Włoszczowskie placówki apteczne nie chcą dyżurować w nocy po 22 oraz w niedziele i święta. Wystosowały w tej sprawie pismo do starosty Dariusza Czechowskiego (zobacz także: Czechowice-Dziedzice: zdecydowany sprzeciw farmaceutów odnośnie dyżurów nocnych i w dni wolne).
Argumentują w nim, że, w wymienionych wyżej porach, liczba pacjentów, która korzysta z usług apteki jest „znikoma”, a asortyment, po który się zgłaszają „jest powszechnie dostępny także poza aptekami”. W liście otwartym, farmaceuci zaznaczają także, że koszty funkcjonowania placówki aptecznej w nocy i dni świąteczne ma pokrywać jedynie jej właściciel.
– We Włoszczowie i powiecie problem zamkniętych aptek w nocy i święta, jest od co najmniej od kilku lat. Harmonogram przygotowany w ostatnim czasie przez Starostwo Powiatowe we Włoszczowie na 2021 rok, pozytywnie zaopiniowały wszystkie samorządy wyłącznie w zakresie pracy dziennej. Nocnym i świątecznym dyżurom sprzeciwiła się Okręgowa Rada Aptekarska Świętokrzyskiej Izby Aptekarskiej. Nie widzi możliwości otwarcia aptek, tak jak sami zainteresowani. W tym roku nie zamierzamy więc otwierać aptek w nocy i w święta po godzinie 22 – czytamy w piśmie.
Jak zaznaczają dalej farmaceuci, najlepszym rozwiązaniem problemu nocnych dyżurów, byłaby dopłata z kasy samorządów:
– Za jeden dyżur należałoby zapłacić właścicielom aptek między 300 a 400 złotych, co rocznie daje blisko 150 tysięcy złotych. Czy samorząd zdecydowałby się partycypować w takich kosztach? – pytają farmaceuci (czytaj również: Radny chce by miasto dofinansowało dyżury aptek).
Zaznaczają oni także, że problem jest możliwy do rozwiązania „przy dobrej woli szerszych konsultacji władz powiatu z właścicielami aptek i faktycznego rozeznania zakresu potrzeb”.
AM/echodnia.eu










