REKLAMA
Magazyn mgr.farm
Redakcja mgr.farm

O marżach na leki i ich dostępności dla pacjenta

pon. 11 lipca 2022, 11:15

6 lipca odbyło się posiedzenie sejmowej Komisji Zdrowia, w czasie którego rozmawiano na temat bezpieczeństwa lekowego, a także o dostępie pacjentów do innowacyjnych terapii. W czasie posiedzenia podjęto się tematu marż aptecznych i jej wpływie na rentowność aptek oraz hurtowni farmaceutycznych. Nie obyło się także bez podjęcia tematu problemu z dostępnością niektórych leków.

Włoski eksport antybiotyków poza granice Unii Europejskiej ma wartość 440 milionów euro (fot. Shutterstock).
10 największych hurtowni farmaceutycznych w Polsce, zaopatrujących ponad 90% aptek naszego kraju, z powodu dystrybucji leków refundowanych generuje straty liczone w dziesiątkach milionów złotych (fot. Shutterstock)

Andrzej Stachnik, Prezes Związku Pracodawców Hurtowni Farmaceutycznych podkreślił na posiedzeniu, że niskie marże apteczne to nie tylko problem aptek. Wskazuje on, że 10 największych hurtowni farmaceutycznych w Polsce, zaopatrujących ponad 90% aptek naszego kraju, z powodu dystrybucji leków refundowanych generuje straty liczone w dziesiątkach milionów złotych. Winą za taki stan rzeczy, Stachnik obarcza niskie marże apteczne, które w 2014 roku zostały obniżone z 10 do 5%. Jednocześnie zwraca on uwagę na to, że spadek rentowności hurtowni farmaceutycznych może spowodować ograniczenie ich dystrybucji, co przełoży się na mniejsze zapasy tych leków w hurtowniach i wpłynie negatywnie na bezpieczeństwo lekowe w Polsce.

Czy apteki będą w stanie zapewnić bezpieczeństwo lekowe pacjentom?

Zagrożenie bezpieczeństwa lekowego pacjentów związane z niskimi marżami aptecznymi zauważa także wiceprezes Naczelnej Izby Aptekarskiej, Marek Tomków. Wskazuje on, że marża apteczna na drogie leki, które apteki kupują, kolejno sprzedają pacjentom, a następnie czekają na  zwrot pieniędzy od NFZ zostaje aktualnie “zjedzona” przez inflację (czytaj również: Wynagrodzeniem apteki jest tylko marża). W związku z tym może pojawić się problem polegający na tym, że apteki nie będą kupować drogich leków refundowanych, ponieważ ich sprzedaż zamiast generować zyski, przynosi straty. Prezes jednocześnie wskazał, że 14 dni kalendarzowych, jakie Narodowy Fundusz Zdrowia ma na wypłatę refundacji jest zdecydowanie zbyt długim okresem.

REKLAMA

Co na to Ministerstwo Zdrowia?

W odpowiedzi na powyższe postulaty, wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski stwierdził, że resort zauważa te problemy. Jednak wskazuje, że apteki oraz hurtownie farmaceutyczne nie mają ograniczeń w sprzedaży leków nierefundowanych oraz suplementów diety, na które nie zostały narzucone stałe marże urzędowe. Apteki i hurtownie mogą je dowolnie podwyższać, aby zwiększyć swoją rentowność. Natomiast, w kwestii terminów wypłat refundacji, wiceminister podkreślił, że Narodowy Fundusz Zdrowia wypłacać aptekom należne pieniądze najszybciej jak to tylko możliwe. Problemem są jednak niedobory kadrowe, które znacznie ograniczają pracę NFZ, a tym samym wpływa to na dłuższy okres oczekiwania pieniędzy przez apteki.

REKLAMA

Sytuacja dostępności lekowej w Polsce jest na dobrym poziomie

W sprawie dostępności lekowej w Polsce głos zabrała natomiast Ewa Krajewska, Główny Inspektor Farmaceutyczny. Wskazuje ona, że średnia miesięczna wstrzymań przez podmioty odpowiedzialne sięga w tym roku liczby prawie 300 produktów leczniczych. Tłumaczyła, że przyczyny takiego stanu rzeczy upatruje się w pandemii COVID-19, która wpłynęła, m.in. na zaburzenie łańcuchów dostaw. Ewa Krajewska odniosła się także do wojny na Ukrainie. Wskazała ona, że poza chwilowym zwiększonym zapotrzebowaniem na niektóre grupy leków na początku konfliktu zbrojnego, nie odnotowano innych problemów. Podkreśliła, że sytuację dostępności lekowej w Polsce należy uznać za dobrą.

Grzegorz Cessak, prezes URPL zwrócił natomiast uwagę, że przyczyn problemu z dostępnością niektórych leków należy także upatrywać, m.in. w zmianie miejsca ich wytwarzania, zmianie technologii produktu, a także zmianie składu produktu.

Wiceminister zdrowia, Maciej Miłkowski zwraca natomiast uwagę na zwiększenie liczby nowych refundowanych terapii w chorobach rzadkich i ultrarzadkich, a także w onkologii, które dostępne są w naszym kraju od 1 lipca.

Źródło: MB/ Sejm

REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA