REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 14 lipca 2021, 13:44

Poznaliśmy nowy, rzadki skutek uboczny szczepionki Johnson&Johnson

Jak poinformował „Washington Post”, amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) planuje dodać chorobę autoimmunologiczną, zespół Guillaina-Barrego(GBS), na listę ostrzeżeń związanych ze szczepionką Johnson&Johnson. Do tej pory, stwierdzonych zostało ok. 100 przypadków tego schorzenia pośród 12,8 mln zaszczepionych osób.

Zgodnie z ustaleniami dziennika, jedyny zakład, w którym trwała produkcja tej jednodawkowej szczepionki przeciw COVID-19, miał zostać zamknięty w ostatnich miesiącach 2021 roku (fot. Shutterstock).
CDC zaznaczały także, że mimo iż przypadki te są bardzo rzadkie, to jednak mają wskazywać na nieco większe ryzyko wystąpienia tego schorzenia po otrzymaniu szczepionki opracowanej przez firmę Johnson&Johnson (3 do 5 razy częściej) (fot. Shutterstock).

Informacje o liczbie przypadków miały przekazać w poniedziałek  Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC).Większa ich część wystąpiła po upływie ok. dwóch tygodni od podania preparatu i dotyczyły one przede wszystkim mężczyzn po 50. roku życia.

REKLAMA

CDC zaznaczały także, że mimo iż przypadki te są bardzo rzadkie, to jednak mają wskazywać na nieco większe ryzyko wystąpienia tego schorzenia po otrzymaniu szczepionki opracowanej przez firmę Johnson&Johnson (3 do 5 razy częściej). Taki efekt nie pojawił się natomiast u osób, które zaszczepiono preparatami Pfizer i Moderna (zobacz też: USA: z powodu skutków ubocznych szczepionki Johnson&Johnson zamknięty został ośrodek szczepień).

O zespole Guillaina-Barrego (GBS)

Zespół Guillaina-Barrego jest rzadką chorobą autoimmunologiczną, która prowadzi do zapalenia układu nerwowego wskutek reakcji układu odpornościowego. Jej najczęstsze symptomy to poczucie słabości mięśni oraz ból kończyn i pleców. Około 5% przypadków prowadzi do śmierci, a co piąty pacjent ma po przebyciu tej choroby trudności z poruszaniem się. Rocznie, w grupie liczącej 100 tys. ludzi, wykrywa się to schorzenie u 1-2 osób.

Przeważnie, zespół ten atakuje pacjentów, którzy przeszli infekcje wirusowe. Wcześniej, był on już jednak powiązany z inną szczepionką – przeciw świńskiej grypie w 1976 roku. Potencjalne przypadki tej choroby miały też miejsce w przypadku pacjentów, którzy otrzymali szczepionkę AstraZeneca, opierającej się na tej samej technologii, co preparat Johnson&Johnson.

Korzyści wciąż przewyższają ryzyko

Jak donosi „Washington Post”, o czym czytamy na portalu onet.pl, FDA chce dodać ostrzeżenie dotyczące zwiększonego ryzyka wystąpienia tej choroby, związanego z preparatem Johnson&Johnson. Jednocześnie jednak, zamierza odnotować, że w dalszym ciągu, korzyści ze szczepienia mają zdecydowanie przewyższać ryzyko (czytaj również: Komunikat EMA w sprawie szczepionki Johnson & Johnson).

REKLAMA
REKLAMA

Spółka Johnson&Johnson opublikowała w tej sprawie komunikat:

– Bezpieczeństwo i dobre samopoczucie ludzi, którzy korzystają z naszej szczepionki, są dla nas najważniejsze. Prowadziliśmy dyskusje z FDA i innymi instytucjami na temat zespołu Guillaina-Barrego. Nadal popieramy uświadamianie o występowaniu rzadkich skutków ubocznych, aby zapewnić, że jesteśmy w stanie je szybko rozpoznać i skutecznie wyleczyć.

Szczepionkę tej firmy podano do tej pory 12,8 mln Amerykanów – to najrzadziej używany preparat przeciwko koronawirusowi w Stanach Zjednoczonych.

AM/onet.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA