REKLAMA
Magazyn mgr.farm
Redakcja mgr.farm

Powiat włoszczowski: apteki nie zgadzają się na nocne dyżury

czw. 21 stycznia 2021, 13:00

Apteki z powiatu włoszczowskiego nie zastosują się do harmonogramu przyjętego przez radnych powiatowych pod koniec 2020 roku. Nie zamierzają pełnić nocnych dyżurów po 22 oraz tych w niedziele i święta

Włoszczowskie placówki apteczne nie chcą dyżurować w nocy po 22 oraz w niedziele i święta (fot. Shutterstock).

Włoszczowskie placówki apteczne nie chcą dyżurować w nocy po 22 oraz w niedziele i święta. Wystosowały w tej sprawie pismo do starosty Dariusza Czechowskiego (zobacz także: Czechowice-Dziedzice: zdecydowany sprzeciw farmaceutów odnośnie dyżurów nocnych i w dni wolne).

Argumentują w nim, że, w wymienionych wyżej porach, liczba pacjentów, która korzysta z usług apteki jest „znikoma”, a asortyment, po który się zgłaszają „jest powszechnie dostępny także poza aptekami”. W liście otwartym, farmaceuci zaznaczają także, że koszty funkcjonowania placówki aptecznej w nocy i dni świąteczne ma pokrywać jedynie jej właściciel.

REKLAMA

We Włoszczowie i powiecie problem zamkniętych aptek w nocy i święta, jest od co najmniej od kilku lat. Harmonogram przygotowany w ostatnim czasie przez Starostwo Powiatowe we Włoszczowie na 2021 rok, pozytywnie zaopiniowały wszystkie samorządy wyłącznie w zakresie pracy dziennej. Nocnym i świątecznym dyżurom sprzeciwiła się Okręgowa Rada Aptekarska Świętokrzyskiej Izby Aptekarskiej. Nie widzi możliwości otwarcia aptek, tak jak sami zainteresowani. W tym roku nie zamierzamy więc otwierać aptek w nocy i w święta po godzinie 22 – czytamy w piśmie.

REKLAMA

Jak zaznaczają dalej farmaceuci, najlepszym rozwiązaniem problemu nocnych dyżurów, byłaby dopłata z kasy samorządów:

Za jeden dyżur należałoby zapłacić właścicielom aptek między 300 a 400 złotych, co rocznie daje blisko 150 tysięcy złotych. Czy samorząd zdecydowałby się partycypować w takich kosztach? – pytają farmaceuci (czytaj również: Radny chce by miasto dofinansowało dyżury aptek).

Zaznaczają oni także, że problem jest możliwy do rozwiązania „przy dobrej woli szerszych konsultacji władz powiatu z właścicielami aptek i faktycznego rozeznania zakresu potrzeb”.

AM/echodnia.eu

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Redakcja mgr.farm

Farmaceutka z Gdańska potrzebuje wsparcia w walce z rakiem!

3 października 202213:35

Grażyna przez całe swoje życie pracowała w branży medycznej. Jak na ironię, zajmowała się guzami wątroby. Po wykonaniu badania USG jamy brzusznej została skierowana na dalszą diagnostykę. Jednak wynik badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń – rak węwnątrzwątrobowych dróg żółciowych. – Rak dróg żółciowych jest rzadką postacią raka. Niestety, w momencie rozpoznania większość pacjentów jest już […]

Grażyna przez całe swoje życie pracowała w branży medycznej. Jak na ironię, zajmowała się guzami wątroby. Po wykonaniu badania USG jamy brzusznej została skierowana na dalszą diagnostykę. Jednak wynik badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń – rak węwnątrzwątrobowych dróg żółciowych.

– Rak dróg żółciowych jest rzadką postacią raka. Niestety, w momencie rozpoznania większość pacjentów jest już na zaawansowanym etapie choroby. Oznacza to, że choroby takiej nie da się już leczyć chirurgicznie – mówi Urszula Zienkiewicz z Onkofundacji Alivia.

REKLAMA

Na szczęście w przypadku Grażyny, dzięki regularnym badaniom i szybkiemu wykryciu guza, możliwe było jego chirurgiczne usunięcie. Jednak ze względu na szybki progres choroby potrzebny jest jeszcze jeden zabieg – radioembolizacja wątroby. To nowoczesna metoda leczenia, która pozwala na dostarczenie promieniowania bezpośrednio do guza, nie uszkadzając przy tym okolicznych, zdrowych tkanek. Niestety w Polsce nie jest refundowana.

REKLAMA

Grażyna zdecydowała się poprosić o pomoc i założyła zbiórkę w Onkofundacji Alivia. Jej celem jest uzbieranie 130 tysięcy złotych. Można ją wesprzeć wpłacając dowolną kwotę: https://onkozbiorka.pl/grazyna-arlukowicz

– Choroba zmieniła moje życie, jednak mój organizm nie daje za wygraną. Staram się pokazywać innym, że rak to nie wyrok i że po diagnozie można normalnie żyć... – mówi Grażyna.

Każdy może pomóc!

Przekazanie darowizny to nie jedyny sposób, w jaki można pomóc Grażynie. Nutropharma wystartowała z Akcją “ReAKcja” w ramach kampanii “Farmacja jest kobietą”, której celem jest zachęcenie do badań profilaktycznych oraz wsparcie Grażyny!

– Drodzy, farmacja jest kobietą… i wierzymy, że jest nią również siła! Dlatego Nutropharma i Onkoundacja Alivia połączyły siły, by pomóc jednej z naszych farmaceutek, pani Grażynie, w zebraniu środków na leczenie onkologiczne czytamy w poście na portalu społecznościowym Facebook.

REKLAMA

Życie bywa bardzo przewrotne. Do tej pory Grażyna pomagała innym dbać o zdrowie, teraz sama potrzebuje pomocy. Dlatego zachęcamy do włączenia się w akcję i udostępnienia postu. Pokażmy, że dobro wraca!

Źródło: ŁW/Alivia

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]