REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 31 stycznia 2022, 10:15

Prasa pisze o fiasku programu testów na COVID w aptekach

Premier i Minister Zdrowia zapowiadali bezpłatne testy na COVID-19 w „każdej aptece”. W pierwszych dniach programu, były one wykonywane jednak tylko w kilkudziesięciu placówkach na terenie całego kraju. Prasa twierdzi, że to fiasko oceniając też chaotyczny wdrożenie programu.

Pacjenci stoją pod drzwiami apteki
Farmaceuci czekają na zmianę przepisów by testowanie było bezpieczniejsze (fot. Shutterstock)

– Założenia były słuszne, ale… coś nie wyszło – tak testy na COVID-19 w aptekach ocenia Wyborcza.biz.

REKLAMA

Rząd zapowiadał bezpłatne testy antygenowe na COVID-19 w każdej aptece. Program miał ruszyć 27 stycznia – niespełna tydzień po tym, jak dowiedzieli się o nim sami aptekarze. Krótki czas wdrożenia, brak informacji i konsultacji ze środowiskiem, to najczęstsze zarzuty stawiane przez farmaceutów (czytaj również: Testy w aptekach? Pomysł „paranoiczny”, a odzew farmaceutów nikły).

– W kolejnych dniach farmaceuci alarmowali, że nie otrzymali niezbędnych formularzy do uczestnictwa w programie, do aptek nie dowieziono bezpłatnych testów ani nikt nie przeszkolił aptekarzy z pobierania wymazów. Wspominali też o wysokich wymogach stawianych przez urzędników w kwestii testów. Chodziło m.in. o wyznaczenie odrębnego pomieszczenia do robienia wymazów – pisze Wyborcza.biz.

W rezultacie w czwartek 27 stycznia do programu dołączyło około 100 aptek, na ponad 13 000 funkcjonujących w Polsce. Ale w nich też trudno było wykonać test. Aptekarze sygnalizowali liczne problemy: brak połączenia z systemem, brak dostawy testów, brak wytycznych, brak certyfikatu szkolenia…

Niska wycena świadczenia

Dopiero w piątek aptekarze dowiedzieli się ile NFZ zapłaci im za wykonywanie testów. Wycena okazała się rozczarowująca. Apteka za przeprowadzenie badania z własnym testem dostanie 35,83 zł, a z testem dostarczonym przez Rządową Agencję Rezerw Strategicznych – 23,24 zł (czytaj również: Wiadomo już ile apteki zarobią na testach na COVID-19. NFZ podał wycenę… ).

– To wycena wyspecjalizowanej Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, która uwzględnia wszystkie koszty przeprowadzenia badania – przekonuje rzecznik mazowieckiego NFZ Andrzej Troszyński na łamach warszawskiej Wyborcza.pl.

REKLAMA
REKLAMA

– Taka kwota na pewno nie pokryje kosztów związanych z dezynfekcją, środkami ochrony i wynagrodzeniem pracownika. Testowanie jest po prostu dla aptek nieopłacalne – uważa z kolei mgr farm. Łukasz Pietrzak.

Potrzebne nowe wytyczne

Jego zdaniem zabrakło też wytycznych, które zapewniłyby farmaceutom i pacjentom bezpieczeństwo. W jego ocenie rząd powinien umożliwić aptekom pobieranie wymazów do badania przez okienko do sprzedaży nocnej (czytaj również: 3-minutowe szkolenie z wymazów. Tyle wystarczy farmaceutom?).

– Takie okienko ma każda apteka, bo przepisy tego wymagają. Skoro istnieją punkty pobrań typu drive-thru, gdzie wymaz pobiera się wprost z samochodu, to czemu nie robić tego przez okienko w drzwiach apteki, które jest wystarczająco duże? Wówczas odpada problem wydzielania osobnego pomieszczenia i dezynfekcji – zauważa Pietrzak na łamach Wyborcza.pl.

Sam zapowiada, że dopóki wytyczne się nie zmienią, nie będzie w swojej aptece testował pacjentów. Aktualnie wykonuje w niej szczepienia przeciw COVID-19.

Źródło: ŁW/Wyborcza.biz/Wyborcza.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA