REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 17 stycznia 2022, 08:01

Ministerstwo Zdrowia pisze o „hejcie” w sprawie aptek

Od niespełna tygodnia w aptekach mogą odbywać się szczepienia przeciw grypie. Droga to nich była jednak wyboista, a jedną z przeszkód były zaskakujące wymogi lokalowe zaproponowane przez Ministerstwo Zdrowia. Ostatecznie resort zdrowia z nich zrezygnował, a teraz wyjaśnia dlaczego…

Wiceminister Maciej Miłkowski wyjaśnia powody zmiany wymogów dotyczących szczepień w aptekach (fot. MZ)
Wiceminister Maciej Miłkowski wyjaśnia powody zmiany wymogów dotyczących szczepień w aptekach (fot. MZ)

Izba przyjęć z osobnym wejściem, szatnia i dodatkowe archiwum – to tylko niektóre z wymagań lokalowych, jakie aptekom, w których wykonywane są szczepienia, zaproponowało na początku grudnia 2021 r. Ministerstwo Zdrowia. Zapisy w tej sprawie znalazły się w projekcie nowelizacji rozporządzenia w sprawie wykazu pomieszczeń wchodzących w skład powierzchni podstawowej i pomocniczej apteki. Było to jedno z rozporządzeń, które wymagały zmian, aby w aptekach mogły rozpocząć się szczepienia przeciw grypie. Resort zdrowia chciał, aby nowe wymogi lokalowe obowiązywały od 1 września 2022 r. – do tego czasu apteki miałby szczepić na dotychczasowych zasadach, jak w przypadku COVID-19 (czytaj również: Izba przyjęć w aptece? Zaskakujący projekt Ministerstwa Zdrowia…).

REKLAMA

Ta propozycja spotkała się jednak z ogromnym sprzeciwem środowiska farmaceutycznego. Aptekarze wprost mówili, że wprowadzenie takich wymogów sprawi, że apteki wycofają się z przeprowadzania szczepień. Wybudowanie lub wydzielenie nowych pomieszczeń, w przypadku większości z nich, mogłoby nie być możliwe, a już na pewno nie opłacalne (czytaj również: Farmaceuci oburzeni pomysłem Ministerstwa. Piszą o skandalu i sabotażu…).

Krytyka i… hejt?

Zdecydowany sprzeciw w tej sprawi wystosowała m.in. Naczelna Izba Aptekarska. W liście do Ministra Zdrowia NIA zarzucała mu, że chce pozbawić część aptek praw nabytych do przeprowadzania szczepień przeciw COVID-19. W ocenie samorządu aptekarskiego dodatkowe wymogi lokalowe, skutkujące zmianami i remontami, oznaczałyby konieczność zamykania aptek, ograniczając tym samym dostęp pacjentów do leków na miesiące (czytaj więcej: NIA torpeduje projekt Ministerstwa Zdrowia. Aptekarze stawiają zarzuty…).

Krytycznie wobec nowych propozycji resortu zdrowia wypowiadali się też farmaceuci w mediach społecznościowych. Część z nich wskazywała, że Ministerstwo hamuje rozwój najszybciej rosnącego kanału dystrybucji szczepień

– W jaki sposób przekreślić dynamicznie rozwijający się program szczepień w aptekach? Program, który z dnia na dzień wykładniczo zwiększa liczbę zaszczepionych. Wystarczy wprowadzić nowe nierealne wymagania dla aptek, takie których nie spełnia ŻADNA apteka w PL – skomentował pomysł resortu zdrowia Marcin Repelewicz, prezes Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej.

Ministerstwo zmienia zdanie. Dlaczego?

Ostatecznie resort zdrowia wycofał się z proponowanych zmian. Od kilku dni obowiązuje już nowe, zmienione rozporządzenie, które dopuszcza wykonywanie szczepień w „pokoju opieki farmaceutycznej” – wydzielonym z izby ekspedycyjnej lub pomieszczenia administracyjno-szkoleniowego. Co wpłynęło na zmianę zdania resortu zdrowia. To wyjaśnia wiceminister Maciej Miłkowski w odpowiedzi na interpelację posłanki Barbary Dolniak…

REKLAMA
REKLAMA

Przedstawiciel Ministerstwa Zdrowia przyznaje, że pierwotnie zaprezentowany projekt był w stosunku do podmiotów prowadzących apteki bardziej wymagający niż projekt w ostatecznym jego kształcie. Jak wyjaśnia, został on przygotowany z myślą przewodnią stworzenia wymagań zapewniających w możliwe optymalnym stopniu osiągnięcie w aptekach szczepień o wysokich standardach sanitarnych (czytaj również: Od dzisiaj farmaceuci mogą już szczepić przeciwko grypie w aptekach).

– Wymagania te nie były przy tym nierealne czy niemożliwe do spełnienia, bowiem były wzorowane na rozwiązanych funkcjonujących w Polsce od dziesiątek lat. Były jak najbardziej wykonalne, niemniej jednak ze względu na to, że dostosowanie się do nich wymagałoby pewnego wysiłku i być może czasu, propozycje te spotkały się z krytyką, by nie powiedzieć z hejtem – pisze Maciej Miłkowski.

Gdyby nie pandemia…

Jak wyjaśnia, w związku z takim stanem rzeczy, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom właścicieli aptek, aby szczepienia mogły w nich odbywać się mniejszym kosztem i przy minimum dodatkowych wymagań, Ministerstwo Zdrowia zaproponowało rozwiązanie kompromisowe.

– Przy czym uczyniono to wyłącznie przez wzgląd na obecną sytuację epidemiczną. W normalnych warunkach funkcjonowania państwa wymagania odnoszące się do aptek, by mogły prowadzić szczepienia, byłyby z pewnością o wiele bardziej surowe, co zostało pierwotnie zaproponowane przez resort – przekonuje Miłkowski.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA