50 000 zł żądała kobieta, która złamała rękę po tym jak potknęła się o betonową podstawę flagi, reklamującej aptekę. Do zdarzenia doszło we wrześniu 2018 roku. Poszkodowana w godzinach wieczornych wracała do domu od córki i zahaczyła nogą o betonowy stojak, na którym za dnia była montowana reklama apteki. W rezultacie doszło u niej do wieloodłamowego złamania wyrostka łokciowego.
Następnego dnia po wypadku, córka poszkodowanej kobiety udała się do kierownictwa apteki, do której należał banner reklamowy, by poinformować o wypadku. Odmówiono jednak jej podania numeru polisy ubezpieczeniowej apteki, gdyż zabronił tego prezes spółki. Dopiero kiedy zgłoszenie wypadku wpłynęło do apteki na piśmie, otrzymała ona kontakt do ubezpieczyciela. Ten jednak po przeprowadzeniu swojego postępowania odmówił wypłaty zadośćuczynienia (czytaj również: Apteka musi zapłacić odszkodowanie, za złamanie nogi na źle odśnieżonych schodach…).
Ubezpieczyciel stanął na stanowisku, że nic nie wskazywało na to, iż do wypadku doszło z powodu zawinionego działania lub zaniechania apteki. Firma przekonywała, że pracownicy apteki regularnie wystawiali flagę reklamową z betonową podstawą, która była usytuowana w bezpiecznym miejscu. Jednak w dniu zdarzenia flaga została skradziona, a betonowa podstawa przesunięta bezpośrednio na ciąg pieszych przez nieznane osoby.
Właściciel apteki nie dopilnował reklamy…
Sprawa ostatecznie trafiła do Sądu Rejonowego w Lublinie. Ten uznał, że pozostawienie betonowej przeszkody na chodniku, było efektem zaniechania apteki.
– Zarząd spółki, będącej właścicielem apteki, powinien był zadbać o to, aby baner reklamowy wraz z betonową podstawą był zabierany przez pracownice apteki na noc do środka apteki, a jeżeli już baner ten był pozostawiany na noc na zewnątrz, właściciel apteki powinien zadbać o to, aby podstawa banera była ustawiona w miejscu poza ciągiem komunikacyjnym pieszych, albo przynajmniej o to, aby miejsce pozostawienia betonowej podstawy banera było odpowiednio oznakowane i zabezpieczone, by w ten sposób zapewnić bezpieczeństwo pieszym. Skoro właściciel apteki tego nie dopilnował, a betonowy stojak banera był pozostawiony na chodniku na środku deptaku bez żadnego zabezpieczenia, w/w podmiot ponosi odpowiedzialność na zasadzie winy za skutki zdarzenia z dnia 9 września 2018 r. na zdrowiu powódki – czytamy w treści wyroku.
Sąd nie dał też wiary wyjaśnieniom apteki, że flaga została skradziona, a jej betonowa podstawa przesunięta przez osoby trzecie. Zebrane dowody i zeznania świadków, nie potwierdzały takiej wersji wydarzeń (czytaj również: Złamała nogę wychodząc z apteki. Właściciele zapłacą zadośćuczynienie…).
– Wskazać przy tym należy, że ze zdjęć dołączonych do pozwu wynika coś przeciwnego – gdyż na drugi dzień po wypadku powódki baner reklamowy stał w tym samym miejscu i miał założoną flagę, która rzekomo dzień wcześniej została skradziona – można przeczytać w uzasadnieniu wyroku.
W rezultacie Sąd nakazał ubezpieczycielowi apteki wypłatę poszkodowanej kobiecie kwoty 30 677,41 zł wraz z ustawowymi odsetkami.
©MGR.FARM










