Rozprzestrzenianie się nowego koronawirusa sprawiło, że niemiecka spółka CGM bezpłatnie przekazała aptekarzom do użytku narzędzie „ClickDoc”, umożliwiające przeprowadzenie porady przez Internet. Pacjenci, którzy potrzebują takiej porady, nie będą już musieli pojawiać się w aptece osobiście. W ten sposób, zmniejszy się ryzyko zachorowania dla klienta i personelu apteki, a w efekcie – ograniczy się się rozszerzanie epidemii (zobacz też: Niemcy: apel polityków, by nie wykupywać leków na zapas z aptek).
ClickDoc to aplikacja telemedyczna spółki CompuGroup Medical (CGM). Ze względu na obecną, kryzysową sytuację, jednostka zależna CGM Lauer oddaje aptekarzom od zaraz do bezpłatnej dyspozycji to narzędzie umożliwiające odbycie videoporad, jak deklaruje spółka w oświadczeniu prasowym z 12 marca. „Dzięki zastosowaniu teleporad, mogą Państwo ochronić przed zarażeniem swoich klientów, swoje zespoły pracowników, ale także samych siebie i swoje rodziny”– jak czytamy.
Videoporady a ograniczenie rozprzestrzeniania się koronawirusa
W ten sposób, farmaceutyczną pomoc mogą uzyskać osoby potencjalnie zarażone, które z tego powodu nie mogą opuszczać domu. Ale także osoby należące grup szczególnego ryzyka, które nie będą już musiały narażać się ze względu na wizytę w aptece. Leki mogą zostać odebrane przez zdrowych sąsiadów albo pracowników w aptece, bądź dostarczone przesyłką kurierską, lub też zostać zamówione przez aptekę internetową. Tą metodą, ograniczeniu ulegają kontakty między ludźmi, przy jednoczesnym zachowaniu osobistego doradztwa. Videoporady stanowią szybkie, proste i pewne rozwiązanie dla wszystkich stron, jak deklaruje spółka (przeczytaj również: Apteki pozostały na linii frontu, po tym jak Francja zamknęła obywateli w domach).
– Rozwiązania CGM pozwalają aptekom niezależnie od miejsca, z uwzględnieniem danych osobowych oraz w sposób nieskomplikowany, komunikować się ze swoimi klientami, ale także ze specjalistami z innych medycznych instytucji – wyjaśnia Bernward Adams, główny menadżer CGM Lauer. – Podczas videoporady, ani aptekarz, ani klient nie muszą nosić masek ochronnych. Już sam ten fakt może sprawić, że pacjenci przestaną odczuwać strach i uspokoją się.
AM/DAZ.online










