REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 23 września 2020, 11:55

Pieluchomajtki na receptę? Obecny sposób sprzedaż jest zbyt skomplikowany…

Posłanka Małgorzata Chmiel wystosowała do Ministra Zdrowia interpelację dotyczącą sposobu sprzedaży w aptekach pomocniczych środków chłonnych. Jej zdaniem obecny system jest zbyt czasochłonny i skomplikowany, przez co naraża pracowników aptek i pacjentów.

Od 1 października 2023 r. wystawianie zleceń na zaopatrzenie w wyroby medyczne w formie papierowej będzie możliwe tylko i wyłączne w wyjątkowych przypadkach (fot. Shutterstock)
Skomplikowane zasady sprzedaży w aptekach środków chłonnych od dawna budzą kontrowersje (Fot. Shutterstock)

– Zwracam się do Pana Ministra w sprawie sposobu sprzedaży przez apteki pomocniczych środków chłonnych. Stosowane dziś rozwiązanie jest bardzo czasochłonne i skomplikowane – niepotrzebnie naraża pracownika apteki oraz pacjenta na zbędny, przedłużający się kontakt. Prostsze i z pewnością bardziej korzystne dla wszystkich stron byłoby refundowanie środków pomocniczych wydawanych z apteki na podstawie recepty z odpowiednim poziomem odpłatności – napisała posłanka Małgorzata Chmiel w interpelacji do Ministra Zdrowia.

REKLAMA

Jednocześnie poprosiła resort o wskazanie, w jaki sposób można zmienić art. 40 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz późniejsze rozporządzenie z dnia 20 lipca 2020 r. art. 16 ust. 1 w zakresie sposobu sprzedaży przez apteki pomocniczych środków chłonnych. Ministerstwo ma też odpowiedzi na pytanie pracuje nad zmianą tych przepisów.

Więcej formalności niż przy ślubie…

Przypomnijmy, że poziom skomplikowania sprzedaży refundowanych wyrobów medycznych w aptekach był też przedmiotem petycji, jaka w 2019 roku trafiła do Ministra Zdrowia. Jej autorka skrytykowała wtedy ogrom formalności niezbędnych do wypełnienia, podczas realizacji w aptece wniosku na pieluchomajtki (czytaj więcej: Żeby wykupić pieluchomajtki w aptece, trzeba więcej formalności niż przy ślubie…).

– Żeby wykupić pieluchomajtki należy wypełnić więcej formalności niż przy ślubie. Obecnie łatwiej kupić w aptece narkotyki niż materiały medyczne. Pacjenci kupujący wyroby medyczne traktowani są jak by chcieli handlować pieluchami na czarnym rynku – twierdziła autorka petycji.

REKLAMA
REKLAMA

Resort zdrowia odpowiadając wtedy na petycję zapewniał, że wyda nowe rozporządzenie w sprawie zlecenia na zaopatrzenie w wyroby medyczne oraz zlecenia naprawy wyrobu medycznego (co będzie oznaczało również przygotowanie skróconego wobec obowiązującego obecnie wzoru zlecenia). Tak też się stało (czytaj więcej: Ministerstwo skraca zlecenia na wyroby medyczne. Cztery strony zamiast siedmiu…).

Aktualnie sprzedaż i refundacja wyrobów medycznych w aptekach odbywa się poprzez system eZWM. Farmaceuci nadal jednak sygnalizują, że dużo łatwiejszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie refundacji materiałów chłonnych za pomocą recept – tak jak to ma miejsce chociażby w przypadku pasków do glukometów, które również są wyrobem medycznym (czytaj więcej: 7 dni na wsteczną realizację zlecenia na wyroby medyczne. Co to oznacza?).

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA