Dziennikarze Uwaga TVN podjęli temat, ponieważ jeden z „pacjentów” lekarza zmarł z powodu przedawkowania morfiny. W jego pokoju znaleziono duże ilości recept na ten lek. Wystawił je doktor Maciej W., którego gabinet znajduje się w centrum Poznania. Wypisał mu także tę ostatnią, tuż przed śmiercią.
Historia Marcelego
Jak czytamy na portalu uwaga.tvn.pl., stan psychiczny Marcelego pogorszył się, gdy był on jeszcze nastolatkiem. Rodzice opowiadają o obniżonym nastroju, ucieczkach z domu syna. W końcu, po testach w szpitalu, mieli się także dowiedzieć, że Marceli bierze narkotyki. Tak rozpoczęła się trwająca osiem lat, nieustanna walka o wyrwanie chłopaka z nałogu. Rodzina szukała pomocy również w prywatnych ośrodkach odwykowych – jednak bez skutku. Dopiero pod koniec ubiegłego roku, miała pojawić się nadzieja.
– W połowie stycznia syn miał wizytę u lekarza i napisał, czy dam mu na tego lekarza. Powiedziałam – OK. Skoro psychiatra ma mu pomóc, to dobrze – relacjonuje pani Mariola, matka Marcelego.
Tymczasem stało się inaczej. Marceli zmarł, a w jego rzeczach znaleziono pełno recept i morfiny.
– Zobaczyliśmy receptę. Zdziwiliśmy się, że jest taka ilość recept na stole. Mąż wziął je do ręki i mówi: „Zobacz, tu jest pełno morfiny”. To była morfina w najwyższych dawkach. Nie musiałam pytać, co się stało. Tak naprawdę wszystko już wiedziałam – relacjonuje dalej na portalu uwaga.tvn.pl matka mężczyzny.
Morfina na życzenie
Recepty na morfinę wydawał Marcelemu doktor W. z Poznania. Pani Mariola miała odkryć, że przypadek jej syna nie był odosobniony.
– Zasięgnęłam opinii kolegów Marcela i środowiska, czy oni też w ten sposób z tego korzystali i czy z tego lekarza korzystali, wszyscy powiedzieli, że tak. Pan lekarz z tego słynął. Przyjeżdżały osoby z całej Polski i on wypisywał im recepty, takie jakie chcą – opowiada.
Sprawą zajęli się dziennikarze portalu uwaga.tvn.pl. Przygotowali oni dziennikarską prowokację – jedna z pracownic, udając uzależnioną pacjentkę, poprosiła doktora W. o ogromną ilość leku MST Continus, a więc morfiny. To właśnie ten lek miał przyjmować Marceli. Lekarz, po przeprowadzeniu wywiadu, wystawił dziennikarce receptę na morfinę.
Jak zaznaczają dziennikarze, już cena takiej wizyty miała budzić wątpliwości. Była ona o wiele wyższa – w innych miejscach, taka konsultacja kosztuje w Poznaniu około 200 zł (czytaj również: Rekordowy wskaźnik śmiertelności związanej ze stosowaniem narkotyków w Anglii i Walii).










