W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2020 roku, w Niemczech zamknąć miało się 279 aptek. W tym samym czasie otwarto 58 nowych placówek. Przewodniczący ABDA, Friedemann Schmidt, stwierdził że tendencja ta jest niepokojąca. Jego zdaniem jest to szczególnie ważne, biorąc pod uwagę starzenie się niemieckiego społeczeństwa, a także w obliczu konieczności zapewnienia obywatelom dostępu do leków już po ustąpieniu pandemii koronawirusa.
Przyjęta ostatnio ustawa wspierająca apteki (Apothekenstärkungsgesetz, VOASG) sprawiła, że mogą one spoglądać w przyszłość z nieco większą ufnością. Nowe świadczenia farmaceutyczne, takie jak zarządzanie lekami, mogą przyczynić się do lepszej opieki nad pacjentem, a także do tego, by Kasy Chorych zaoszczędziły, dzięki unikniętym hospitalizacjom (czytaj również: Niemcy: Minister Zdrowia chce wzmocnić lokalne apteki).
Po raz pierwszy liczba aptek spadła poniżej granicy 19 000 pod koniec pierwszego kwartału 2020. Wyniosła ona wtedy dokładnie 18 987 placówek. W 2017 roku spadła poniżej 20 000 i w 2012 – poniżej 21 000. Na przełomie 2019/20 działało w sumie 19075 aptek.
Nowa ustawa pomoże aptekom?
Pod koniec października, Bundestag przyjął ustawę o wzmocnieniu lokalnych aptek (VOASG). Jak twierdzi minister zdrowia, Jens Spahn (CDU), niemiecki rząd opowiada się w ten sposób za „uczciwą konkurencją pomiędzy lokalnymi i wysyłkowymi aptekami”. W ten sposób, cena leku na receptę dla ustawowo ubezpieczonego pacjenta będzie w przyszłości jednakowa – bez względu na to, czy nabędzie ją w lokalnej aptece, czy też zamówi za pomocą apteki wysyłkowej z innego kraju Unii. Co więcej, VOASG ma sprawić, że apteki będą mogły oferować więcej usług farmaceutycznych oraz otrzymywać więcej pieniędzy (czytaj również: Niemieccy farmaceuci chcą zakazu obniżania cen leków na receptę).
Schmidt miał przyjąć z zadowoleniem tę opóźnioną reakcję ustawodawcy na orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie rabatów na leki na receptę z 2016 roku:
– Wraz z ustawą wzmacniającą lokalne apteki, placówki apteczne otrzymują jasne polityczne ramy i mogą znowu patrzeć w przyszłość z nieco większą ufnością.W związku ze spadającą ilością aptek, młodzi farmaceuci potrzebują właśnie teraz perspektywy, jak mogą wspierać pacjentów w ciągu dziesięciu czy dwudziestu lat. Do tego przyczyni się ta ustaw.
Nie wszyscy w ABDA podzielają jednak tę przychylną opinię. Dr Klaus Michels, przewodniczący Stowarzyszenia Aptekarskiego Westfalen-Lippe, zgłasza wątpliwości przede wszystkim co do tego, że zakaz rabatowania leków za receptę, ma obowiązywać tylko ustawowo ubezpieczonych (GKV-Versicherte) pacjentów:
– Uważamy nie tylko, że nierówne traktowanie grup pacjentów jest niezgodne z konstytucją, ale także, że VOASG jest w całości szkodliwe, by móc uzasadnić stałe ceny w ramach wznowionego postępowania przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości.










