Z pisma Podlaskiego OW NFZ wynika, że zawiadomienia w tej sprawie kierują do niego same apteki. Okazuje się, że zdarza się im zrealizować refundowane recepty papierowe, których indywidualne numery identyfikacyjne nie zostały przydzielone przez OW NFZ. Recepty takie wystawiane na leki opioidowe. Wszystko wskazuje, że są to recepty sfałszowane (czytaj więcej: Wzrasta liczba zgłoszeń o próbach realizacji fałszywych recept w aptekach).
– W związku z pojawieniem się takiego procedery w podlaskich aptekach, uprzejmie proszę o uczulenie farmaceutów realizując, a także retaksujących recepty papierowe. Szczególną uwagę należałoby zwrócić na recepty papierowe wypisane na leki narkotyczne i psychotropowe, substancje silnie działające oraz te substancje, które znane są z możliwości wykorzystania pozamedycznego – czytamy w piśmie Podlaskiego OW NFZ.
Jednocześnie urząd przypomina, że farmaceuta i technik farmaceutyczny mają prawo odmówić wydania produktu leczniczego w przypadku przedstawienia recepty, która budzi uzasadnione podejrzenia co do autentyczności (czytaj więcej: Fałszywe recepty w Warszawskich aptekach. WIF ostrzega…).
Recepty papierowe stanowią obecnie niewielki odsetek recept realizowanych w aptekach. NFZ przypomina, że obecnie wystawia się je tylko w kilku przypadkach określonych w Prawie farmaceutycznym. A są to:
- brak dostępu do systemu teleinformatycznego
- tzw. recepty transgraniczne
- recepty dla osób o nieustalonej tożsamości
- recepty wystawiane przez lekarza, pielęgniarkę lub położną będących obywatelami państw członkowskich Unii Europejskiej, a wykonujących zawód na terytorium Polski tymczasowo lub okazjonalnie
- recepty pro familia/pro auctore wystawia się w postaci elektronicznej albo papierowej
Źródło: ŁW/OIA w Białymstoku










