Ta ustawa określa minimalną wysokość wynagrodzenia niemal wszystkich pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Jej nowelizacja jest od dawna wyczekiwana przez wielu przedstawicieli zawodów medycznych, którzy od lat domagali się podwyżek. Wśród nich są również farmaceuci pracujący w podmiotach leczniczych – farmaceuci szpitalni i farmaceuci kliniczni (czytaj również: Farmaceuci szpitalni znów pominięci przy dodatkach covidowych…).
Sposób wyliczania minimalnego najniższego wynagrodzenia zasadniczego określa tak naprawdę załącznik do ustawy, którym jest tzw. tabela płac. Szereguje ona wszystkie zawody w grupy, przypisane do odpowiednich współczynników. To iloczyn takiego współczynnika i średniej krajowej ogłoszonej przez Główny Urząd Statystyczny za poprzedni rok.
Farmaceuci znaleźli się w dwóch grupach współczynnikowych:
- 2 – farmaceuta ze specjalizacją – współczynnik 1,29
- 5 – farmaceuta bez specjalizacji – współczynnik 1,02
W praktyce oznacza to, że w przypadku przyjęcia ustaw, od 1 lipca minimalne wynagrodzenie zasadnicze farmaceuty ze specjalizacją wyniesie 7 304,66 zł. Natomiast w przypadku farmaceuty bez specjalizacji będzie to kwota 5 775,78 zł.
Ustawa powstrzyma odpływ farmaceutów ze szpitali?
W trakcie wczorajszego posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia, w imieniu farmaceutów głos zabrała Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej – Elżbieta Piotrowska-Rutkowska.
– Ja reprezentuję grupę farmaceutów szpitalnych i klinicznych zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Jesteśmy jak najbardziej za procedowaniem tego projektu ustawy, ze względu na to, że otoczenie ekonomiczne będzie sprzyjało naszym zdaniem temu, że farmaceuci szpitalni i kliniczni nie będą zwalniali się czy odpływali ze szpitali – mówiła Prezes NRA.
Podkreślała, że dotychczas grupa zawodowa farmaceutów w podmiotach leczniczych była przez wiele lat pomijana, jeżeli chodzi o finansowanie (czytaj również: Przeźroczyści farmaceuci szpitalni? Po studiach zarobią tylko o 400 zł więcej niż technik…).
– Ja reprezentuję grupę zawodową, która w szpitalach jest zobligowana do specjalizacji. Zarówno farmaceuta kliniczny, jak i farmaceuta szpitalny kierownik apteki. My specjalizację pokrywamy z własnych środków finansowych, tak jak inne grupy zawodowe, jak diagności laboratoryjni. W związku z tym ta propozycja daje nam oddech, ku temu żeby specjalizować się. Jest też szansą na to, że farmaceuci będą chętnie podejmowali pracę w podmiotach leczniczych, w szpitalach. A wiemy, że w dzisiejszym stanie rzeczy farmaceuci szpitalni zwalniają się ze szpitali i podmioty lecznicze mają problemy kadrowe w zakresie farmaceutów – mówiła Elżbieta Piotrowska-Rutkowska.
Szefowa samorządu zawodu farmaceutów wyraziła poparcie dla dalszego procedowania ustawy.
– Farmaceuci szpitalni gdyby nie zostali w jakiś sposób docenieni, mieliśmy deklaracje, przeprowadziliśmy stosowne badanie, z których wynikało, że byli zdecydowani na zwalnianie się i rezygnację z pracy w aptekach szpitalnych i przechodzenie do innych sektorów – wskazywała.
Dzisiaj odbędzie się drugie czytanie Ustawy.
©MGR.FARM










