REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 8 września 2021, 08:06

Niezależność farmaceuty gwarancją bezpieczeństwa pacjenta

Zjawisko „słupowania” jest znane na rynku farmaceutycznym od dawna. W ostatnich latach przyjęło jednak nową postać, co spotkało się z potępieniem środowiska aptekarskiego, ale stało się też przedmiotem postępowań Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej i sądów administracyjnych. O kulisach tego typu spraw oraz roli samorządu zawodu farmaceuty w ich monitorowaniu rozmawiamy z Prezesem Okręgowej Rady Aptekarskiej we Wrocławiu – mgr. farm. Marcinem Repelewiczem.

Wywiad z prezesem Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej w najnowszym numerze magazynu MGR.FARM (fot. MGR.FARM)

M.R.: O występowaniu samego zjawiska, jak wspomniałem wcześniej, mówiło się w środowisku już od jakiegoś czasu. Jego rozrost rozpoczął się w mojej ocenie po 2018 roku. Pierwsza sprawa trafiła do mnie jeszcze podczas trwania ostatniego zjazdu wyborczego DIA, na którym została mi powierzona funkcja prezesa ORA. Zgłosiła się do mnie farmaceutka z prośbą o wsparcie Izby właśnie przy podejrzeniu przejęcia apteki „na słupa”. Już po okręgowym zjeździe aptekarskim sprawa została przez nas dokładnie przeanalizowana. Zebrany materiał potwierdził przypuszczenia, w związku z tym DIA wstąpiła na prawach strony w postępowanie administracyjne i bierze w nim aktywny udział. Sprawa wspomnianej apteki do dnia dzisiejszego nie zakończyła się, niemniej jednak pierwsze decyzje Inspekcji potwierdzają słuszność naszych podejrzeń.

REKLAMA

Ł.W.: Jak wygląda udział i rola izby w postępowaniach WIF w tego typu sprawach?

M.R.: Może w pierwszej kolejności zacznę od sprostowania pewnej oczywistej nieprawdy, która jest rozpowszechniana przez środowisko biznesowe. Otóż uprawnienie samorządu do inicjowania tego rodzaju spraw i uczestniczenia w nich na prawach strony zostało potwierdzone przez kilkaset orzeczeń Naczelnego Sądu Administracyjnego i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Wynika ono wprost z przepisów ustawy o izbach aptekarskich. Tymczasem próbuje się to uprawnienie przedstawić jako nielegalne wpływanie na działania Inspekcji Farmaceutycznej. To oczywista nieprawda. Mam wrażenie, że powielana tylko po to, aby przedstawić wypaczony obraz pracy naszego samorządu.

W obecnej kadencji Okręgowa Rada Aptekarska już na samym początku swojego działania podjęła uchwałę, która jasno określiła strategię i kierunek działań DIA w takich przypadkach. W sytuacjach, w których otrzymujemy informacje o możliwości obejścia prawa w zakresie przejmowania bądź otwierania aptek, podejmujemy działania weryfikacyjne. Jeśli podejrzenia się uprawdopodobniają, włączamy się jako Izba zarówno w postępowania administracyjne, jak i procesy sądowe. Takie uprawnienie wprost wynika z przepisów ustawy o izbach aptekarskich – mamy współpracować z Państwową Inspekcją Farmaceutyczną w sprawach dotyczących farmacji i wykonywania zawodu. Proszę pamiętać, że ostateczne rozstrzygnięcia należą zawsze do Inspekcji Farmaceutycznej lub sądu administracyjnego. Izba jest tu jedynie pomocnikiem, choć z całą odwagą mogę powiedzieć, że nader aktywnym. Ustawodawca nałożył na samorząd aptekarski obowiązek obrony zbiorowych i indywidualnych interesów farmaceutów, w tym aptekarzy. Staramy się z tego obowiązku wywiązywać w pełnym wymiarze.

Ł.W.: Wiem, że kilka z tego typu spraw zakończyło się w sądzie administracyjnym. Jaki miały finał?

M.R.: Tak, jesteśmy już po pierwszym prawomocnym wyroku w sprawie uzależnienia spółki farmaceutów, którzy występowali o przejęcie apteki. Zarówno Inspekcja Farmaceutyczna, jak i Wojewódzki Sąd Administracyjny jednoznacznie potwierdziły, iż z uwagi na specyficzne zapisy i klauzule w umowach farmaceuci nie posiadali żadnej realnej zdolności do rozporządzania i zarządzania swoją potencjalną apteką. Gros umów, którymi farmaceuci byli związani, w pełni uzależniały ich od decyzji zagranicznego holdingu. Uznano, że są oni po prostu elementem grupy kapitałowej, która prowadzi sieć aptek. Zasadne było zatem odmówienie przeniesienia zezwolenia z uwagi na przekroczenie progu koncentracji.

REKLAMA
REKLAMA

Dodatkowo w kilku innych sprawach, w których na prawach strony uczestniczy Dolnośląska Izba Aptekarska, zapadły kolejne wyroki o bardzo podobnej treści. WSA oddalił skargi spółek i wprost wykazał, że farmaceuci ubiegający się o prowadzenie apteki nie mają możliwości swobodnego jej prowadzenia z uwagi na umowy wiążące ich z podmiotami trzecimi. Ustalenie to prowadziło do wniosku, że w ten sposób powstała grupa kapitałowa prowadząca apteki w liczbie przekraczającej ustawowy próg. Daje nam to poczucie, że wykształciła się stabilna i logiczna linia orzecznicza sądów w tym zakresie. Niestety borykamy się tu z problemem systemowym, na który nie mamy wpływu jako Izba, czyli z przewlekłością postępowań.

Ł.W.: Można odnieść wrażenie, że za swoje działania w tym zakresie Pana Izba była krytykowana. Pojawiło się w mediach kilka publikacji, w których niektórzy farmaceuci zarzucali jej, że zamiast ich wspierać, rzuca im kłody pod nogi. Jak odniesie się Pan do tych zarzutów?

M.R.: Rzeczywiście nie dało się nie zauważyć, że niektóre postępowania prowadzone przy udziale DIA spotkały się z medialnymi atakami. Jak Pan na pewno pamięta, kilka głośniejszych spraw, w których niezasadnie zarzucano Izbie bezprawne czy też szkodliwe działania, było również opisywanych na łamach „MGR.FARM”. Dziwnym trafem w każdym z tych przypadków strona starająca się o przejęcie apteki niezwykle „twórczo” operowała opisywanymi faktami i pomijała najważniejsze z nich. Przemilczano np. fakt, że to nie Izba wydaje bądź cofa zezwolenia na prowadzenie apteki. Samorząd nie ma takich kompetencji i – jak podkreślałem to już wielokrotnie – decyzje w oparciu o obiektywny stan prawny i materialny podejmuje Państwowa Inspekcja Farmaceutyczna. Natomiast członkowie DIA zawsze mają wsparcie w samorządzie i jeżeli mają potrzebę czy to konsultacji, czy też szerszej porady prawnej, mogą się po taką pomoc zgłosić. Izba nie może i nie będzie przymykać oczu na próby obchodzenie prawa i zawsze będzie stała na straży interesu indywidualnego, ale przede wszystkim zbiorowego farmaceutów.

Przeczytałeś dopiero 25% całego wywiadu.
Całość dostępna w najnowszym numerze magazynu MGR.FARM


REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA