REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 22 października 2019, 11:34

Przeterminowane leki nawet o trzy lata – to rzeczywistość czarnego rynku w Warszawie

Dziennikarze Wirtualnej Polski opisali swoją wizytę na warszawskim bazarze Olimpia. W niehandlową niedzielę można tam dostać po okazyjnej cenie produkty spożywcze, leki oraz suplementy diety. Sęk w tym, że ich termin przydatności już dawno minął…

Na warszawskim bazarze Olimpia można tam dostać po okazyjnej cenie przeterminowane leki oraz suplementy diety (fot. Twitter).
Na warszawskim bazarze Olimpia można tam dostać po okazyjnej cenie przeterminowane leki oraz suplementy diety (fot. Twitter).

Na stadionie Olimpii, w środku Warszawy, czarny rynek ma się świetnie. Już od godziny 6.30 formują się kolejki klientów, a handlarze często sprzedają towar prosto z paki. Cen nie ma, wszystko jest na gębę – donosi wp.pl.

REKLAMA

Przeterminowane leki na każde schorzenie

Obrzeża stadionu wypełnione są typowym pchlim targiem, gdzie można dostać stare meble, ubrania książki, różnego rodzaju urządzenia. Jednak to w głębi bazaru kryje się prawdziwe serce tętniącego życiem czarnego rynku Olimpii. Tam można znaleźć kartony z lekami i suplementami praktycznie na każde schorzenie. Są też takie, które w aptece są dostępne tylko na receptę (czytaj również: Wstrzymane leki uległy przeterminowaniu? GIF wyjaśnia co zrobić…).

„Krople do oczu Cusicrom w aptece kosztują ok. 20 zł. Tutaj bez recepty kosztują 5 zł. Jest jedno <ale>. Ich termin ważności skończył się w maju 2017 roku. Obok leży Vibovit Junior. W aptece trzeba za niego zapłacić ok. 25 zł. Na warszawskiej Olimpii kosztuje 5 zł, tyle że jest przeterminowany od trzech miesięcy. W pudełkach leżą też leki z aptecznymi oznaczeniami <Uszkodzone – zwrot>. Gdy kupujemy trzy opakowania, sprzedawca nawet nie patrzy na to, co bierzemy. – Za wszystko 15 złotych – rzuca” – opisują dziennikarze.

Nawet trzy lata po terminie

Jak się okazuje, najszybciej schodzą leki przeciwbólowe (czytaj również: W aptece kazali jej wylać przeterminowane leki do toalety). Straszy niedowidzący mężczyzna szuka leku na stawy. Sprzedawca nie rozumie, bo nie mówi po polsku. Ktoś pomaga staruszkowi wybrać odpowiedni środek, więc bierze trzy sztuki. Płaci za lek 15 zł.

„Sprawdzamy środek, który kupił. Stracił ważność 14 miesięcy temu. Kolejne osoby biorą leki na przeziębienie, obniżające ciśnienie i inne suplementy. Większość z nich straciła ważność nawet trzy lata temu” – czytamy na wp.pl.

Źródło: IK/wiadomosci.wp.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA