Katarzyna Kubisiowska jakiś czas temu przeprowadziła wywiad z Katarzyną Turzańską, lekarzem anestezjologiem. Rozmowa dotyczyła między przyjmowania leków przeciwbólowych (czytaj również: Szansa na lepszą walkę z bólem – naukowcy z UW odkryli nową substancję). Jak się okazuje, Polacy od lat przodują pod tym względem na tle Europy. Badania przeprowadzane m.in. przez CBOS w 2016 roku pokazały, że 89% naszych rodaków przyjmuje leki, których tak naprawdę wcale nie potrzebuje. W dodatku 90% z nich robi to bez konsultacji z lekarzem. Wiele osób nie odróżnia także leków przeciwbólowych od przeciwzapalnych i przeciwgorączkowych.
Wszystko przez reklamy i tempo życia
Jednym z powodów nadużywania środków na ból jest ogromna liczba reklam im poświęconych. Dziennikarka zauważyła, że zgodnie z przekazem płynącym do ludzi z mediów ból jest czymś złym, co natychmiastowo należy usunąć. – I tak w pierwszej części reklamy widzimy przeważnie ludzi, którzy są strasznie szarzy i zmartwieni, bo na przykład boli ich kręgosłup. Ale kiedy biorą leki, natychmiast odzyskują witalne siły i pędzą na basen. To jest kompletna bzdura i krzywda czyniona ludziom – stwierdziła Kubisiowska.
Kolejna sprawa to tempo życia współczesnych Polaków. Dziennikarka mówiła, że często na pierwszym miejscu jest praca i ważne projekty. W efekcie nawet kiedy coś boli, ludzie to lekceważą w obawie, że mogą kogoś zawieść. Ponadto Kubisiowska dodała, że sami lekarze nie zawsze wiedzą, jak leczyć ból. Często więc po prostu stawiają na tabletki przeciwbólowe (czytaj również: 6 najczęstszych błędów podczas stosowania leków przeciwbólowych). Tym bardziej że są one dostępne bez recepty, nie tylko w aptece, lecz także w niemal każdym kiosku czy sklepie spożywczym.
Zobacz też:
Kalkulator dawek paracetamolu i ibuprofenu
Ból to ważny sygnał
W rozmowie Kubisiowska podkreśliła, że ból należy traktować mądrze i nie wpadać w żadne skrajności. Nie lekceważyć go, ani też nie zagłuszać niepotrzebnie (czytaj również: Farmakoterapia bólu przy pierwszym stole). Zaznaczyła też, że leczenie bólu jest często trudne, ponieważ każdy człowiek odczuwa go inaczej. Jest to sprawa subiektywna – jedni ocenią ból na osiem punktów w dziesięciostopniowej skali, inni ledwie na cztery–pięć. Dziennikarka wskazała jednak, że nigdy nie należy bagatelizować sytuacji, w której coś boli tak, że nie da się przez to funkcjonować.
– Ból jest też czymś pozytywnym, bo daje nam wyraźne sygnały, co się dzieje z naszym ciałem. Uczy nas, jakie są granice w naszym ciele. Ból jest nam potrzebny. To komunikat, który daje nam ciało – mówiła dziennikarka.
Źródło: IK/tokfm.pl










