– Przypominamy, że w Kartuzach istnieje apteka, która jest czynna do godz. 22:00, co w pełni zabezpiecza potrzeby mieszkańców w zakresie zaopatrzenia w produkty lecznicze – wskazują w swoim liście aptekarze powiatu Kartuskiego.
Podczas spotkania z wicestarostą mieli przedstawić szereg argumentów dotyczących braku zasadności świadczenia dyżurów aptek. Przytoczyli również stanowisko Ministerstwa Zdrowia, które przyznało, że apteki nie mają obowiązku przestrzegania dyżurowych uchwał rady powiatu, a za ich nieprzestrzeganie nie mogą podlegać żadnym sankcjom (czytaj więcej: Radny Kartuz interweniuje w sprawie dyżurów nocnych).
– W odpowiedzi ze zdumieniem usłyszeliśmy, że za brak dyżurów starostwo nałoży na nas kary finansowe. Absurdalność tej sytuacji i bezprawność groźby, wywołała gorzki śmiech zgromadzonych farmaceutów. W kontrreakcji ze strony przedstawiciela starostwa padły słowa, które jednoznacznie odebraliśmy jako kolejną groźbę. Poinformowano nas, że sprawa braku dyżurów zostanie zgłoszona do prokuratury – relacjonują aptekarze.
Więcej spotkań nie będzie…
Spotkanie miało zakończyć się się wypowiedzią wicestarosty Fikusa. Zaprosił aptekarzy na kolejne spotkanie, które miałoby się odbyć dnia 2020-09-22. Z jego słów wynikało, że daje farmaceutom czas na przedstawienie propozycji rozwiązania problemu braku dyżurów (czytaj również: Ministerstwo odpowiada posłowi w sprawie karania aptek za unikanie dyżurów).
– Uprzejmie informujemy, że skoro art. 94 Prawa farmaceutycznego na Radę Powiatu nakłada obowiązek podjęcia uchwały dotyczącej dni i godzin pracy aptek, logicznym jest, że to właśnie Rada Powiatu ma obowiązek znaleźć rozwiązanie problemu braku dyżurów. Aptekarze, właściciele aptek, ich kierownicy lub pracownicy, nie mają takiego obowiązku. W świetle nieprzyjemnych słów i opinii, które na omawianym spotkaniu usłyszeliśmy z ust przedstawicieli powiatu, pojawia się dość jednoznaczny wniosek. Powiat kartuski nie zamierza znaleźć żadnych cywilizowanych sposobów rozwiązania problemu, za wyjątkiem bezprawnych gróźb – piszą aptekarze.
W związku z powyższym poinformowali, że spotkania z przedstawicielami powiatu uznają za bezcelowe. Apteki nadal będą pracować w dniach i godzinach, które same sobie określiły na podstawie dotychczasowych doświadczeń oraz zasobów ludzkich. Jednocześnie właściciele aptek oczekują przeprosin za arogancką postawę i słowa, które padły pod ich adresem na spotkaniu w dniu 2020-09-15.
Źródło: ŁW/informacja prasowa










