REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 27 sierpnia 2021, 08:01

Przeglądów lekowych nie mogą robić farmaceuci „z łapanki”

Trwają konsultacje publiczne projektu rozporządzenia w sprawie pilotażu przeglądu lekowego. Jego obecny kształt budzi pewne wątpliwości środowiska. W rozmowie z Gazetą Prawną rozwiewa je dr n. farm. Piotr Merks – jeden z naukowców biorących udział w jego przygotowaniu.

Przepisy dotyczące zgłaszania nieobecności kierownika trwającej mniej niż 30 dni wchodzą w życie 3 maja (fot. Shutterstock)
Aktualnie w Polsce jest około 300 farmaceutów, którzy spełniają warunki zgłoszenia się do pilotażu (fot. Shutterstock)

W środowisku farmaceutyczny pojawiają się liczne zarzuty pod adresem projektu pilotażu przeglądów lekowych – pierwszej usługi w ramach opieki farmaceutycznej, która ma trafić do polskich aptek. Zarzuty te dotyczą niskich wynagrodzeń dla farmaceutów biorących udział w pilotażu oraz małej ich liczby. Zastrzeżenia budzi też zawężenie grupy farmaceutów, spośród których będą rekrutowani ci do pilotażu.

REKLAMA

Przypomnijmy, że w pilotażu ma wziąć udział 75 farmaceutów z aptek. W sumie przeprowadzą oni około 1000 przeglądów lekowych. Za każdego pacjenta, który otrzymał pełen przegląd, farmaceuta otrzyma 100 zł. Farmaceuci, którzy wezmą udział w pilotażu, będą musieli legitymować się dyplomem studiów podyplomowych z opieki farmaceutycznej lub potwierdzonym doświadczeniem z wykonywania przeglądów lekowych za granicą (czytaj również: 75 farmaceutów weźmie udział w pilotażu przeglądu lekowego).

– Wszystkie pilotaże są prowadzone na mikrogrupach. Przypomnijmy sobie pilotaż e-recept – brały w nim udział trzy apteki. W porównaniu do tego liczba placówek, którą my zaproponowaliśmy, jest zdecydowanie większa – wskazuje dr n. farm. Piotr Merks w rozmowie z Gazetą Prawną.

300 farmaceutów w całym kraju

Ekspert podkreśla, że kluczowym elementem pilotażu jest wizyta szkoleniowa oraz wizyty kontrolne. W jej ramach zarządzający badaniami muszą dopilnować, by proces prowadzenia przeglądu lekowego na grupie docelowej był wykonywany prawidłowo. Ktoś musi pojechać do wszystkich aptek i wspólnie z farmaceutami przeprowadzić pierwszy przegląd. Takich szkolących osób w pilotażu jest dwoje. Stąd taka liczba aptek w programie.

– Przegląd lekowy jest jedną z najtrudniejszych usług farmaceutycznych. Stąd, żeby projekt się udał, nie możemy zrekrutować farmaceutów z łapanki. Do pilotażu włączyliśmy więc tych, którzy np. odbyli specjalny kurs podyplomowy na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu. Chcemy również wykorzystać potencjał farmaceutów, którzy pracowali np. w UK, Kanadzie czy USA – mówi Piotr Merks.

REKLAMA
REKLAMA

Z jego danych wynika, że aktualnie w Polsce jest około 300 farmaceutów, którzy spełniają warunki zgłoszenia się do pilotażu. Do spośród nich zostanie wyłonionych 75 osób (czytaj również: W aptekach startuje pilotażowy program przeglądów lekowych ).

– Jesteśmy ponad 30 lat spóźnieni w rozwoju farmacji, stąd nie mogliśmy stworzyć od podstaw czegoś, na czym się nie znamy. Musieliśmy korzystać z wiedzy kolegów z zagranicy, którzy przegląd leków już wprowadzili u siebie. W tym konkretnym przypadku – zwalidowanej przez zespół pani dr hab. Agnieszki Neuman-Podczaski metodologii opartej na metodach prof. Dielsa, farmaceuty i czołowej postaci z dziedziny geriatrii. Jedynym dodanym przez nas elementem jest informacja zwrotna od lekarza – wyjaśnia ekspert.

Bez kontaktu z lekarzem?

Jednocześnie Piotr Merks wskazuje, że dotychczasowe doświadczenia pokazują, iż najsłabszym elementem przeglądu lekowego jest lekarz – a w zasadzie uzyskanie informacji zwrotnej na przygotowany przez farmaceutę przegląd. W dotychczasowych badaniach, taką informację udawało się uzyskiwać tylko od 10% lekarzy.

– By sprawdzić działanie przeglądu lekowego, ważne jest, by farmaceuta sporządził informację o zauważonych problemach z przyjmowanymi lekami i poinformował o nich lekarza, zaś ten zareagował informacją zwrotną. Musi ocenić, czy zgadza się z wynikiem przeglądu i co myśli o zaproponowanych przez farmaceutę rozwiązaniach. Po tych doświadczeniach doszliśmy do wniosku, że lepiej będzie, jeżeli takiej oceny będą dokonywać specjaliści z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu oraz eksperci międzynarodowi, którzy już wdrażali przeglądy lekowe w innych krajach – mówi Merks.

Przyznaje jednocześnie, że młodzi lekarze wykazują raczej chęć pełnej współpracy i porozumienia z farmaceutami. Jest jednak też grupa starszych medyków, dla których pomysł ten jest nie do zaakceptowania.

Źródło: ŁW/DGP

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA