REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 5 listopada 2020, 10:45

Polacy rzucili się do aptek by kupić pulsoksymetry. Już ich brakuje…

Wypowiedź Ministra Zdrowia, że w opiece nad pacjentami skąpo lub bezobjawowymi będą wykorzystywane pulsoksymetry, wywołała wzrost zainteresowania tego typu sprzętem w aptekach. Te, które miały je na stanie, wszystko sprzedały. Pozostałe nie są w stanie już zdobyć urządzeń w hurtowaniach.

– O ile w poprzednich okresach najczęściej sprzedawano pojedyncze sztuki urządzeń, tak w ostatnim miesiącu zauważyć można nawet trzy- czterocyfrowy wzrost popytu na nie. Pokazuje to skalę zapotrzebowania. W związku z ograniczoną dostępnością jesteśmy w stałym, intensywnym kontakcie z dystrybutorami, aby zapewnić ciągłość dostaw – powiedziała PAP dyrektor ds. zakupów w Gemini Polska Jagoda Kańkowska-Berke.

REKLAMA

Wzrost zainteresowania pulsoksymetrami można zaobserwować w całym kraju. Farmaceuci w mediach społecznościowych sygnalizują, że po telefonach z pytaniami o szczepionki i Viregyt K, teraz przyszedł czas na pulsoksymetry (czytaj również: Pacjenci pytają w aptece częściej o Viregyt K? Oto przyczyna…).

– Odbieramy telefony od osób, które w ich poszukiwaniu obdzwaniają wszystkie apteki w mieście. Wielu ludzi pyta naraz o pulsoksymetry i szczepionki na grypę. Niestety, ani jednego, ani drugiego nie mamy – powiedziała PAP pani Anna z apteki w dzielnicy Zatorze.

– Nie ma ich w tej chwili. Nigdy dotąd nie było ich w naszej aptece, ale w ubiegłym tygodniu zamówiliśmy cztery na próbę. Sprzedały się. Zamówiliśmy kolejną dostawę, mają być w przyszłym tygodniu – mówi inna farmaceutka zapytana przez PAP.

REKLAMA
REKLAMA

Brakuje ich wszędzie…

Urządzeń brakuje już w hurtowniach. Zresztą niektóre z nich do tej pory nie miały ich nawet w ofercie. O urządzenia można też pytać w sklepach ze sprzętem medycznym. Pracownica jednego z nich powiedziała PAP, że we wtorek przyszła dostawa 300 sztuk. Dodała, że odbiera wiele telefonów z pytaniami o dostępność i cenę, ale też np. o możliwość rezerwacji. Urządzenie kosztuje ok. 130 zł.

Prezes Okręgowej Izby Aptekarskiej w Łodzi Paweł Stelmach przekazał PAP, że w ostatnim czasie znacznie wzrosło zainteresowanie klientów pulsoksymetrami. W związku z czym urządzeń nie ma w większości aptek województwa. Na problem z dostępnością pulsoksymetrów zwrócą uwagę też Robert Gocał z kieleckiej okręgowej izby aptekarskiej (czytaj również: Od początku pandemii 6 farmaceutów zmarło przez koronawirusa).

– Słyszałem o przypadkach, że apteki próbowały kupić pulsoksymetry w hurtowniach i takie zamówienia były limitowane, a zamówienia sprzed kilku tygodni dotarły do nich dopiero teraz – powiedział PAP Gocał.

Źródło: ŁW/Gazeta Prawna/PAP

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA