Ustawą z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy – Prawo farmaceutyczne (nazywana też „Apteką dla Aptekarza” lub „AdA”), która obowiązuje od 25 czerwca 2017 r. wprowadzono instrumenty ograniczające otwieranie się nowych aptek na obszarach o ich dużym zagęszczeniu. Miały one na celu też przeciwdziałanie nadmiernej koncentracji aptek w ramach nielicznych podmiotów gospodarczych, jak i zapobieżenie degradacji roli i znaczenia zawodu farmaceuty – ocenia resort zdrowia.
– Założenia jakoby główną przyczyną spadku liczby aptek miałoby być przyjęcie AdA są ze swej natury błędne, gdyż ustawodawca dokonując modyfikacji warunków podmiotowo-przedmiotowych na poziomie tej nowelizacji dał wyraz zasadzie praw nabytych. W przepisach przejściowych przyjął bowiem zasadę, iż wydane przed dniem 25 czerwca 2017 r. zezwolenia na prowadzenie aptek ogólnodostępnych zachowują moc, a zatem pozostają one w obrocie prawnym bez konieczności spełnienia przez podmioty, na rzecz których zostały one wydane, dodatkowych warunków (zasada ochrony praw nabytych) – wskazuje Ministerstwo Zdrowia.
Taka informacja znalazła się w odpowiedzi na interpelację posłanki Małgorzaty Pępek, która zwracała uwagę na malejącą w Polsce liczbę aptek po wprowadzeniu „apteki dla aptekarza”. W ocenie posłanki, to właśnie ta nowelizacja Prawa farmaceutycznego, jest odpowiedzialna za taką sytuację i utrudniony dostęp pacjentów do usług farmaceutycznych (czytaj również: Raport GUS: coraz mniej aptek w Polsce. Ubywa też farmaceutów…).
Przyczyn było więcej…
Wiceminister Maciej Miłkowski przekonuje jednak, że na spadek liczby aptek wpływ mają nie tylko regulacje związane z uruchamianiem nowych placówek, ale także decyzje administracyjne cofające zezwolenie na ich prowadzenie.
– Zezwolenia na prowadzenie aptek mogą również wygasnąć, w szczególności w związku z decyzją przedsiębiorcy o zaprzestaniu prowadzenia działalności, gdyż o wzroście, czy też spadku liczby aptek nie decydują jedynie powszechnie obowiązujące przepisy prawa, lecz również takie czynniki, jak: sytuacja gospodarcza danego kraju, rozwój społeczny, a także zmiany na innych rynkach zagranicznych – pośrednio, czy też bezpośrednio związanych z rynkiem aptecznym – wyjaśnia Miłkowski.
Wiceminister wskazuje, iż na zmniejszenie liczby aptek w 2019 r. miał również wpływ fakt wygaśnięcia zezwoleń na prowadzenie apteki ogólnodostępnej z mocy prawa w związku z niedopełnieniem przez przedsiębiorców obowiązku wynikającego z art. 11 ust. 1 ustawy z dnia 7 czerwca 2018 r. o zmianie ustawy – Prawo farmaceutyczne oraz niektórych innych ustaw w terminie określonym ustawą. Mowa tutaj o przepisach dotyczących konieczności rozdzielenia działalności leczniczej od prowadzenia apteki lub hurtowni. Podmioty prowadzące obie działalności miały czas do 1 sierpnia 2019 roku na ich rozdzielenie (czytaj więcej: Działalność lecznicza albo obrót lekami. Przedsiębiorcy muszą wybrać jedno…).
– Decyzje Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej w tym przypadku miały jedynie charakter deklaratoryjny, co oznacza, że potwierdziły wygaśnięcie zezwolenia z mocy prawa – podkreśla wiceminister.
Podsumowując wskazuje, że zaobserwowane zjawisko związane jest przede wszystkich z mniejszą liczbą aptek nowo uruchamianych, co świadczy o zrealizowaniu założeń AdA. A tym samym resort ocenia to pozytywnie.










