Po zeszłotygodniowej publikacji na ten temat redakcja MGR.FARM odebrała kilkanaście telefonów od farmaceutów z całej Polski. Wszyscy byli oburzeni opisaną przez nas sytuacją dotyczącą podpisania Deklaracji powołania Ogólnopolskiego Porozumienia Samorządów Zawodów Zaufania Publicznego. Przypomnijmy, że Deklarację w imieniu Naczelnej Rady Aptekarskiej podpisał Tomasz Leleno – rzecznik prasowy NIA, który nie jest nawet farmaceutą. Nasi rozmówcy wskazywali, że władze izby powinny przeprosić farmaceutów za tę sytuację (czytaj więcej: Wizerunkowe faux pas Naczelnej Izby Aptekarskiej czy coś więcej?).
– Wszystkie korporacje były reprezentowane przez przedstawicieli w randze prezesów lub wiceprezesów, tylko z samorządu aptekarskiego zabrakło farmaceuty, który pełni taką funkcję. Czy odbije się to na wizerunku naszego zawodu i samorządu? Oczywiście. Wysłanie na takie spotkanie pracownika biura NIA jest odebrane jako lekceważący stosunek do samej koncepcji Porozumienia oraz innych zawodów zaufania publicznego – twierdzi w rozmowie z nami Alina Górecka, prezes Wielkopolskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej.
Podobnie jak inni farmaceuci, Górecka pyta też jakie umocowanie prawne posiadał rzecznik prasowy, by podpisywać cokolwiek w imieniu farmaceutów i reprezentować władze samorządu zawodu farmaceuty?
Kto reprezentuje farmaceutów?
Postanowiliśmy przekazać to pytanie do Naczelnej Izby Aptekarskiej. Udzielona przez Tomasza Leleno odpowiedź jest jednak wymijająca. Trudno oprzeć się wrażeniu, że zamiast podać podstawę (uchwałę, ustawę czy umowę) na mocy, której podpisał dokument reprezentując farmaceutów, próbuje banalizować całą sytuację i Deklarację.
– W ostatnim czasie temu wydarzeniu towarzyszą chyba nie do końca potrzebne i uzasadnione emocje. Pomocne w wyjaśnieniu tej sprawy jest zrozumienie czym są oba dokumenty. Należy wyraźnie odróżnić wstępną deklarację współpracy, która jest typowym dokumentem roboczym, od porozumienia będącego dokumentem wyższej rangi, mogącym zawierać pewne zobowiązania dla organizacji decydującej się na jego podpisanie. Taki dokument nie został jeszcze opracowany, a o jego finalnym kształcie będą rozmawiać przedstawiciele poszczególnych organizacji. Projekt porozumienia będzie również przedmiotem konsultacji i dyskusji farmaceutów w ramach Naczelnej Rady Aptekarskiej – twierdzi Leleno.
Problem w tym, że żaden z pozostałych zawodów zaufania publicznego nie wysłał do podpisania Deklaracji rzecznika prasowego. Zresztą łatwo zauważyć, że pozostałe samorządy mają też inne zdanie co do rangi podpisanej Deklaracji niż NIA. Niemal wszystkie opisały ten fakt na swoich stronach internetowych, podkreślając znaczenie tego wydarzenia i jego konsekwencji. Tymczasem na stronie Naczelnej Izby Aptekarskiej próżno szukać informacji o tym spotkaniu.
Sama treść Deklaracji też zresztą poddaje w wątpliwość oświadczenie rzecznika prasowego Naczelnej Izby Aptekarskiej. Jej zdjęcie zostało opublikowane na stronie Naczelnej Rady Adwokackiej. Jak na wstępny dokument jest ona dość precyzyjna co do zadań Porozumienia. Co ciekawe już w jej pierwszym punkcie można przeczytać: „Przedstawiciele naczelnych władz samorządów zawodów zaufania publicznego deklarują wolę powołania Ogólnopolskiego Porozumienia Samorządów Zawodów Zaufania Publicznego, zwane dalej „Porozumieniem”. W przypadku NRA wspomnianym „przedstawicielem naczelnych władz samorządu” był rzecznik prasowy.

Działacze nabrali wody w usta…
Temat też został poruszony przez farmaceutów także na Twitterze – gdzie działacze Naczelnej Rady Aptekarskiej działają bardzo aktywnie komentując branżowe wydarzenia. Tym razem jednak nabrali wody w usta. Prezes Fundacji Healthcare Professionals – dr n. farm. Łukasz Izbicki – kilkukrotnie oznaczając wiceprezesów NRA, apelował o wyjaśnienie farmaceutom sytuacji. Bezskutecznie.
Kolejny dzień bez odpowiedzi @MByliniak, @MarekTomkow i @GorzataPietrzak.
Zapytam zatem wprost @TLeleno z Biura Prasowego NIA: Proszę przedstawić nam, farmaceutom, pełnomocnictwo (uchwałę), na mocy której podpisał Pan w naszym imieniu Deklarację, której punkt 1 brzmi: https://t.co/PlyvkvnFKe pic.twitter.com/hutjDFPN8O
— Łukasz Izbicki (@lukaszizbicki) June 30, 2021
My z kolei poprosiliśmy biuro prasowe NIA o komentarz do tej sytuacji samej prezes Elżbiety Piotrowskiej-Rutkowskiej. Również go nie otrzymaliśmy. W jej imieniu oświadczenie wydał Tomasz Leleno.
– Pragnę wyraźnie podkreślić, że Prezes NRA Elżbieta Piotrowska-Rutkowska docenia współpracę z pozostałymi organizacjami samorządowymi zrzeszającymi przedstawicieli zawodów zaufania publicznego. W odpowiednim czasie skomentuje warunki porozumienia, po tym jak ostateczna wersja dokumentu zostanie opracowana i podpisana – czytamy w przesłanej nam informacji.
Czyny mówią jednak w tej sytuacji więcej niż słowa. Dzwoniący do nas farmaceuci jednoznacznie wskazują, że na spotkaniu z pozostałymi zawodami zaufania publicznego powinna pojawić się sama prezes NRA lub przynajmniej którykolwiek z jej trzech zastępców. Szczególnie, że wszyscy tego dnia byli w Warszawie. Tłumaczenia rzecznika prasowego, że tego dnia odbywało się posiedzenie NRA, przez co żaden z nich nie mógł uczestniczyć w spotkaniu, również nie znajduje zrozumienia. Siedziba Naczelnej Izby Aptekarskiej mieści się zaledwie 400 metrów od siedziby Naczelnej Izby Adwokackiej – gdzie odbyło się podpisanie deklaracji.
To był obowiązek prezesa lub wiceprezesa…
– Ta sytuacja nie powinna się zdarzyć. Nie przekonuje mnie tłumaczenie, że w tym samym czasie odbywało się posiedzenie NRA i dlatego nikt z osób powołanych do reprezentowania samorządu nie mógł być obecny. Jest normalną sytuacją, że na posiedzeniu NRA może nie być obecny któryś z wiceprezesów lub nawet Pani Prezes z racji wykonywania swoich obowiązków na posiedzeniu komisji sejmowej, na spotkaniu w MZ itd. – twierdzi z kolei Alina Górecka.
Jej zdaniem oburzenie farmaceutów, że na spotkaniu nie było powołanego w drodze wyborów przedstawiciela NRA, ustawowo uprawnionego do reprezentowania farmaceutów jest zrozumiałe.
– To wyraźny sygnał, że farmaceuci oczekują reprezentowania ich zawodu przez farmaceutów, których wybrali na najwyższe funkcje w drodze wyborów i z mocy Ustawy o Izbach Aptekarskich mają obowiązek reprezentować swoich członków w takich sytuacjach. Myślę, że to ostatnia sytuacja, w której na spotkaniu samorząd zawodu farmaceuty samodzielnie reprezentuje pracownik biura NIA – uważa prezes Wlkp ORA.










