REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 6 października 2020, 11:19

Władze „nie chcą” zrozumieć powagi sytuacji. Izba aptekarska żąda działań…

W związku z napływającymi informacjami od farmaceutów, zmuszanych przez urzędników do zabezpieczenia całodobowo dostępności do usług farmaceutycznych oraz niepokojącymi wiadomościami dotyczącymi wzrostu liczby zakażeń koronawirusem, Okręgowa Rada Aptekarska w Białymstoku żąda podjęcia działań zmierzających do wypracowania kompromisu pomiędzy aptekarzami, a urzędnikami…

Aptekarze przekonują, że dyżur nocny oznacza wyjątkową sytuację, a nie zwyczajne zakupy (fot. Shutterstock)
Okręgowa Izba Aptekarska wystosowała pismo do władz samorządowych w sprawie dyżurów w czasie pandemii (fot. Shutterstock)

– W związku z napływającymi informacjami od farmaceutów pracujących w aptekach ogólnodostępnych, zmuszanych przez urzędników właściwych organów samorządu terytorialnego do zabezpieczenia całodobowo dostępności do usług farmaceutycznych oraz niepokojącymi wiadomościami dotyczącymi wzrostu liczby zakażeń koronawirusem, Okręgowa Rada Aptekarska w Białymstoku żąda podjęcia działań zmierzających do wypracowania kompromisu pomiędzy aptekarzami, a urzędnikami właściwych terytorialnie organów administracji samorządowej (starostowie, prezydenci miast oraz radni samorządowi) – czytamy w piśmie OIA w Białymstoku, które trafiło do Starostów Powiatowych.

REKLAMA

Izba swoją prośbę uzasadnia pogarszającą się z dnia na dzień sytuacją epidemiologiczną związaną z dużymi wzrostami zakażeń wirusem SARS-CoV-2. Wiąże się to bowiem z narażeniem  pacjentów i pracowników aptek oraz ich rodzin na bezpośrednie zagrożenie zdrowia i życia (czytaj więcej: Aptekarze straszeni prokuraturą, jeśli nie wrócą do dyżurów…).

Pacjent bez maseczki i bezradny farmaceuta

– Z naszych doświadczeń w pracy wynika, że większość pacjentów lekceważy obowiązek zakrywania nosa i ust w aptece oraz poza jej terenem w trakcie obsługi pacjenta przez okienko podawcze, co wynika z przeświadczenia pacjenta, że skoro jest poza apteką, przed okienkiem dyżurnym, to nie ma takiego obowiązku – czytamy w piśmie.

Zdaniem Izby aptekarze nie mają możliwości wyegzekwowania tego obowiązku. A jeśli podejmują takie działania to są często narażeni na wulgarne komentarze i wyzwiska pacjentów. Poza tym obsługa przez okienko podawcze, ze względu na specyfikę przepływu powietrza z zewnątrz do wnętrza apteki, naraża aptekarza na realną możliwość zakażenia, w przypadku pacjenta z potwierdzonym testem w kierunku zakażenia SARS-CoV-2 (czytaj również: Apteka nie dyżuruje przez koronawirusa? Odebranie zezwolenia to skrajność…).

– Wprawdzie dzieje się tak przy obsłudze pacjenta z każdą infekcją, w tym grypą, ale tylko potwierdzone zakażenie SARS-CoV-2 podlega ścisłym regulacjom prawnym i związanym z tym restrykcjom, np. objęcie pracowników apteki obowiązkową kwarantanną. Praktycznie oznacza to unieruchomienie apteki, a tym samym brak możliwości zarobkowania – czytamy w piśmie.

REKLAMA
REKLAMA

Problem z rozpoczętymi receptami

OIA w Białymstoku wskazuje, że z tą sytuacją wiąże się problem bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia dla pacjentów. I to nie tylko poprzez transmisję zakażenia z jeszcze niezdiagnozowanego pracownika apteki na pacjenta i tym samym narażenie jego zdrowia, ale również całkowity brak możliwości realizacji recept elektronicznych, których realizację rozpoczęto w danej aptece (czytaj również: Apteka zamknięta, a co z rozpoczętymi receptami?).

– Złamanie zakazu izolacji przez pracownika apteki, w celu realizacji takich recept wiąże się nawet z karą ograniczenia wolności. Problem braku możliwości realizacji jakichkolwiek recept może pojawić się gdy w danej miejscowości będzie jedna apteka. Dodatkowo zamknięcie większości POZ-ów oraz związane z tym duże obłożenie SOR-ów spowoduje, że to apteki będą zmuszone do obsługi pacjentów z infekcjami, w tym niezdiagnozowanymi przypadkami wirusa SARS-CoV-2 – wylicza izba.

Okazuje się, że na terenie województwa podlaskiego są apteki nieczynne z powodu procedur epidemiologicznych związanych z COVID-19. Izba przestrzega przed sytuacjami niebezpiecznymi zarówno dla pacjenta jak i pracownika apteki, dlatego prosi o rozsądne podejście do realnego zagrożenia i wypracowanie kompromisu dotyczącego zapewnienia dostępności do usług farmaceutycznych poza normalnymi godzinami czynności apteki (czytaj również: Apteka nie dyżuruje z powodu epidemii. Dziennikarze badają sprawę…).

– Okręgowa Rada Aptekarska wielokrotnie apelowała do przedstawicieli organów samorządu terytorialnego o znalezienie rozwiązania w tej kwestii, jak i sami aptekarze próbowali rozmawiać i przekonywać samorządowców do wypracowania satysfakcjonującego obie strony kompromisu, ale niestety władze i przedstawiciele samorządu terytorialnego ,,nie chcą” zrozumieć powagi sytuacji, bo jest to niewygodne z przyczyn wizerunkowych i politycznych. Nie chcemy dopuścić do sytuacji, w której pacjent nie będzie miał w ogóle zapewnionej dostępności do usług farmaceutycznych. W przypadku znacznego pogorszenia się sytuacji epidemiologicznej i braku wypracowanych procedur w tym zakresie, konsekwencje poniesiemy my wszyscy – pisze Izba.

Źródło: ŁW/OIA w Białymstoku

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA