REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 14 stycznia 2019, 09:14

Pacjenci narzekają na apteki w Głownie

Apteki w Głownie nie wywiązują się z obowiązku dyżurowania. Pacjenci skarżą się na to w lokalnych mediach i opisują swoje przygody z poszukiwaniem otwartych w weekend aptek. W ostatnich dniach zdarzyło się kilka takich sytuacji…

Sprawa apteki „Pod Solankami”, jedynej całodobowej apteki w Grudziądzu, ciągnie się już od 1,5 roku (fot. Shutterstock).
Pacjenci skarżą się na dyżury aptek w Głownie. Problem dotyczy jednak całej Polski (fot. Shutterstock)

W nocy z 4 na 5 stycznia działającej apteki poszukiwała w Głownie matka z chorym dzieckiem. Dziewczynkę bolało ucho, więc matka udała się z nią do lekarza dyżurującego w ramach opieki nocnej i doraźnej. Ten stwierdził bakteryjne zapalenie gardła i ucha środkowego. Przepisał dziecku antybiotyk, a pielęgniarka poinformowała która apteka, zgodnie z harmonogramem, pełni dyżur. Na miejscu okazało się jednak, że apteka była zamknięta.

REKLAMA

– Z wręcz „wyjącym” z bólu dzieckiem zaczęłyśmy szukać otwartej apteki. Byłyśmy we wszystkich. Mimo, że były zasłonięte rolety i nie paliło się światło, dzwoniłam, pukałam, wszędzie cisza – relacjonuje kobieta. Ostatecznie lek udało jej się kupić dopiero następnego dnia rano.

Urzędnicy zaskoczeni skargami

Tego typu sytuacji czytelnicy zgłosili więcej do redakcji Wieści z Głowna i Strykowa. Pod koniec ubiegłego roku jeden z mieszkańców pisał, że apteka, która miała pełnić dyżur, wywiesiła kartkę z informacją, że najbliższa czynna placówka znajduje się w Łowiczu. Dziennikarze zgłosili je do Starostwa Powiatowego. Urzędnicy byli zaskoczeni. Wcześniej nikt z apteki nie zawiadamiał ich o tym, że w danym terminie dyżur nie będzie mógł zostać zrealizowany.

Właściciel apteki tłumaczy z kolei, że jego placówka jest gotowa do pełnienia dyżurów, ale są one zbyt drogie. Liczba osób przychodzących do apteki nocą jest znikoma, a koszty obsługi wysokie. 67 zł za każdą godzinę dyżuru magistra farmacji oraz konieczność oddania wolnych dni to główne, ale nie jedyne przyczyny z rezygnacji uruchamiania przez apteki „nocnego okienka”. Do innych należą chociażby koszty energii elektrycznej. Właściciel apteki twierdzi, że od dłuższego czasu prosi starostwo, by nie umieszczało jego apteki w harmonogramie dyżurów. Bezskutecznie.

REKLAMA
REKLAMA

10 skarg na dyżury aptek do WIF

Problem aptek, które nie pełnią dyżurów według harmonogramów ustalanych przez Starostwa Powiatowe ma zasięg ogólnopolski. W ubiegłym roku na terenie Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego w Łodzi, zgłoszono w sumie 10 skarg na takie sytuacje. Inspektorzy w takich przypadkach wyjaśniali sytuację i przypominali właścicielowi apteki o jego ustawowych obowiązkach. Z reguły po takich interwencjach problemy już się nie powtarzały.

Łódzki WIF przyznaje jednak, że na dłuższą metę porządek w tej kwestii zapełniłoby tylko znowelizowanie przepisów, uwzględniające interesy każdej ze stron (czytaj więcej: Konflikty wokół dyżurów aptek narastają. Ministerstwo Zdrowia zwleka…).

Źródło: ŁW/Wieści z Głowna i Strykowa

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA