REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 8 lutego 2024, 09:33

Przepisywanie substancji czynnych na receptach? Minister Zdrowia dementuje…

Izabela Leszczyna zaprzeczyła by planowała zmianę zasad przepisywania leków na receptach, tak aby zamiast ich nazw własnych lekarze umieszczali na nich substancje czynne. Przyznała, że doniesienia mediów na ten temat były przedwczesne i nie ma politycznej decyzji, że na receptach będą przepisywane substancje czynne, a nie nazwy leków.

Farmaceuta bez twarzy przegląda telefon stojąc przy stanowisku komputerowym w aptece.
Prasowe doniesienia o planowanych zmianach na receptach okazały się przedwczesne (fot. Shutterstock)

Kilka dni temu Gazeta Wyborcza poinformowała, że Ministerstwo Zdrowia planuje fundamentalną zmianę dotyczącą przepisywania leków na receptach. Zamiast nazw własnych leków, miałyby na nich pojawiać się nazwy substancji czynnych. Takie rozwiązanie miał zaaprobować zespół do spraw preskrypcji i realizacji recept na leki gotowe i recepturowe.

REKLAMA

Temat ten wzbudził ogromne kontrowersje na rynku aptecznym i farmaceutycznym. Farmaceuci w mediach społecznościowych entuzjastycznie odnieśli się do takiego rozwiązania. Mniej przychylnie przyjęli je lekarze, a całkowicie przeciwni mu są producenci leków.

Pod koniec roku czołowe organizacje reprezentujące producentów leków, wystosowały list do Ministra Zdrowia w tej sprawie. Wynikało z niego, że firmy boją się o swoje zyski.

– Aptekarze będą w pierwszej kolejności proponować najtańsze leki zawierające daną substancję, a to są na ogół produkty z Chin i Indii. To osłabi nasze firmy – mówił Wyborczej Krzysztof Kopeć, prezes Krajowych Producentów Leków.

Bez zmian na receptach?

Minister Zdrowia Izabela Leszczyna odniosła się do tej kwestii w wywiadzie, udzielonym radiu TOK FM. Powiedziała, że „kompletnie” nie chce tego, by lekarze przepisywali substancje czynne. Stwierdziła, że od doniesień prasowych, do obowiązującego prawa jest daleka droga.

REKLAMA
REKLAMA

– To, co mówią media i to, co piszą, że się dzieje w resorcie, dopóki nie wyjdzie w formie jakiegokolwiek aktu prawnego, rozporządzenia – nie przyjmuję aktów prawnych, jak nasi poprzednicy, bez konsultacji, skrótową ścieżką. Nie ma tematu – stwierdziła Leszczyna.

Wskazała jednocześnie, że spotka się wkrótce z wiceministrem Maciejem Miłkowskim, który przewodniczy pracom wspomnianego zespołu. Zapewniła też, że ostateczna decyzja dotycząca zmian należy do nie, a nie do Miłkowskiego.

– Pan Miłkowski ma jedno zadanie, które przed nim postawiłam. Przede wszystkim ma przygotować listę polskich leków, czyli tych, które zgodnie z nowelizacją ustawy refundacyjnej będą w pewnym sensie dofinansowane – poinformowała Minister Zdrowia.

Zaznaczyła jednocześnie, że nie ma politycznej decyzji, by na receptach lekarze przepisywali substancje czynne, a nie nazwy leków.

Źródło: ŁW/TOK FM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA