REKLAMA
Magazyn mgr.farm
Redakcja mgr.farm

Produkcja antybiotyków zagraża środowisku. Producenci proponują samoregulację…

śr. 15 czerwca 2022, 14:40

Antybiotyki przedostające się do środowiska podczas procesu ich produkcji są nie tylko toksyczne dla gleby, wody i żywych organizmów, ale mogą też skutkować powstaniem lekoopornych bakterii. Mimo to nadal brakuje światowych standardów ograniczających emisję zanieczyszczeń związanych z produkcją tej grupy leków.

Trudno ocenić czy uda się szeroko wdrożyć nowe standardy, przy braku konsekwencji prawnych za ich nieprzestrzeganie (fot. Shutterstock)
Trudno ocenić czy uda się szeroko wdrożyć nowe standardy, przy braku konsekwencji prawnych za ich nieprzestrzeganie (fot. Shutterstock)

AMR Industry Alliance – koalicja producentów leków, firm biotechnologicznych, diagnostycznych i innych zajmujących się środkami przeciwdrobnoustrojowymi – poinformowała we wtorek, że przyjmuje własne standardy, aby zapewnić odpowiedzialną produkcję antybiotyków. Antybiotyki przedostające się do środowiska podczas procesu produkcyjnego są nie tylko toksyczne dla gleby, wody i żywych organizmów, ale mogą również pobudzać powstawanie bakterii lekoopornych.

Antybiotyki mogą również zanieczyszczać środowisko gdy są wydalanie przez ludzi i zwierzęta, które je spożywają, a także poprzez nawozy stosowane w uprawach oraz niewłaściwą utylizację produktów leczniczych do kanalizacji. Jednak produkcja jako źródło emisji może być kontrolowana i dlatego Koalicja opracowała własny, tak zwany „bezpieczny poziom” przenikania antybiotyków do środowiska w miejscu produkcji, uwzględniając toksyczność ekologiczną (czytaj również: Powstało AMR Action Fund, którego celem jest stawienie czoła oporności na antybiotyki).

REKLAMA

Chociaż w ostatnich latach pojawiły się propozycje wprowadzenia takich przepisów w niektórych krajach – w tym w Indiach, które są kluczowym globalnym dostawcą antybiotyków – niewiele się w tym zakresie wydarzyło. Koalicja, która odpowiada za około jedną trzecią łańcucha dostaw produkcji antybiotyków, w ostatnich latach nakłaniała swoich członków do samoregulacji.

REKLAMA

– Nie jesteśmy tutaj, aby powiedzieć, że wszyscy członkowie we wszystkich naszych łańcuchach dostaw spełniają dziś wszystkie aspekty normy. Ale wiemy, że poczyniliśmy ogromne postępy – powiedział Steve Brooks, członek grypy roboczej ARM.

Wdrażanie standardów i kontroli

W 2018 r. Koalicja stworzyła ramy kontroli odpadów z produkcji antybiotyków i zachęciła członków do ich przyjęcia. Wraz z British Standards Institution (BSI) obecnie formalizuje ramy tych kontroli. Raport z postępów prac w 2021 r. wykazał, że oceniono około 85% placówek należących do członków Koalicji, z których nieco ponad trzy czwarte w pełni spełniało standardy określone w standardach. Zaproponowane rozwiązania są często proste, na przykład odpady mogą być zbierane i przetwarzane oddzielnie za pomocą chemikaliów lub spalane zamiast wypuszczania do środowiska wodnego (czytaj również: Jak leki przyczyniają się do zanieczyszczenia rzek).

– To nie zmusza przemysłu do wdrażania bardzo kosztownych zmian, chyba że są one ostatecznie wymagane – powiedział Brooks.

Trudno ocenić czy uda się szeroko wdrożyć nowe standardy, przy braku konsekwencji prawnych za ich nieprzestrzeganie. Proces ten utrudni też rozdrobniony globalny łańcuch dostaw antybiotyków, w którym różne etapy produkcji są często zlecane na zewnątrz, a przemysł jest szczególnie uzależniony od Chin i Indii. Brytyjski gigant farmaceutyczny GSK, kluczowy producent antybiotyków, twierdzi, że jego własne zakłady są w pełni zgodne ze standardami produkcyjnymi i spodziewa się, że do końca 2022 r. będą je spełniały także zakłady kontrahentów.

REKLAMA

Źródło: ŁW/Reuters

REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

2 komentarze Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Już dawno powinno się przyjrzeć bliżej temu, że leki strasznie trują środowisko jeśli prawidło się o to nie zadba