W ubiegłą środę, Niemiecka Agencja do spraw Substancji Chemicznych dała aptekarzom możliwość produkowania środków biobójczych zawierających izopropanol do dezynfekcji rąk. Taka możliwość istniała już dla produktów na bazie etanolu. Federalne Stowarzyszenie Niemieckich Aptekarzy (ABDA) opublikowało w związku z tym specjalne wytyczne. Tymczasowe odstępstwo zezwalające na produkcję takich środków ma wstępnie obowiązywać do 31 sierpnia, może jednak w każdej chwili zostać odwołane (czytaj też: Niemcy: produkcja środków dezynfekujących w aptece będzie niedługo dozwolona).
- Sprawdź także: Przepis na roztwór dezynfekujący do rąk
Dystrybucja środków dezynfekujących
Odnośnie dystrybucji środków dezynfekujących, przy ich produkcji należy brać pod uwagę wysokie obecnie zapotrzebowanie instytucji opieki zdrowotnej, przede wszystkim gabinetów lekarskich, ale także domów opieki. ABDA podkreśla także, że jeżeli chodzi o zużycie w gospodarstwach domowych, to przede wszystkim trzeba pamiętać, że najważniejsza jest właściwa higiena rąk, a więc częste i dokładne ich mycie mydłem. Użycie środków dezynfekujących powinno natomiast mieć miejsce wyłącznie w sytuacjach, gdy przez dłuższy czas nie miało się możliwości, by ręce umyć. Dlatego do prywatnego użytku zaleca się jedynie ilości właściwe dla gospodarstwa domowego.
Środki dezynfekujące a kreatywność
Trudności w zdobyciu środków do dezynfekcji rąk sprawiają, że wciąż poszukiwane są alternatywy. Grupa Klosterfrau w liście do aptekarzy twierdzi, że spirytusowy wyciąg z melisy działa skutecznie przeciwko wirusom z otoczką, i dlatego nadaje się do dezynfekcji rąk: „Zawarty w spirytusowym wyciągu firmy Klosterfrau etanol może dzięki swoim właściwościom skutecznie działać przeciwko wirusom z otoczką. Środki do dezynfekcji na bazie etanolu działają dezynfekująco, gdy zawartość etanolu przekracza 62%. Jego zawartość w spirytusowym wyciągu Klosterfrau wynosi 79%, a więc warunek ten jest spełniony” (zobacz też: Niemcy: instrukcje dla farmaceutów w obliczu epidemii koronawirusa).
Niedobór środków dezynfekujących oraz niekończący się na nie popyt, sprawiają, że rośnie kreatywność, także w społeczeństwie. W wielu gazetach pojawiły się wskazówki, jak przygotować je samemu. Izba Aptekarska w Berlinie zdecydowanie jednak ostrzega przed samodzielną produkcją. Przewodnicząca Izby, doktor Kerstin Kemmritz, apeluje, by produkcję pozostawić fachowcom:
– Do produkcji potrzebne są tzw. gorące chemikalia, których użycie z ważnych powodów jest regulowane. Niech państwo nie majsterkują z takimi chemikaliami, i nie narażają siebie oraz innych na niebezpieczeństwo.
Doktor Kemmritz miała także podkreślić, że w gospodarstwach domowych nie ma potrzeby na duże ilości środków dezynfekujących, ponieważ wystarczające jest dokładne mycie rąk mydłem. Tymczasem to apteki zatroszczą się o to, by środki dezynfekujące były produkowane w sposób właściwy i bezpieczny, a także odpowiednio, według zapotrzebowania oraz ryzyka, rozdzielane.
- Czytaj również: Roztwór dezynfekujący do rąk bez alkoholu
AM/DAZ.online










