Minister zdrowia podkreśliła, że tabletka „dzień po” stanowi antykoncepcję awaryjną i należy ją zażyć do 120 godzin od stosunku. Nie może być traktowana jako środek antykoncepcyjny i zastępować antykoncepcji hormonalnej. Zapowiedziała w związku z tym przeprowadzenie szerokiej akcji edukacyjnej zwracającej uwagę, że tabletka „dzień po”nie można być stosowana na stałe – czytamy na stronach Senatu.
- Czytaj również: Aptekarze zmieniają stanowisko w sprawie pigułki „dzień po”
Na funkcjonujące w przestrzeni publicznej fałszywe opinie o szkodliwości tabletki zwróciła uwagę przewodnicząca Komisji Zdrowia senator Beata Małecka-Libera. Jej zdaniem należy edukować młodych ludzi, w jaki sposób uniknąć niechcianej ciąży. Na zastrzeżenia wskazane w charakterystyce tego produktu leczniczego zwrócił uwagę senator Waldemar Kraska, pytając w związku z tym, czy nie byłoby wskazane badanie lekarskie przed zastosowaniem tej tabletki. Senator Agnieszka Gorgoń-Komor przypomniała natomiast, że receptę na ten środek można uzyskać przez tzw. receptomaty, co ułatwia dostęp do niej.
Rozmowy z farmaceutami w sprawie pigułki „dzień po”
W trakcie posiedzenia Izabela Leszczyna zapewniła też, że trwają prace nad wytycznymi dla farmaceutów, dotyczącymi wydawania pigułki „dzień po”.
– Już prowadzę rozmowy z farmaceutami, przedstawicielami aptekarzy, z pielęgniarkami medycyny szkolnej i panią minister edukacji, będziemy z pewnością chcieli przeprowadzić bardzo szeroką akcję edukacyjną […], która przede wszystkim zwróci uwagę na to, że antykoncepcja awaryjna jest nie tą standardową antykoncepcją hormonalną, którą się stosuje systematycznie – zapewniła minister zdrowia.
- Czytaj również: Pigułka „dzień po” w ramach opieki farmaceutycznej?
Głos w trakcie posiedzenia senackiej Komisji Zdrowia zabrał także Marcin Piskorski – Prezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET. Wskazywał on, że w krajach, w których preparat jest wydawany bez recepty, farmaceuci przeprowadzają wywiad z pacjentką. Przekonywał też, że polscy farmaceuci są gotowy, by również taki wywiad przeprowadzać.
– W tych krajach taki wywiad przeprowadza się nie na froncie kolejki, tylko w pokojach opieki farmaceutycznej, które w krajach europy zachodniej są standardem. W Polsce to się zaczyna dziać. Pandemia COVID-19 spowodowała, że powstało ponad 2000 aptecznych punktów szczepień. Mniej więcej połowa tych punktów już się zamieniła w pokoje opieki farmaceutycznej – mówił Marcin Piskorski.
Spotkanie na temat opieki farmaceutycznej…
Zdradził jednocześnie, że dzień wcześniej w resorcie zdrowia odbyło się spotkanie na ten temat z przedstawicielami farmaceutów. W jego trakcie ministerstwo zapowiedziało rozwój usług farmaceutycznych w aptekach.
– Bo to, że dzisiaj tych pokojów jest 1000, a mamy 12 000 aptek, wynika właśnie z tego, że w tych pokojach za bardzo nie ma co robić. Wydaje nam się, jako środowisku, że liczba takich miejsc, gdzie kobieta będzie mogła w intymny sposób porozmawiać z farmaceutą i przejść procedurę wywiadu farmaceutycznego, za chwilę w Polsce będzie wynosiła 100%. Środowisko chce rozwijać te pokoje opieki farmaceutycznej, tylko musi być opieka. A wczoraj dowiedzieliśmy się, że ministerstwa daje zielone światło, tak więc za chwilę to nam się połączy w jeden system – mówił prezes ZPA PharmaNET.
W trakcie posiedzenia senackiej Komisji Zdrowia głosu nie zabierał w tej sprawie żadnej przedstawiciel samorządu zawodu farmaceuty.
Źródło: ŁW/Senat










