REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Pomylono dawkowanie Methotrexatu. Kobieta zmarła….

5 sierpnia 2019 14:49
lek

Gazeta Lekarska opisuje sprawę pomyłki lekarza, który przepisał złą dawkę leku Methotrexat. Pacjentka zmarła. Jak należałoby ukarać lekarza? Zupełnie inaczej patrzą na to sąd lekarski i prokuratura.

Lekarze, którzy walczyli o życie kobiety w szpitalu im. J. Strusia w Poznaniu, stwierdzili, że najprawdopodobniej podano jej w klinice DMSO (dimetylosulfotlenek) (fot. Shutterstock).
Lekarz rodzinny z tym rozpoznaniem i podejrzeniem zatrucia Methotrexatem skierował chorą do oddziału laryngologii (fot. Shutterstock).

Chora lat 80 została skierowana do oddziału kardiologiczno-internistycznego z powodu duszności, zdekompensowanej cukrzycy i wysokiego ciśnienia tętniczego (230/100). Kobieta była po amputacji palców z powodu stopy cukrzycowej, z niezagojoną, sączącą raną. Ponadto miała przewlekłą niewydolność nerek, niedomykalność zastawki mitralnej z utrwalonym migotaniem przedsionków i niewydolność serca.

Zatrucie Methotrexatem

Następnie okazało się, że kobieta prawdopodobnie cierpi na ostre reumatoidalne zapalenie stawów (RZS), jednak nie udało się uzyskać konsultacji reumatologicznej w szpitalu. Oddział reumatologiczny nie wyraził zgody na przejęcie chorej, ale udzielił konsultacji telefonicznej. W jej trakcie lekarz zalecił, by chora przyjmowała lek Methotrexat w dawce 1 x 3 tabl., a potem skontrolowała swój stan zdrowia za miesiąc w poradni reumatologicznej. Taki wpis został powtórzony w karcie wypisowej i na recepcie. Jednak zabrakło dopisku 1 x 3 tabl. w tygodniu (czytaj również: Nie wszyscy lekarze będą mogli wypisywać metotreksat).

REKLAMA

Jak podaje Gazeta Lekarska, tego wpisu nie skorygował ordynator, gdy podpisywał kartę wypisową. W efekcie chora przez kilka dni brała zalecony lek, aż wystąpiły u niej objawy zapalenia jamy ustnej, wysypka i gorączka. Lekarz rodzinny z tym rozpoznaniem i podejrzeniem zatrucia Methotrexatem skierował chorą do oddziału laryngologii. Następnie kobieta została skierowana do oddziału wewnętrznego z pododdziałem toksykologii, a po kilku dniach nagle zmarła. Chorej nie reanimowano, nie wykonano sekcji zwłok, a w karcie zgonu wpisano jako przyczynę zatrucie Methotrexatem.

REKLAMA

Okoliczności łagodzące

Po dwóch latach od wszczęcia postępowania prokuratura skierowała zawiadomienie do okręgowego rzecznika odpowiedzialności zawodowej. Ten wszczął postępowanie dyscyplinarne i skierował sprawę do okręgowego sądu lekarskiego, z zarzutami z art. 8 KEL. Zarówno Okręgowy Sąd Lekarski, jak i Naczelny Sąd Lekarski uznali winę lekarzy, którzy zostali skazani prawomocnym już wyrokiem na kary upomnienia. Ale jednocześnie po 5 latach prokuratura skierowała sprawę do sądu karnego przeciwko tym lekarzom, z art. 160 §1 i 2 Kk, w związku z art. 155 Kk i art. 11 §2 Kk.

Jak skomentował Jacek Miarka, przewodniczący Naczelnego Sądu Lekarskiego, wina lekarzy nie podlega dyskusji. Jednak NSL, wymierzając karę, wziął pod uwagę okoliczności zdarzenia. A były one takie, że obwiniony lekarz był po 24-godzinnym dyżurze i nadal pracował, wykonując m.in. badania echokardiograficzne. W przerwie usiłował pomóc schorowanej kobiecie mieszkającej na wsi, a w tzw. międzyczasie uzyskał telefoniczną konsultację reumatologiczną. W jej trakcie – najprawdopodobniej na skutek zmęczenia – w niewłaściwy sposób wpisał dawkę Methotrexatu. A nie miał z tym lekiem żadnego doświadczenia (czytaj również: Lekarz chciał zabić farmaceutkę. Został skazany na 15 lat więzienia…).

Ordynator oddziału, który podpisał kartę, w dniu konsultacji wszczepiał rozruszniki, też był zmęczony i nie miał żadnego doświadczenia z dawkowaniem leków w reumatologii. Ordynator i zastępca stracili swoje stanowiska i zostali zwolnieni z pracy, co już było dla nich bardzo surową karą.  Dlatego Naczelny Sąd Lekarski wymierzył im dość łagodną karę – dodał J. Miarka.

Prokuratura za więzieniem

Inne stanowisko przyjęła w tej sprawie prokuratura (czytaj również: Zła dawka morfiny przyczyną śmierci pacjentki z Jarocina? Prokuratura czeka na ekspertyzę…). Zarządziła na rzecz winnych lekarzy wpłaty zabezpieczenia majątkowego w kwocie 10 tys. zł oraz wysłała do nich kuratora sądowego celem zebrania wywiadu środowiskowego od sąsiadów. Na podstawie opinii biegłych z zakładu medycyny sądowej postawiła zarzut z art. 160 §1 i 2, łącznie z art. 155. Natomiast nie zastosowała art. 160 §3, który mówi o nieumyślnym działaniu i przewiduje łagodniejszy wymiar kary. Ostatnia nowelizacja art. 155 uniemożliwia stosowanie kary w zawieszeniu, czego konsekwencją będzie kara bezwzględnego więzienia. Zakład medycyny sądowej na pytanie prokuratury odpowiedział, że można mówić o związku przyczynowo-skutkowym między przyjęciem zbyt dużej dawki Methotrexatu a śmiercią chorej, w rozumieniu art. 160 kk.

REKLAMA

Zdaniem Jacka Miarki jeśli nie oznaczono stężenia Methotrexatu we krwi i nie przeprowadzono sekcji zwłok, biorąc pod uwagę liczne schorzenia i okoliczności nagłego zgonu chorej na dyżurze, bez próby reanimacji, można wskazać kilkanaście innych, bardzo prawdopodobnych przyczyn śmierci. Wcale nie musiały być związane z zatruciem tym lekiem. Dodał także, że ma nadzieję, że niezawisły sąd karny w swoich ustaleniach nie będzie polegał na mniejszym lub większym prawdopodobieństwie i nie zastosuje kar drakońskich i nieuzasadnionych w okolicznościach tej sprawy.

