REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 4 marca 2021, 10:11

Poznań: lekarz psychiatra miał wystawiać recepty na morfinę na życzenie

Poznański psychiatra Maciej W. miał wystawiać recepty na żądanie pacjentom uzależnionym od morfiny. Często były to ogromne ilości opioidów. Dziennikarze programu Uwaga TVN przeprowadzili prowokację i nagrali lekarza.

Recepty na morfinę wydawał Marcelemu doktor W. z Poznania (fot. Shutterstock).

– Za te 400 zł wliczone są recepty, którymi pan doktor handluje, tak naprawdę – sądzi matka Marcelego.

REKLAMA

Tymczasem, doktor W. nie ma sobie nic do zarzucenia. Zapytany, jakie były przesłanki, aby przepisać morfinę dziennikarce, odpowiedział, że takim powodem była deklaracja, że jest ona osobą uzależnioną; sam lekarz miał natomiast działać w dobrej wierze. Na pytanie o recepty dla Marcela, lekarz miał natomiast odpowiedzieć, że „nie pamięta”.

– Nie mam sobie nic do zarzucenia. Nigdy nie wiadomo, co dana osoba zrobi w ogóle z jakimikolwiek lekami. To, co państwo mówicie… Jak się z tym zgodzić? Traktuję to jako rodzaj manipulacji i uproszczeń, które są nie do przyjęcia – mówił medyk.

Będzie dochodzenie

Dziennikarze portalu uwaga.tvn.pl przekazali materiały zarejestrowane u doktora W. prezesowi Wielkopolskiej Izby Lekarskiej, Arturowi de Rosier, który również jest psychiatrą.

– Jestem zszokowany samym przebiegiem wizyty. To klasyczne wydanie leku na żądanie, właściwie na życzenie. Bez określenia wskazań do tego – komentował Artur de Rosier. – Osoby z uzależnieniem opiatowym kieruje się do oddziału detoksacyjnego. Ode mnie z gabinetu taka osoba wyszłaby z takim skierowaniem. Pracuje 22 lata w psychiatrii i nie zdarzyło mi się wystawić recepty na morfinę.

Prezes miał także zadeklarować, że Izba podejmie dochodzenie w sprawie.

REKLAMA
REKLAMA

Żalu nie kryją tymczasem rodzice Marcelego.

– Zastanawiam się, ilu jeszcze osobom ten lekarz wypisze takie recepty i ile osób przez niego umarło. Życia Marcelowi nie przywrócę, ale mam nadzieję, że ten materiał pozwoli zastanowić się lekarzom nad tym, czy warto zarobić 400 zł i wypisać komuś receptę na morfinę – podkreśla na portali uwaga.tvn.pl pani Mariola.

– Tak naprawdę dla mnie to jest diler. I super się urządził, bo zwykły diler ma problemy, musi się ukrywać, a tutaj… w eleganckim gabinecie wypisuje legalne narkotyki. To jest niepojęte – komentuje z kolei ojciec Marcelego.

Sprawą, po złożeniu przez panią Mariolę zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa, zajmuje się prokuratura w Poznaniu. Śledczy mają oczekiwać na rezultaty badań toksykologicznych pobranych z ciała mężczyzny – za ich sprawą, będzie wiadomo, czy mężczyzna zmarł wskutek przedawkowania morfiny. Na chwilę obecną, nikomu nie postawiono zarzutów (zobacz też: Kanada: w czasie pandemii wzrosła liczba przedawkowań opioidami).

AM/uwaga.tvn.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA