Działająca w suwalskim szpitalu apteka całodobowa wskutek sytuacji epidemiologicznej zmieniła swoje godziny pracy. Obecnie czynna jest tylko do godziny 22. Sytuacją tą zainteresował się na początku października radny miejski Jacek Niedźwiedzki. Wystosował wtedy interpelację do prezydenta miasta, w której zaapelował o interwencję w tej sprawie (czytaj więcej: Suwałki: radny interweniuje w sprawie całodobowej apteki).
Efektem interpelacji było podjęcie przez władze miasta rozmów z współwłaścicielem apteki, funkcjonującej w budynku szpitala. Zadeklarował on, że po godzinie 22:00 apteka będzie pełniła dyżur telefoniczny. W rezultacie, jeśli w nocy pacjent zadzwoni pod wskazany numer, farmaceuta w ciągu 15 minut przyjedzie do apteki (czytaj również: Suwałki: wyjaśniono kwestię dotyczącą funkcjonowania całodobowej apteki).
Samorząd może zapłacić za dyżur apteki?
Taki sposób załatwienia sprawy nie do końca usatysfakcjonował jednak radnego Niedźwiedzkiego. W rezultacie 13 października wystosował ponownie w tej sprawie interpelację. Wskazuje w niej, że z informacji uzyskanych od wiceprezesa ORA w Białymstoku (Jarosława Mateuszuka) wynika, że możliwe jest dofinansowanie działalności aptek prywatnych przez samorząd lokalny np. dyżurów aptek (czytaj również: Władze “nie chcą” zrozumieć powagi sytuacji. Izba aptekarska żąda działań…).
– Dlatego zwracam się do Pana Prezydenta z pytaniem czy są możliwe przesunięcie środków finansowych w budżecie miasta, aby możliwe było dofinansowanie dyżurów nocnych w aptece znajdującej się w Szpitali Wojewódzkim im. Ludwika Rydygiera w Suwałkach (lub innej aptece) – czytamy w interpelacji.
Radny Niedźwiedzki przyznaje, że zdaje sobie sprawę iż budżet miasta jest bardzo „uszczuplony” ze względu na lockdown, który miał miejsce również w Suwałkach.
– Ale mam nadzieję, że pieniądze na tą ważną dla naszych mieszkańców sprawę uda się uzyskać – pisze radny.
©MGR.FARM