Źródło: IK/gazetalekarska.pl

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

46 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Myślący farmaceuta w aptece powinien zauważyć ten błąd. Ale w Polsce zawód farmaceuty jest sprowadzony do wydania tego, co przepisał lekarz, i nie zadawania pytań. Nie mówię, że farmaceuta powinien być ukarany za niezuważenie błędu, bo często to niemożliwe (niekoniecznie musiał to być błąd), ale powinien starać się wyjaśnić wszystkie wątpliwości. To powinna zapalić się lampka - 3 tabletki dziennie, na co choruje pacjentka, czy na pewno dostała takie zalecenie od lekarza, może warto to sprawdzić z lekarzem? I najważniejsze - odnotować, że zauważono problem, i podjęto odpowiednie działania.
Kiedyś wnikałam w dawkowanie teraz już nie. Wystarczył jeden, drugi, trzeci opiernicz od lekarza (przecież wiem co wypisuję i delikatna sugestia że od leczenia jest lekarz a nie farmaceuta oraz "nie zawracaj mi d...") i już nie wnikam nawet w najbardziej absurdalne zapisy. Inna sprawa to taka, że czasami lekarze piszą "bylejakie" dawkowanie a pacjent ma kartkę z rozpiską.
Tylko, że jak to ``bylejakie`` dawkowanie z recepty okaże się wadliwym, a pacjent zgubi karteczkę i bedzie brał wg błednego dawkowania z recepty, i umrze, to jestes winna temu. Tu widzimy upadek i dno farmacji, farmaceuci, co nie sprawdzaja dawek. Nawet jak jest toksyczna i smiertelna to nic ich to nie obchodzi. Zgroza.
W twojej wypowiedzi widać że wszystkiemu jest winny farmaceuta, a nie lekarz czy roztargniony pacjent. Pomijam kwestię z jest coś takiego jak ulotka i warto czasami do niej zajrzeć a nie prać leki na pałę lub w przypadku "zgubienia karteczki" można wykonać telefon np. do poradni. Za idiotów nie mogę odpowiadać i nie zamierzam. Jedyne nad czym sie zastanawiam to leki+dziecko a cała reszta mnie średnio interesuje z powodu o którym pisałam wcześniej.
No i jeszcze kwestia tego ile razy na Rp jest dawkowanie, do którego pacjent ma się nie stosować, bo ma właśnie karteczkę od lekarza.
@annaanonimowa. Farmaceuta jest ostatnim ogniwem wydania leku, więc powinien miec pewność ze wydaje dawke, któta nie zabije pacjenta. To ze często pacjent dostaje zła dawkę jest wynikiem zaniedbania farmaceuty i często pomyłką lekarza. Farmaceuta w aptece jest od tego eby sprawdzić dawki, w dzisiejszych czasach ta oczywista oczywistość nie jest juz oczywista dla wiekszosci farmaceutow. Zamiast o dawkach oni myśla nad tym aby dobrze wyjść w oczach tajemniczego klienta polecajac nowy gownosupel.
Ty zapewne znasz dawkowanie i wskazanie każdego leku i rowniez takie ktore nie jest ujęte w chpl. Teraz po tej akcji każdy taki mądry jest i snuje opowieści typu "Jak można się pomylic/nie zauważyć" a prawda jest taka, że sporo osób nie ma bladego pojęcia lub nie pamięta dawkowania leków. Inna sprawa, że bardzo często magister zajmuje się nie pacjentami a papierologią a leki wydają technicy i nikomu nie to nie przeszkadza.
Oczywiście, że znam dawkowanie wiekszości leków, tych których nie znam, doczytuję z profesjonalnego zródła. W Anglii farmaceuta z kilkuletnim stazem, ma w jednym paluszku dawkowanie wszystkich leków i jego rola polega na tym aby pacjent nie wyszedl z apteki z dawkowaniem ewidentnie pomylonym i smiertelnym. To jest oczywista oczywistość, że taka jest rola farmaceuty. W Polsce to novum.
@annaa. Bo w Polsce jest zły system, leki na recepte powinien wydawac mgr farm co ma dawkowanie w paluszku a nie technik co po szkole weekendowej ma blade pojecie.
Jak wspomniano są dawkowania poza ChPL. Lekarz ma do tego prawo. My nie znamy stanu pacjenta i dlaczego lek został przepisany. Domyślamy się, ale można mocno wtopić. Dopóki nie będzie platformy wymiany informacji lekarz-aptekarz nie ma merytorycznych podstaw kwestionowania. Dawki w Farmakopei nie są obligatoryjne (patrz valsartan 160mg max, a rejestracja 320mg). Lekarz może znaleźć w literaturze inne dawkowani i co? Przeczytasz wszystko? Podejrzane sytuacje warto skonsultować. Ale ciężko konsultować z przepracowanym i/lub gburowatym lekarzem. A co jak jeden lekarz jedno a drugi co innego? ... Sprawy często są b. skomplikowane. Tutaj wyrok Sądu Lekarskiego wydaje się być adekwatny i uzasadniony.
