– Chciałem biegać, jeździć na rowerze i nie słodzić. Tymczasem robię idiotyczne skany druczków NFZ opisując każdy kolejny, co zajmuje dwadzieścia razy więcej czasu niż przed „uproszczeniem” procedury w ramach digitalizacji – napisał w sobotę na Twitterze Marek Tomków, wiceprezes NRA.
Jego głos nie jest odosobniony. Farmaceuci w mediach społecznościowych też skarżą się, że to co miało uprościć ich pracę, tak naprawdę dodało im obowiązków. We wrześniu Departament Gospodarki Lekowej Narodowego Funduszu Zdrowia zapowiedział bowiem zmiany w sposobie przekazywania zestawień zbiorczych, w których znajdują się recepty dla obcokrajowców (czytaj więcej: Ministerstwo Zdrowia od 1 października likwiduje absurd, który na Twitterze wytknął farmaceuta… ).
Chciałem biegać, jeździć na rowerze i nie słodzić. Tymczasem robię idiotyczne skany druczków NFZ opisując każdy kolejny, co zajmuje dwadzieścia razy więcej czasu niż przed ,, uproszczeniem" procedury w ramach digitalizacji. Może @a_niedzielski wesprze powrót zdrowego rozsądku.
— Marek Tomków (@MarekTomkow) October 19, 2019
Do tej pory apteki kserowały takie dokumenty i w takiej formie załączały je do zestawień refundacyjnych. Jednak w przypadku e-recept takie rozwiązanie wydawało się absurdalne. Dlatego też we wrześniu NFZ wydał komunikat:
– Narodowy Fundusz Zdrowia informuje, że w związku ze zmianami w systemie informatycznym polegającymi na wprowadzeniu nowych funkcji i udogodnień dla aptek/punktów aptecznych, które są elementem przekazywania uzgodnionego zestawienia zbiorczego w postaci elektronicznej, umożliwia się przesyłanie skanów dokumentów, wynikających z § 13 ust. 5 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 13 kwietnia 2018 r. w sprawie recept (Dz. U. z 2018 r. poz. 745 z póżn. zm.) za pomocą SZOI/Portal Świadczeniodawcy – informował NFZ.
Ułatwienie czy utrudnienie?
Aptekarze dość szybko zaczęli krytykować zmianę. Część z nich wskazywało, że nie posiada w aptekach skanerów. Okazało się jednak, że NFZ akceptuje nie tylko skany, ale też i zdjęcia dokumentów. Z uzyskanych z NFZ przez Śląską Izbę Aptekarską informacji wynika, że dokumenty mogą być przesyłane w jednym z następujących formatów: pdf, jpg, jpeg lub png, a wielkość pliku nie może przekraczać 10 MB.
Skany należy przesyłać za pomocą Portalu Świadczeniodawcy lub SZOI wykorzystując nową funkcjonalność – Przekaż dokumenty (obecnie jeszcze nieaktywna) znajdującą się na portalu w części Okresy rozliczeniowe (czytaj również: Obcokrajowiec w aptece. Podsumowanie informacji… ).
– Ze względu, że zatwierdzanie zestawienia zbiorczego będzie uzależnione od wyniku sprawdzenia, czy dla wszystkich wydanych opakowań produktów ujętych do rozliczenia w ramach bieżącego zestawienia zbiorczego, dla których system informatyczny zidentyfikował konieczność przekazania ww. skanów dokumentów, skany zostały przekazane i pozytywnie zweryfikowane przez operatora oddziału wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, przypominamy aptekom o konieczności przygotowania się do tej zmiany – informuje Śląska Izba Aptekarska.
Będzie kolejna zmiana?
Po wpisie wiceprezesa NRA na Twitterze, prezes NFZ Adam Niedzielski poprosił o kontakt w prywatnej wiadomości. Niedługo po tym Marek Tomków napisał:
– Dziękuję bardzo Adamowi Niedzielskiemu za szybką reakcję. To jest dobra zmiana. Niestety, postawił mnie w trudnej sytuacji. Muszę odłożyć precelki i iść pobiegać. Kto mieczem… – napisał wiceprezes NRA.
Dziękuję bardzo @a_niedzielski za szybką reakcję. To jest dobra zmian a. Niestety, postawił mnie w trudnej sytuacji. Muszę odłożyć precelki i iść pobiegać. Kto mieczem…
— Marek Tomków (@MarekTomkow) October 19, 2019
Czy szykuje się zatem kolejna zmiana w przepisach?
Źródło: ŁW/TT/OIA w Katowicach










