Choć w „Polskim Ładzie” nie ma ani słowa o aptekach, to proponowane zmiany zdecydowanie wpłyną na ich funkcjonowanie – a przynajmniej na te, prowadzone przez małe i średnie przedsiębiorstwa. A przecież po wprowadzeniu „apteki dla aptekarza”, ta forma prowadzenia apteki jest coraz częściej spotykana na rynku aptecznym. Od 2017 roku zezwolenie na prowadzenie apteki mogą bowiem uzyskać wyłącznie farmaceuci w ramach takich form organizacyjno-prawnych jak jednoosobowa działalność gospodarcza, spółka jawna lub spółka partnerska. Jednocześnie nie mogą posiadać więcej niż 4 aptek.
Większe obciążenia dla przedsiębiorców
Niewątpliwie najbardziej oczekiwanymi zmianami podatkowymi, jakie ma wprowadzić „Polski Ład”, jest podniesienie kwoty wolnej od podatku do 30 000 zł (obecnie to 3 091 zł). Podniesiona ma być też kwota progu podatkowego oznaczającego wyższy podatek – do 120 000 zł (obecnie to 85 528 zł). Na tym dobre wiadomości dla przedsiębiorców jednak się kończą. Z „Polskiego Ładu” wynika bowiem, że przedsiębiorcy przestaną płacić zryczałtowaną kwotę stawki zdrowotnej – obecnie wynoszącej 381,81 zł. Wysokość składki będzie zależała od dochodu i będzie stanowiła jego 9%. Dodatkowo kwoty tej nie będzie można odliczyć od podatku dochodowego (czytaj również: Apteki chcą pomocy z Tarczy Antykryzysowej i Finansowej).
Eksperci wskazują, że oceniając poziom opodatkowania przedsiębiorców, nie można patrzeć tylko z perspektywy podatku dochodowego. Dla większości bowiem, to właśnie ZUS jest kluczowym obciążeniem. W wyniku „Polskiego Ładu” to obciążenie wzrośnie dla wszystkich, który dochody są obecnie na poziomie powyżej 5 000 zł miesięcznie.
Kto skorzysta, a kto straci na #PolskiŁad❓
Sprawdzamy, gdzie zapala się czerwone światło dla samozatrudnionych 🚦 pic.twitter.com/S2pfYtPxvi— Grant Thornton Polska (@GrantThorntonPL) May 15, 2021
Im wyższe dochody, tym dotkliwsze zmiany
Jak ocenia ekspert podatkowy Marek Kolibski z kancelarii KNDP na łamach Gazety Prawnej, ok. 600 tys. firm rozliczających w PIT dochód z działalności gospodarczej efektywnie zamiast 19 proc. dochodu, zapłaci łącznie ze składką zdrowotną średnio 28 proc.
– Przedsiębiorca mający dochody miesięczne np. 10 tys. zamiast 1900 zł PIT plus 381 składki zdrowotnej zapłaci łącznie z nieodliczalną składką zdrowotną 2800 zł, gdzie składka zdrowotna będzie wynosiła już 900 zł to oznacza, że zapłaci o 519 z więcej. A przecież przedsiębiorcy nadal też będą płacili miesięcznie składki ZUS wynoszące ok. 1000 zł, które na szczęście nie będą zależne od dochodów. Przedsiębiorca na podatku liniowym przy dochodach 10 tys. miesięcznie zapłaci łącznie danin 3800 zł, zatem wg. stawki efektywnej 38 proc. – komentuje Kolibski.
Z kolei eksperci Grand Thorton wskazują, że przewrotnie można byłoby powiedzieć, że podatki dla przedsiębiorców nie wzrastają bo pozostaje podatek liniowy 19%, a na dodatek wprowadzana jest kwota wolna. Tyle tylko, że finalnie efektywna stopa opodatkowania wzrośnie dla tych, których dochody są zbliżone do 7 000 zł miesięcznie lub są wyższe. Im wyższe dochody, tym zmiany bardziej dotkliwe.
Źródło: ŁW/Gazeta Prawna/Grand Thorton