@AH - bzdura, farmaceuta nie będzie temu winny.
@Buldog. Farmaceuta jest współwinny z lekarzem w razie gdy ten wypisze mu złą dawkę a farmaceuta przeoczy pomyłkę. Tak samo jak policjant widzacy pijanego kierowcę zatrzymuje go, a nie rozmysla ``to nie moja wina ze sie schlał``. Jak taki kierowca zabiłby kogos na drodze, to oczywiste jest że policjant jest współwinny, winny zaniedbania swoich obowiazków. Dziś wygoda panuje w aptekach, najlepiej zagnac technika za okienko a samemu siedzieć w fotelu i zyski liczyc. Specjalisci od farmakoterapii od siedmiu bolesci, agitujacy za płatna OF, co nie interesuje ich nawet jakie dawki przyjmuje pacjent. Tak wyglada polska farmacja.
@AH- Farmaceuta nie jest temu winien, taka jest doktryna i podstawa prawa. Co do Twojego przypadku z policjantem i pijanym kierowcą - policjant byłby co najwyżej winien niedopełnienia obowiązków , a nie spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Tak działa prawo. Skąd farmaceuta w aptece ma wiedzieć czy Kowalski ma mieć rosuwastatynę 5 mg czy 40mg ? To mityczne liczenie zysków na zapleczu to niedługo będzie historia, bo zyski liczą w sieciach, a nie właściciel na zapleczu. Takich aptek ubywa i za 5 lat jaki podniesiesz argument jak indywidualne zostaną tylko na wsiach?
@buldog. Otóż to, policjant jak i farmaceuta są winni niedopełnienia obowiazków słuzbowych. I nie chodzi mi o simwastatynę 20 zamiast 10 ale o dawki ewidentnie śmiertelne, które jak widzimy moga się zdazyć w aptece na receptach. W tym samym czasie uroczy farmaceuci plasajacy wokół koszy z gównosuplem, żadający szacunku, prestizu, hajsu i pokłonów, utrzymuja że smiertelne dawki na recepcie to nie ich problem. O tempora o mores.
Słuchaj, młody farmaceuta nie wie takich rzeczy, a NRA stwierdziła, że młody sobie poradzi bez doswiadczonego farmaceuty, że może sam na zmianie. Byle taniej było dla biznesu.
@ah. NRA nie uznała, iż "młody sobie poradzi". Raz jeszcze przeczytaj, proszę, stanowisko NRA ws. magistrów 5(-), zamiast pisać banialuki.
@MP NRA twierdzi, że mgr bez 5 letniego stażu powinien mieć uprawnienia do samodzielnej pracy w aptece- sam na zmianie. Zatem twierdzi, iz taki młody mgr sam podoła obowiązkom. A wymóg obecnosci mgr z uprawnieniami kierowniczymi,wg NRA odbiera uprawnienia zawodowe świeżakom.
@ah. Jest różnica w wiedzy farmaceuty zaraz po studiach, świeżaka, z farmaceutą z 4,5-letnim stażem? Jest. Ustawodawca zrobił 5 lat i nikt tego nie kwestionuje. Dlatego sugerował ponowne (uważne!) przeczytanie słów z NRA. Wyrok, który to unaocznił mocno zmienił pozycję wielu osób, ale i otworzył drogę do innych zjawisk. Podciął skrzydła absolwentom, ale i wykazał miałkość nauczania przez wszystkie uczelnie med. kształcące farmaceutów. Okazuje się bowiem, że studia NIC im nie dają, przynajmniej w PL. Wynika z tego, że technika po 2+2=4 latach może samodzielnie pracować w obecności farmaceuty (ze stażem 5+ czy bez?), a magister potrzebuje na to aż 5,5 roku. Technik może być kierownikiem punktu apt., a magister 5 (-) nie. A teraz pytanie: farmaceuci, którzy dziś są 5+, a w ostatnich latach byli 5(-) i sami zostawali w aptece (= bez kierownika lub magistra równoważnego mu) powinni być ścigani za pracę bez uprawnień? Podmiot prowadzący też? Nagle wiele osób podważa uprawnienia absolwentów-świeżaków (ale i z 4,5-letnim stażem), a wczoraj lub przed rokiem byli OK. To jak w końcu jest? BTW, mam prawie 31 lat stażu, więc ten problem mnie osobiście nie dotyczy, ale staram się na niego patrzeć globalnie, systemowo. Jeśli kulawe w wielu miejscach PF w istocie kwestionuje znaczenie magisterskiego wykształcenia polskich farmaceutów, wielu z nich natychmiast odejdzie z zawodu lub wyemigruje. Przypomnę, że w Niemczech nie ma specjalizacji, a kierownikiem można zostać zaraz po studiach. Co, Niemcy są głupi czy niekoniecznie? Pozdrawiam uprzejmie, ale twardo po ziemi.
``Wynika z tego, że technika po 2+2=4 latach może samodzielnie pracować w obecności farmaceuty (ze stażem 5+ czy bez?), a magister potrzebuje na to aż 5,5 roku. `` Technik moe pracować TYLKO w obecnosci magistra farmacji z ponad 5 letnim stazem na zmianie. Magister 5- może pracować w obecnosci magistra farmacji z ponad 5 letnim stazem. Czyli zupełnie sam moze w aptece pracowac tylko mgr 5+ a technik, niewazne z jakim stażem musi miec na zmianie mgr 5+. To jest logiczne i dobre, bo mgr ze stazem 5- powinien mieć mozliwość zapytania w razie niejasnosci mgr 5+.\ Takie rozumowanie popierali tu na forum młodzi magistrowie, wiedzac, że po ukonczeniu 5 letniego stazu pracy będą nieodzownymi specjalistami w aptece. Przeciw była izba aptekarska, wiedzac, ze włascicieli będzie to kosztować pieniadze.
Kto wie, może jeden farmaceuta kliniczny uratowałby tyłki dwóch lekarzy i jedno życie pacjenta? Ale jego niestety zabrakło :( Bardzo przykre...
Proszę zobaczyć jakie dawki methotrexatu dostają malutkie dzieci w leczeniu białaczki . To nie są tylko 3 tabl dziennie to znacznie ,znacznie więcej i nikt nie robi o to rabanu na całą Polskę .
80 latka to nie małe dziecko? U starszych toksyczność ujawnia się już przy znacznie niższej dawce metotreksatu? I Ty masz aptekę? Zgroza.
Wiń lekarza, że zawalił sprawę... cytat "W jej trakcie – najprawdopodobniej na skutek zmęczenia – w niewłaściwy sposób wpisał dawkę Methotrexatu. A nie miał z tym lekiem żadnego doświadczenia"
Lekarz popełnił błąd niech bije się w pierś. My za swoje błędy odpowiadamy niech i oni zaczną. Niech pojawi się jakaś refleksja
@annarakowskapanek. Ze strony lekarzy nie wiemy o refleksji, natomiast ze strony farmaceutow jej brak. Nadal twierdzą, że sprawdzenie dawek z recepty to nie ich zadanie, po czym wracają na zaplecze i snują przy ciastku fantasmagorie na temat ``kiedy w końcu ta płatna OF`` :D.
Kto snuje wizje o płatnej OF? To bedzie tylko dodatkowy obowiązek w gratisie, kolejny prezencik w ciągu ostaniech kilku lat. Lekarz jest od leczenie, ustalania dawkowania , informowania pacjenta - za to bierze potężne pieniądze i niech się przynajmniej przykłada do roboty. Farmaceuta daje to co przepisane i koniec kropka. Idąc tym tokiem myślenia można by skarżyć apteke,że nie poinformowała przy sprzedaży klopidogrelu, że lek ten jest przeciwwskazany przy zabiegach operacyjnych. Absurd.
@To co zrobisz jak na recepcie bedzie metotreksat 3 tabl dzennie dawkowanie? Potwierdzisz dawkowanie z lekarzem czy pójdziesz jak gros farmaceutów wypowiadajacych sie tutaj do socjalnego jeśc ciastko pomrukując ``dawkowanie to sprawa lekarza, my nie jestesmy od tego``?
Kto snuje przy ciastku ten snuje. Każdy powinien ponosić odpowiedzialność. Jak słyszę od lekarza, że dawkowanie takie ma być i tyle i że ON wie lepiej nawet przy naszym ostrzezeniu to o czy my mówimy ?
@annark. Jesli lekarz mówi, że dawkowanie takie ma być to dobrze, niech będzie, on ponosi odpowiedzialnosć. Mi chodzi o ewidentne pomyłki w stylu metotreksat codziennie w dużej dawce. Gdyby farmaceuta myslał, toby potwierdził dawkowanie z lekarzem, który zapewne by mu podziękował za wyłapanie pomyłki. Ale w tym kraju farmaceuci twierdzą, że wyłapywanie takich pomyłek to nie ich biznes, po czym wracają na zaplecze na czekające na nich ciasto, pożerając je łapczywie i narzekając że nie ma płatnej OF.
@ah - Twoja kariera apteczna zatrzymała się chyba w latach 90tych. Jakbyś znał branże to byś nie pisał głupot o cieście na zapleczu, bo te czasy minęły bezpowrotnie. Teraz większość aptek to wykańczalnie, ze skrajnie niską liczbą personelu, gdzie nikt nie wyłapuje błędów bo jest permanentna kolejka i presja czasu. Wszystko na szybko, po łebkach, bo w miedzyczasie jest 10 innych rzeczy do zrobienia. Tak wyglądają realia większości aptek w Polsce, teraz normą jest np. jednoosobowa obsada w soboty ( bo tylko od 9-14, czyli 5 godzin więc spokojnie da pani radę sama ) a ruch jest normalny. Prosta sprawa - skoro pracodawcy stwarzają warunki pracy i płacy jak sklepikarzom, to będziemy sklepikarzami.
