REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 17 sierpnia 2021, 08:01

Ochłodzenie relacji z Izraelem w kontekście rynku aptek i leków…

W ostatnich tygodniach znacznie ochłodziły się relacje Polski z Izraelem. To wynik nowelizacji Kodeksu postępowania administracyjnego, która uniemożliwia zgłaszanie roszczeń przez Żydów, którzy utracili majątek podczas II wojny światowej. Czy ta sytuacja może wpłynąć na bezpieczeństwo lekowe naszego kraju?

"Niewiele osób wchodzi do zawodu farmaceuty, a co więcej, farmaceuci coraz częściej wybierają pracę w koncernach farmaceutycznych" - mówi Prezes Super-Pharm (fot. Shutterstock)
Izraelskie inwestycje na terenie Polski to m.in. sieć aptek Super-Pharm czy produkcja leków firmy Teva (fot. Shutterstock)

Pogorszenie relacji między Polską i Izraelem to efekt nowelizacji Kodeksu postępowania administracyjnego, który – zdaniem Izraela – zamyka drogę do roszczeń Żydom, którzy utracili swój majątek nad Wisłą w trakcie i po II wojnie światowej. To spotkało się z krytyką izraelskich władz, które odwołały bezterminowo charge d’affairs swojej ambasady w Polsce i wstrzymał planowany na wrzesień wyjazd nowego ambasadora. W odpowiedzi Warszawa zdecydowała, że przebywający obecnie na urlopie ambasador Polski w Izraelu Marek Magierowski również nie wróci, przynajmniej na razie, do swojej placówki.

REKLAMA

Przedsiębiorcy i eksperci zastanawiają się natomiast, jak ochłodzenie stosunków między Polską i Izraelem wpłynie na wzajemne relacje biznesowe. Według danych Narodowego Banku Polskiego firmy i obywatele Izraela zainwestowali w Polsce w w 2019 r. 194,3 mln zł w ramach tzw. bezpośrednich inwestycji zagranicznych.

Izraelska sieć aptek w Polsce

Choć inwestycje Izraela w Polsce nie należą do najwyższych, to dotyczą kilku kluczowych sektorów gospodarki. Jednym z nich są leki. Business Insider przypomina, że w Polsce działa izraelska sieć drogerii i aptek Super-Pharm.

– To pochodzący z Izraela gigant handlowy, który powstał pod koniec lat 70. i ma siedzibę w miejscowości Herclijja nieopodal Tel Awiwu. Drogeria działa przede wszystkim na rodzimym rynku, gdzie ma już ok. 250 sklepów i zatrudnia kilka tysięcy pracowników. Polska jest dla Super-Pharmu drugim największym rynkiem zagranicznym. Obecnie nad Wisłą działa ponad 70 placówek, przede wszystkim w dużych miastach – pisze Business Insider.

O obecności Super-Pharm w Polsce zrobiło się głośno 4 lata temu, gdy w życie wchodziła nowelizacja Prawa farmaceutycznego nazywana „apteką dla aptekarza”. Zagraniczne sieci aptek protestowały wtedy przeciwko nowym przepisom, które ograniczały im możliwość rozwoju. W mediach pojawiały się wtedy informacje o naciskach wywieranych bezpośrednio na Mateusza Morawieckiego, by ten zatrzymał „aptekę dla aptekarza” (czytaj również: Morawiecki pomaga izraelskiej sieci Super-Pharm?).

Izraelska gazeta Haaretz pisała wtedy, że sieć w Polsce jest bardzo opłacalna i pomaga zrównoważyć spadającą sprzedaż i rentowność swoich izraelskich oddziałów. Dziennikarze wskazywali też, że zyski Super-Pharm w Polsce są wyższe niż w Izraelu, gdzie spadły ze względu na spadek konsumpcji i konkurencji z sieciami supermarketów. W rezultacie do pewnego stopnia, rentowność sprzedaży w Polsce dotuje sieć w Izraelu (czytaj również: ‘Apteka dla aptekarza’ zablokuje powstanie 15 aptek Super-Pharm).

Z kolei CEO Super-Pharm Nitzan Lavie miał stwierdzić na konferencji prasowej, że w 2016 roku zysk brutto sieci doznał spadku na skutek zwiększonej minimalnej płacy i rosnącej konkurencji.

REKLAMA
REKLAMA

– Chcemy się rozwijać i możemy poświęcać nasze przychody w Izraelu, by zapewnić niższe ceny leków naszym pacjentom. Dzieje się tak dlatego, że zarabiamy w Polsce i Chinach – powiedział.

Działania Super-Pharm w Polsce są przedmiotem krytyki ze strony polskich farmaceutów. Związek Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek wielokrotnie wskazywał, że izraelska sieć nie płaci w Polsce podatku CIT. Pojawiały się też zarzuty, że sieć próbuje obchodzić zapisy „apteki dla aptekarza”, a interpelację w tej sprawie do Ministra Zdrowia skierował poseł Stanisław Żuk (czytaj więcej: Poseł pyta czy sieć Super-Pharm przejęła aptekę niezgodnie z przepisami?).

Izraelskie leki w polskich aptekach

Business Insider w swojej publikacji zwraca uwagę, że w polskich aptekach można natknąć się też na leki produkowane przez izraelską firmę Teva. Została ona założona w 1901 roku, a jej siedziba mieści się w Izraelu. Obecnie w jej portfolio znajduje się 1800 cząsteczek, a co roku wytwarza około 70 miliardów tabletek. Na całym świecie działa ponad 70 zakładów produkcyjnych firmy – także w Polsce (czytaj również: Super-Pharm kupi zakłady firmy Teva?).

– Teva w Polsce jest trzecią firmą na rynku, pod względem wielkości sprzedaży leków do pacjenta. W zakładzie produkcyjnym w Krakowie, Teva wytwarza 3,5 miliarda tabletek rocznie, z czego ponad 65% trafia na eksport. Teva w Polsce zapewnia pacjentom szeroką ofertę ponad 500 preparatów, będąc jednocześnie drugim pod względem liczby opakowań dostawcą leków – czytamy na stronie firmy.

Aktualnie Teva posiada w swoim portfolio antybiotyki, leki stosowane w cukrzycy, osteoporozie, zaburzeniach ośrodkowego układu nerwowego, chorobach urologicznych, serca, układu oddechowego, transplantologii i leczeniu nowotworów. Teva jest też wiodącym dostawcą produktów dostępnych bez recepty w tym takich marek jak Hepatil, Flegamina, Vibovit czy Aviomarin (czytaj również: W Izraelu protesty przeciwko decyzji Teva Pharmaceutical).

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA