W połowie września do Ministra Zdrowia wpłynęła interpelacja posła Tadeusza Tomaszewskiego w sprawie skutecznej egzekucji przepisów antykoncentracyjnych zawartych w nowelizacji Prawa farmaceutycznego, tzw. aptece dla aptekarza. Odnosił się w niej do listu Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, skierowanego do Ministra (czytaj również: Poseł pyta Ministra Zdrowia o problem z „apteką dla aptekarza”).
– Zdaniem Naczelnej Rady Aptekarskiej zarówno na etapie wydawania nowych zezwoleń, jak i w ramach przenoszenia zezwoleń dotyczących funkcjonujących aptek oraz zmian własnościowych w spółkach kapitałowych dochodzi bardzo często do naruszeń przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 974, z późn. zm.), to jest art. 99 ust. 4, tzn. rzeczywistymi podmiotami kontrolującymi zezwolenia i apteki stają się podmioty, które co do zasady nie mogą prowadzić apteki, oraz podmioty, które z uwagi na stopień koncentracji zezwoleń nie mogą uzyskiwać kolejnych zezwoleń – pisał poseł.
W rezultacie zapytał szefa resortu zdrowia, jakie podjęto działania w celu zmotywowania Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej do podjęcia odpowiednich kroków skutecznie eliminujących to niekorzystne zjawisko?
Odpowiedzi na to pytanie udzielił wiceminister Maciej Miłkowski. Wskazał on, że Państwową Inspekcją Farmaceutyczną kieruje Główny Inspektor Farmaceutyczny, który w ramach przyznanych uprawnień ustala kierunki działania Inspekcji Farmaceutycznej, koordynuje i kontroluje wykonywanie zadań przez wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych. Pełni również funkcję organu II instancji w stosunku do decyzji wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych (czytaj również: Farmaceuci przypominają Ministrowi Zdrowia o podpisanych zobowiązaniach…).
– Owszem Minister Zdrowia sprawuje nadzór nad Głównym Inspektorem Farmaceutycznym, jednak – jak wskazano powyżej – stosowanie przepisów antykoncentracyjnych jest związane z prowadzonymi postępowaniami administracyjnymi. W związku z powyższym brak jest podstaw prawnych do bezpośredniej ingerencji Ministra Zdrowia w sferę orzeczniczą wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych oraz Głównego Inspektora Farmaceutycznego – wskazał Miłkowski.
Źródło: ŁW/Sejm