@ah wypowiadasz sie w imieniu wszystkich farmaceutów na temat refleksji ?? Ciekawe ;)
To, skoro znosisz wszelka odpowiedzialność mgr farm za poprawnośc wydania leków, powiedz mi jaki jest cel kształcenia przez państwo specjalistów od leków- farmaceutów, skoro oni nie potrafia zapobiec takim pomylkom, nie potrafia sprawdzic dawkowania z recepty i upewnic się że pacjenta to nie zabije? Robi sie propagandowe filmiki a tymczasem rzeczywistosc wyglada tak, ze gros farmaceutów nie zna, nie sprawdza dawek które wydaja pacjentom. Ich zadaniem jest natomiast wypychanie gównosupli i łaszenie sie do właściciela lub kordynosia. Upadek zawodu.
A potem ci sami farmaceuci- nieuki, co nie interesuja się przyjmowanymi przez pacjenta dawkami, domagaja sie płatnej OF. Kuriozum.
Ta praca i ten dyplom jest dla mnie warte tyle co kawałek gazety.
I to gazety typu Tina czy Zycie na gorąco.
" A nie miał z tym lekiem żadnego doświadczenia". Co to ma być? Farmaceuci tez nie mają "doświadczenia" z lekami które wydają. A lekarze mają? Co to za argument!? "W przerwie usiłował pomóc schorowanej kobiecie". Bez żartów...chciał pomóc więc zalecił lek którego nie zna na odczepne...przecież to się w kompletnie nie klei...
W przerwie jak to ładnie brzmi. Dobry lekarz chciał pomóc więc wypisał lek którego nie zna.. nic się kupy nie trzyma, a lekarz to chyba w tym momencie miał mózg na przerwie
Jak zwykle forma samego tytułu artykułu wybiela lekarza i zmywa z niego odpowiedzialność. Redaktorku - nie używaj formy bezosobowej "pomylono" , tylko formę osobową, bo pomyłki dokonała konkretna znana z nazwiska osoba czyli lekarz wystawiający recepte.
Też odniosłam takie wrażenie--lekarzowi : wolno, czasem się zdarza.
Dokładnie. I to co wyżej przytoczył kolega. Lekarz ordynuje lek którego nie zna? Żart jakiś....
Trzeba jednak przyznać, że odpowiedzialność lekarza za życie i zdrowie ludzkie jest ogromna...
@Iwona Napierała - włos mu z głowy nie spadnie za ten błąd, nie bój się. Odpowiedzialność byłaby wtedy, gdyby za taki numer konował musiał ze swoich pieniedzy płacić odszkodowanie i być naliczonym przez komornika. A takich sytuacji nie ma. Nie piszcie tez , ze to obciaza sumienie lekarza i wykonczy sie psychicznie, bo lekarz z 20 letnim stazem ludzi traktuje jak weterynarz zwierzeta. Jak sie cos stanie to mowi sie trudno, po tylu latach pracy jest taka znieczulica ze nikt sie nie przejmuje jak ktoś klęknie, byle tylko nie mieć przypału z tego powodu.
@buldog, odpowiedzialność to ma kierowca tira, żurawia, pilot samolotu pasażerskiego, ba, nawet operator CNC. Błąd tam powoduje katastrofę lotniczą, drogową, lub w przypadku operatora cnc uszkodzenie wiertła i straty na materiale idace nawet w kilkadziesiat tysięcy zł. Lekarz jak zle leczy to co się dzieje? Przewaznie nic, jak pacjent umrze to sie mówi- umarł ze starosci albo nie dało sie wyleczyć. Pomijając oczywiste pomyłki, o którycch słyszy sie w tv, w tych przypadkach lekarza najwyżej zwolnia z pracy, po czym pójdzie on gdzie indziej pracować.
@aldous - no tak właśnie jest. A społeczeństwo caly czas myśli stereotypowo, że najbardziej ryzykowny zawód to strażak czy policjant. A tam jak jest jakieś ryzyko to po prostu panowie robią krok do tyłu i czekają co się stanie, nikt nie nadstawia karku i nie ryzykuje zdrowia i życia. statystyki wypadków mówiąc same za siebie. Budowlanka, rolnictwo, produkcja to najbardziej ryzykowne zawody, gdzie jest najwięcej wypadków. A lekarz nie ma żadnej odpowiedzialności, chyba,że popełni ewidentny błąd , jest pod wpływem alkoholu , albo nie miał uprawnień. Zresztą nie wiem czy korporacja i zydowskie sądy nie wybroniłyby ich nawet w tych przypadkach powołując się na działanie w ważnym interesie społecznym itp.
Gdzieś mi się obił o oczy wywiad z lekarzem, autorem książki, obnażającym układy w jego środowisku. Przyznał, że lekarz traci PWZ za "grube sprawy, typu pedofilia, gwałty".

Powiązane artykuły

Nowy lek na depresję poporodową zatwierdzony przez FDA Nowy lek na depresję poporodową zatwierdzony przez FDA

Dotychczas kobiety borykające się z depresją poporodową stosowały powszechne antydepresanty. Teraz m...

Duspatalin Gastro będzie można dostać bez recepty Duspatalin Gastro będzie można dostać bez recepty

Prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych wydał decyzję dotyczącą zmiany kategorii dostępności...

Sfałszowany lek na białaczkę w obrocie Sfałszowany lek na białaczkę w obrocie

Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych opublikował powiadomienie dotyczące sfałszowanego leku Iclus...

REKLAMA

Potrzebujesz wsparcia
w znalezieniu pracownika do apteki?

Chcesz się dowiedzieć, jak możemy Ci pomóc?
Zostaw numer telefonu, skontaktujemy się z Tobą.

* Pola wymagane

Szanowni Państwo,

Pragniemy poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. w życie weszły przepisy europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania zasad świadczenia usług do nowych regulacji.

Zmianie uległy przepisy, na podstawie których przetwarzane będą dane osobowe w Serwisach prowadzonych przez farmacja.net sp. z o. o.

Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz.U.UE.L.2016.119.1) (dalej „RODO”) informujemy, iż:

  1. administratorem Pani/Pana danych osobowych jest farmacja.net spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Józefowie, adres: Piaskowa 52, 05-420 wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIV Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000467979, REGON 146752729, NIP: 797-205-17-73 (dalej „Administrator”);
  2. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu:

    1. realizacji usług świadczonych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt b) RODO (w celu wykonania umowy),

    2. przesyłania wiadomości marketingowych produktów i usług własnych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt f) RODO (prawny interes Administratora),

    3. wysyłania informacji handlowych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana),

    4. wykonywanie połączeń telefonicznych w celu marketingu bezpośredniego za pomocą urządzeń telekomunikacyjnych na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana)

  1. Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych będą podmioty zewnętrzne przetwarzające dane w imieniu Administratora na podstawie umów powierzenia (np. hostingodawca).

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy do Google LLC w oparciu o odpowiednie zabezpieczenia prawne, którymi są standardowe klauzule umowne ochrony danych osobowych, zatwierdzone przez Komisję Europejską.

  3. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres realizacji usług świadczonych przez Administratora oraz przez okres wynikający z przedawnienia roszczeń, praw konsumenta, prowadzenia księgowości czy innych uprawnień w tym zakresie;

  4. W związku z przetwarzaniem Pani/Pana danych osobowych przez Administratora, przysługują Pani/Panu określone uprawnienia:

  1. ma Pani/Pan prawo do informacji, jakie dane osobowe dotyczące Pani/Pana przetwarzane są przez Administratora oraz do otrzymania kopii tych danych (tzw. prawo dostępu). Wydanie pierwszej kopii danych jest darmowe, za kolejne Administrator może naliczyć opłatę;

  2. jeżeli przetwarzane dane staną się nieaktualne lub niekompletne (lub w inny sposób niepoprawne) ma Pani/Pan prawo zażądać ich sprostowania;

  3. w pewnych sytuacjach może Pani/Pan zwrócić się do Administratora o usunięcie swoich danych osobowych, tj. kiedy dane przestaną być potrzebne Administratorowi do celów, o których Panią/Pana informował; kiedy cofnie Pani/Pan zgodę na przetwarzanie danych (o ile Administrator nie ma prawa przetwarzać danych na innej podstawie prawnej); jeżeli do przetwarzania doszłoby niezgodnie z prawem; albo jeśli konieczność usunięcia danych wynika z obowiązku prawnego Administratora;

  4. w przypadku, gdy Pani/Pana dane osobowe przetwarzane są przez Administratora na podstawie udzielonej zgody na przetwarzanie albo w celu wykonania umowy zawartej z Administratorem, ma Pani/Pan prawo przenieść swoje dane do innego administratora;

  5. Administrator przetwarza Pani/Pana dane osobowe m.in. w celu prowadzenia działań marketingowych dotyczących jego produktów i usług. Podstawą takiego przetwarzania jest tzw. „prawnie uzasadniony interes administratora”. W przypadku takiego przetwarzania ma Pani/Pan możliwość wyrażenia sprzeciwu. W konsekwencji Administrator przestanie przetwarzać Pani/Pana dane osobowe w opisanym wyżej celu;

  6. aby przetwarzać dane w niektórych celach związanych ze swoją działalnością Administrator poprosił Pani/Pana o zgodę. Zgoda ta może być w dowolnym momencie cofnięta w wiadomości mailowej wysłanej do Administratora. Będzie to miało ten skutek, że przetwarzanie, które dokonane zostało przed cofnięciem zgody nie przestanie być zgodne z prawem, natomiast po cofnięciu zgody Administrator nie będzie przetwarzał danych w celach, dla których zgoda była wyrażona;

  7. jeśli uzna Pani/Pan, że przetwarzane dane osobowe są nieprawidłowe, przetwarzanie jest niezgodne z prawem lub Administrator nie potrzebuje już określonych danych albo kiedy wniesie Pani/Pan sprzeciw wobec przetwarzania, może Pani/Pan także zażądać, aby przez określony, potrzebny czas (np. sprawdzenia poprawności danych lub dochodzenia roszczeń) Administrator nie dokonywał na danych żadnych operacji, a jedynie je przechowywał;

  1. ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy RODO;

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany (w tym w formie profilowania), jednakże nie będzie to wywoływać wobec Pani/Pana żadnych skutków prawnych lub w podobny sposób istotnie wpływać na Pani/Pana sytuację.

  3. Profilowanie danych osobowych polega na przetwarzaniu Pani/Pana danych (również w sposób zautomatyzowany), poprzez wykorzystywanie ich do oceny niektórych informacji o Pani/Panu, w szczególności do analizy lub prognozy osobistych preferencji oraz zainteresowań.

  1. podanie przez Panią/Pana danych osobowych jest warunkiem zawarcia umowy z Administratorem. Jest Pani/Pan zobowiązana do ich podania a konsekwencją niepodania danych osobowych będzie brak możliwości świadczenia usług przez Administratora.

  2. Osobą kontaktową w sprawach ochrony danych osobowych w Farmacja.net Sp. z o. o. jest Inspektor Ochrony Danych dostępny pod adresem e-mail: iod@farmacja.net.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz