Zaskakującą odpowiedź wiceministra Macieja Miłkowskiego opisaliśmy na MGR.FARM jako pierwsi, kilka dni temu. Dotyczyła ona interpelacji posłanki Moniki Wielichowskiej, która została wystosowana w imieniu pacjentów chorych na zespół pęcherza nadreaktywnego. Posłanka zasugerowała w niej, że Miłkowski jest odpowiedzialny za blokowanie wydania pozytywnej decyzji refundacji leku Betmiga (czytaj również: Posłowie wykorzystywani jako lobbyści? Minister Zdrowia zaniepokojony naciskami…).
Wiceminister w odpowiedzi na zarzuty posłanki wyraził zaniepokojenie oraz bardziej śmiałymi i rozbudowanymi oczekiwań w zakresie poszerzania katalogu refundacyjnego oraz idących w ślad za nimi naciskami na resort ze strony coraz większej grupy Parlamentarzystów.
– Minister Zdrowia z dużym zaniepokojeniem obserwuje zjawisko próby wykorzystywania interpelacji, interwencji, zapytań poselskich oraz senatorskich jako narzędzi wpływu przez różnych interesariuszy kierujących swoje „sygnały nieprawidłowości”,” „niezaspokojonych potrzeb pacjentów” pod postacią konkretnych nazw handlowych leków oraz wskazywania organowi nazw fundacji lub grup społecznych, z którymi powinien się kontaktować w procesie obejmowania refundacją konkretnych leków oraz dokonywania zmian w istniejących programach lekowych – pisał Maciej Miłkowski.
Wiceminister wprost wskazał, że takie działania noszą znamiona zjawiska o charakterze lobbingowym i mogą wprowadzać błędne przeświadczenie o nieprawidłowościach działania ministerstwa, wadliwości samego procesu refundacyjnego oraz niezaspokojonych potrzebach pacjentów bez istnienia alternatyw terapeutycznych (czytaj więcej: Pacjenci od 7 lat czekają na refundację tego leku. Wiceminister ją blokuje?).
Posłanka jest oburzona
Ta odpowiedź wiceministra Miłkowskiego spotkała się z natychmiastową reakcją posłanki Wielichowskiej, które określiła ją mianem skandalicznej. Wystosowała ona list do Adama Niedzielskiego, w którym przypomniała, że obowiązkiem posła jest zadawanie pytań organom władzy publicznej, a obowiązkiem urzędników jest rzetelnie odpowiadać na nie.
– Tymczasem pan Maciej Miłkowski zamiast nawiązać merytoryczną dyskusję z pacjenckimi organizacjami, które szukają wsparcia m.in. w moim biurze poselskim i apelują w imieniu chorych o dostęp do nowoczesnych terapii, pomawia mnie o lobbing – pisze posłanka.

W swoim liście komunikuje, że pytania zadawała w imieniu pacjentów, a wiceminister Miłkowski nie ma prawa być recenzentem składanych interpelacji.
– Działanie na rzecz chorych poskutkowało pomówieniem mnie. Przeprosin od Pana nie oczekuję. Niech pan przeprosi chorych. Niech pan przerosi pacjentów ze stowarzyszenia Osób z NTM, które posiada oddziały w Warszawie, Bydgoszczy, Kielcach, Łodzi, Poznaniu i Wrocławiu – pisze posłanka.
W jej ocenie stowarzyszenie od lat zwraca uwagę na to, by chorzy z zespołem pęcherza nadreaktywnego mieli szerszy dostęp do nowych, skuteczniejszych terapii wykorzystywanych w tej jednostce chorobowej (czytaj również: Kiedy lek Betmiga będzie w końcu refundowany?)..
– Pan Maciej Miłkowski powinien zweryfikować swoje oskarżenie. Ja rozważę ewentualną ścieżkę prawną. A Pan minister powinien przeprowadzić rozmowę dyscyplinującą z pracownikiem, który mu podlega – kończy posłanka
©MGR.FARM










