REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 20 marca 2025, 08:01

Naczelna Izba Aptekarska proponuje deregulację i „7 kroków do apteki”

Przedstawiciele Naczelnej Rady Aptekarskiej dołączyli do zespołu ekspertów przygotowujących propozycje deregulacji przepisów, które utrudniają funkcjonowanie przedsiębiorców. Samorząd zawodu farmaceuty ma pomysły na ułatwienie otwierania aptek na wsiach i w małych miejscowościach. „7 kroków do apteki” to propozycje konkretnych zmian…

Wyjazdowe posiedzenie Naczelnej Rady Aptekarskiej w Poznaniu
Podczas wyjazdowego posiedzenia Naczelnej Rady Aptekarskiej w Poznaniu zaprezentowano "7 kroków do apteki" (fot. MGR.FARM)

W ostatnich tygodniach nasiliła się publiczna debata na temat deregulacji rynku aptecznego. Do tej pory przebiegała ona pod dyktando przedsiębiorców chcących zlikwidowania tzw. Apteki dla Aptekarza (AdA). W swoich wypowiedziach i raportach przekonują oni, że ograniczenia w zasadach otwierania aptek, wprowadzone w 2017 roku, są przyczyną utrudnionej dostępności do aptek na terenach wiejskich. Media ochoczo powtarzają tę narrację, podając liczbę 400 gmin bez apteki.

REKLAMA

Krytycznie do takiej narracji odnosi się  natomiast Naczelna Izba Aptekarska. Niedawno zaapelowała nawet do Rafała Dutkiewicza – Prezesa Pracodawców RP – by zaprzestał rozpowszechniania nieprawdziwych informacji na temat kształtu rynku aptecznego. W dziesięciostronicowym wystąpieniu NIA wyjaśniała, że to nie AdA jest przyczyną rzekomego braku aptek w 400 gminach. Powody trudności w otwieraniu i funkcjonowaniu aptek na terenach wiejskich są inne i występują w całej Europie. Również w krajach, gdzie „Apteki dla Aptekarza” nie ma.

Naczelna Izba Aptekarska do dyskusji na temat deregulacji na rynku aptecznych postanowiła włączyć się też w konstruktywny sposób. Samorząd ma własne propozycje na deregulację. NIA wskazuje, że konkretne zmiany w przepisach i ich złagodzenie, mogłyby pomóc w otwieraniu aptek tam, gdzie do tej pory się to nie udawało…

Naczelna Izba Aptekarska dołącza do zespołu Rafała Brzoski

Przedstawiciele Naczelnej Rady Aptekarskiej dołączyli ostatnio do zespołu Rafała Brzoski przygotowującego propozycje deregulacji przepisów, które utrudniają funkcjonowanie przedsiębiorcom. Samorząd zawodu farmaceuty chce w ten sposób między innymi skontrować propozycje Pracodawców RP dotyczące likwidacji „Apteki dla Aptekarza”.

– Hasło „deregulacja” nie powinno być przykrywką do tego, żeby usuwać „Aptekę dla Aptekarza”. Nie jest prawdą, że przez tę regulację upadają czy nie otwierają się apteki na wsiach. To jest kompletna bzdura. Po prostu otwieranie aptek w tych miejscach jest nieopłacalne. Zresztą duże podmioty, które optują za taką deregulacją nigdy w takich miejscach nie otwierały aptek. Dzisiaj mogą tam otwierać punkty apteczne i nadal tego nie robią. Chcemy więc mówić o uczciwej deregulacji. O usuwaniu barier i absurdów, których wokół nas jest mnóstwo – mówi Marek Tomków, Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

W jego ocenie złagodzenie niektórych wymogów, dotyczących otwierania aptek w sytuacji gdy miałyby one powstawać na terenach wiejskich, mogłoby zachęcić farmaceutów do wybierania takich lokalizacji. Samorząd swoje propozycje zebrał po hasłem „7 kroków do apteki”, na które składają się:

  1. Likwidacja „pustyń aptecznych”
  2. Więcej świadczeń zdrowotnych w aptekach
  3. Niższe podatki
  4. Finansowanie dyżurów
  5. Obniżenie kosztów
  6. Współpraca z samorządem
  7. Szybkie umowy z NFZ

Konkretne propozycje przedstawiono podczas wyjazdowego posiedzenia Naczelnej Rady Aptekarskiej, które odbyło się 18 i 19 marca w Poznaniu.

Deregulacja według NRA

Naczelna Rada Aptekarska już zgłosiła zespołowi do spraw deregulacji pierwszy z „7 kroków do apteki”. To konkretny projekt zmian w przepisach dotyczących funkcjonowania aptek. Dotyczy on zniesienia obowiązku monitorowania wilgotności w aptekach, który ma wejść w życie z początkiem grudnia 2025 roku.

– Ten wymóg jest absurdalny, bo obecnie nie istnieją nawet normy wilgotności, które odnosiłyby się do przechowywania leków. Jest to absurdalny wymóg obciążający apteki – mówi Marek Tomków.

W najbliższym czasie NIA będzie zgłaszać też kolejne propozycje. Razem stworzą program siedmiu zmian ułatwiających otwieranie aptek na terenach wiejskich, ale też utrzymanie się tych, które obecnie są na skraju opłacalności. Marek Tomków wierzy, że zyskają one poparcie zespołu deregulacyjnego Brzoski.

REKLAMA
REKLAMA

– Wierzymy w ten zespół i będziemy w nim tak długo, dopóki będziemy widzieć, że faktycznie przyświecają mu czyste intencje, a więc usunięcie zbędnych barier prawnych dla przedsiębiorców prowadzących apteki i farmaceutów. Będziemy też dbać o to, by do prac zespołu nie wkradały się pomysły dla nas niebezpieczne czy służące czyimś interesom. Na razie absolutnie takich intencji tu nie widzimy – mówi Tomków o zaangażowaniu NIA w prace zespołu.

7 kroków do apteki

W najbliższym czasie Naczelna Rada Aptekarska zaproponuje kolejne z „7 kroków do apteki”. Jednym z nich będzie znaczące obniżenie opłaty za wydanie zezwolenia na prowadzenie apteki, jeśli miałaby ona powstać na wsi lub miejscowości, w której wcześniej jej nie było. Obecnie taka opłata wynosi ponad 23 tys. zł – to spory wydatek, szczególnie na początku działalności. NIA proponuje, by w przypadku wspomnianych lokalizacji wynosiła ona około 240 zł (99% mniej).

Kolejnym pomysłem Naczelnej Izby Aptekarskiej jest umożliwienie otwierania aptek na terenach wiejskich bez konieczności prowadzenia w nich receptury aptecznej. Zdaniem samorządu izba recepturowa to dodatkowy koszt dla właściciela apteki, który w przypadku takiej lokalizacji nie ma szans się zwrócić. Utrzymanie receptury kosztuje bowiem więcej niż apteka mogłaby zarobić na sporadycznym wykonywaniu tego typu leków. Apteki na terenach wiejskich zamiast receptury aptecznej mogłyby tworzyć pokoje opieki farmaceutycznej, w których np. wykonywane byłyby szczepienia.

Inny postulat NIA dotyczy kwestii podatku od nieruchomości. Od lat farmaceuci domagają się, by apteki traktowano pod tym względem na równi z podmiotami leczniczymi, które płacą niższą stawkę podatku. Do lokalnych władz nie trafiają jednak argumenty, że apteki również realizują świadczenia takie, jak szczepienia. Deregulacja w tym obszarze oznaczałaby dla aptek niższe koszty działalności.

Naczelna Izba Aptekarska proponuje też, by w przypadku aptek działających na wsiach, obowiązywały inne godziny dyżurów opłacanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Chodzi o to, by NFZ płacił za pracę apteki wcześniej i dłużej niż za dwie godziny dopiero od godziny 19:00. Obecnie apteki w mniejszych miejscowościach skracają godziny otwarcia szukając rentowności. Dodatkowe finansowanie, poprawiłoby dostęp do nich i wsparło je ekonomicznie.

Wśród propozycji NIA jest też umożliwienie samorządom finansowania pracy aptek. Obecnie często władze powiatów tłumaczą, że nie mogą w ten sposób wspierać tego typu placówek. NIA postuluje też o przyspieszenie procedur związanych z uruchomieniem apteki. Szczególnie jeśli chodzi o podpisanie umowy z Narodowym Funduszu Zdrowia. Obecnie taka procedura może trwać nawet kilka tygodni, uniemożliwiając aptece działanie i zarabianie na siebie. Zdaniem NIA można ją skrócić nawet do 48 godzin.

Apteczne absurdy do deregulacji…

Farmaceuci przyznają, że w codziennej pracy widzą znacznie więcej obszarów, gdzie przydałoby się uproszenie przepisów, procedur i wymogów. Jednym z nich jest chociażby realizacja wniosków na zaopatrzenie w wyroby medyczne (np. pieluchomajtki). Obecnie formalności, które wiążą się z wydawaniem tego typu asortymentu z aptek, są bardziej skomplikowane niż realizacja recept na leki narkotyczne.

Członkowie Naczelnej Rady Aptekarskiej wskazują też na wymogi, nałożone na apteki kilkanaście lat temu, które obecnie nie mają większego sensu. Jednym z nich jest posiadanie przez każdą aptekę egzemplarza Farmakopei Polskiej (w wersji drukowanej lub na nośniku cyfrowym). Jeśli jeden właściciel ma kilka aptek, to w każdej z nich musi mieć osobny egzemplarz Farmakopei. Tymczasem nic nie stoi na przeszkodzie, by była ona tylko w jednej placówce. Pozostałe mogą z niej korzystać przy pomocy komunikacji elektronicznej.

Wiele absurdów i problemów w funkcjonowaniu aptek zostało też zdiagnozowanych w ubiegłym roku przez zespół do spraw preskrypcji i realizacji recept na leki recepturowe i gotowe. Od tego czasu czekają one na realizację i wdrożenie…

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA