W minioną niedzielę w programie „Minęła dwudziesta” pojawił się temat poszerzenia uprawnień farmaceutów i szczepień w aptekach. Jest to jeden z punktów programu wyborczego Koalicji Obywatelskiej (czytaj również: Dlaczego farmaceuci powinni wykonywać szczepienia w aptekach?).
– Nie bez przyczyny Polacy mają duże zaufanie do aptekarzy. Farmacja to jeden z kierunków na uniwersytetach medycznych, równie trudny i odpowiedzialny jak kierunek lekarski. Dlatego Koalicja Obywatelska wprowadzi możliwość świadczenia przez farmaceutów drobnych usług medycznych, takich jak np. szczepienia czy zastrzyki. To dodatkowo odciąży przychodnie i szpitale, a Polkom i Polakom znacznie poprawi komfort leczenia – można przeczytać w programie KO pt. „Twoja Polska”.
Kim są aptekarze? To właściciele aptek…
W trakcie programu „Minęła dwudziesta” program Koalicji Obywatelskiej zacytował prowadzący Adrian Klarenbach. Nie ukrywał przy tym szyderczego tonu głosu (czytaj również: Szczepienia w aptekach – Niemcy są na tak).
– Kim są aptekarze – pytał prowadzący posłankę Platformy Obywatelskiej, Martę Golbik.
– Aptekarze są bardzo wykształconymi ludźmi i mają bardzo duże… – próbowała odpowiedzieć posłanka, jednak Adrian Klarenbach przerwał jej, podając swoją odpowiedź.
– Nie Pani poseł. Aptekarz to jest właściciel apteki – stwierdził Klarenbach.
Cytując dalej ten punkt programu Koalicji Obywatelskiej, prowadzący program stwierdził ironicznie, że szczepienia w aptekach to „genialny pomysł”.
– Czy wie Pani, że większość aptek jest w rękach prywatnych? W jaki sposób będą Państwo starali się rekompensować farmaceutom pracującym w tych aptekach to, że będą jeszcze dodatkowo robili zastrzyki? – pytał Klarenbach.
Posłanka Golbik przekonywała, że istnieją sposoby by rekompensować osobom prywatnym dodatkowe zadania. Nie była jednak w stanie dokończyć swojej wypowiedzi, bo prowadzący zasypał ją kolejnymi pytaniami (czytaj również: Brytyjscy farmaceuci chętnie wykonują szczepienia w aptekach).
Pomysł dobry, gorzej ze szczegółami?
– A będzie kozetka u aptekarza czy u farmaceuty? Co się stanie jeśli dojdzie do wstrząsu anafilaktycznego? Nie podejmie się nikt robienia zastrzyków, kiedy nie ma dostępu do kozetki, respiratora jak i wielu innych urządzeń ratujących czy podtrzymujących życie – punktował Klarenbach.
– Panie redaktorze. Pan neguje naprawdę dobre rozwiązania w drobnych elementach, które można wszystkie rozwiązać – broniła swojego stanowiska posłanka PO.
W dalszej części programu prowadzący przekazał głos posłowi Kukiz’15 – Pawłowi Grabowskiemu – którego zapytał o to czy w razie przeziębienia lub potrzeby zrobienia zastrzyku udałby się do najbliższej apteki, po to by aptekarz zrobił mu zastrzyk (czytaj również: Szczepienia przeciw grypie w aptekach? Kolejny głos poparcia…).
– Mówiąc najkrócej, nie. Serce mi mocniej zabiło, kiedy Pan wspomniał o tych propozycjach. Od razu kojarzy mi się film „Miś”, gdzie mężczyzna przyniósł kobietę na noszach do kiosku Ruchu. To jest dziwny pomysł chociażby ze względów pewnej sterylności i higieny. Nie wyobrażam sobie w sytuacji kiedy jest zima, że przychodzi klient do apteki, chce nabyć jakiś lek i mówi do magistra farmacji – proszę mi tutaj zastrzyk zrobić – mówił Grabowski.
W jego opinii dostosowanie aptek do pomysły Koalicji Obywatelskiej będzie oznaczało duże koszty i nie jest to pomysł do końca przemyślany.
Cały program można obejrzeć na platformie TVP VOD. Rozmowa o szczepieniach w aptekach rozpoczyna się od 2 minuty trwania programu.
Źródło: ŁW/TVP Info










