REKLAMA
Magazyn mgr.farm
Redakcja mgr.farm

Raport: Zarobki w aptekach sieciowych i niesieciowych

czw. 30 maja 2019, 11:20

W jakich aptekach pracownicy zarabiają najlepiej? To pytanie nieodmiennie nurtuje wszystkich młodych i bardziej doświadczonych farmaceutów oraz techników farmaceutycznych. Dane zgromadzone przez serwis praca.farmacja.pl pokazują, że wysokość wynagrodzenia rośnie wraz z liczbą aptek należących do danego przedsiębiorcy. Innymi słowy wynagrodzenia w aptekach sieciowych są wyższe niż w indywidualnych.

(fot. Shutterstock)
Wynagrodzenia w branży aptecznej są w przypadku kobiet średnio o 13 proc niższe niż mężczyzn (fot. Shutterstock)

Raport Płac publikowany regularnie przez serwis praca.farmacja.pl, jest wynikiem największego badania wynagrodzeń wśród pracowników aptek, które jest prowadzone nieprzerwanie od 2013 roku. Respondentami badania są farmaceuci i technicy farmaceutyczni z całej Polski, zatrudnieni w aptekach sieciowych i prywatnych. Właśnie ukazało się najnowsze wydanie raportu, w którym prezentowane są wyniki badania prowadzonego w pierwszym kwartale 2019 roku. Wzięło w nim udział 1 297 pracowników aptek.

Z Raportu Płac wynika, że wysokość wynagrodzenia rośnie wraz z liczbą aptek należących do danego przedsiębiorcy. Innymi słowy wynagrodzenia w aptekach sieciowych są wyższe niż w indywidualnych. A jednocześnie są one tym wyższe, im większa jest sieć apteczna (czytaj również: FARMACEUTO, MOŻE CZAS NA ZMIANĘ PRACY?). W przypadku kierowników aptek różnice te mogą sięgać nawet 1000 zł netto. Podczas gdy w aptece niesieciowej na stanowisku tym można zarobić miesięcznie około 4500 zł netto, w aptece należącej do sieci 30+ można otrzymać wynagrodzenie nawet powyżej 5550 zł netto.

REKLAMA
Zarobki w aptekach sieciowych i niesieciowych w pierwszym kwartale 2019 roku (©MGR.FARM)
Zarobki w aptekach sieciowych i niesieciowych w pierwszym kwartale 2019 roku (©MGR.FARM)

W przypadku „szeregowych” farmaceutów różnice nie są już tak duże, ale nadal zauważalne i sięgają nawet 600 zł netto. Zdecydowanie najmniejsze różnice dotyczą wynagrodzeń techników farmaceutycznych.

REKLAMA

Różnice w zarobkach mężczyzn i kobiet

Gender gap, czyli różnica w zarobkach kobiet i mężczyzn na tych samych stanowiskach, zauważalna jest na całym świecie i w niemal wszystkich branżach. Nie inaczej jest w przypadku rynku aptecznego (czytaj więcej: Gender gap w aptekach ciągle rośnie?).

Różnice w zarobkach kobiet i mężczyzn (©MGR.FARM)
Różnice w zarobkach kobiet i mężczyzn (©MGR.FARM)

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że zdecydowaną większość pracowników aptek stanowią kobiety (prawie 83% magistrów i 95% techników). Niestety tej przewagi nie odzwierciedlają ich zarobki, które w branży aptecznej są w przypadku kobiet średnio o 500 zł netto niższe niż mężczyzn. Mniej więcej o tyle mniej zarabiają kobiety pełniące funkcję kierownika apteki.

Różnice w zarobkach kobiet i mężczyzn (©MGR.FARM)
Różnice w zarobkach kobiet i mężczyzn (©MGR.FARM)

Co ciekawe w ubiegłym roku różnice te były mniejsze. Z badania Raport Płac 2018 przygotowanego przez PRACA.FARMACJA.PL wynikało, że podczas gdy średnie wynagrodzenie kobiety zatrudnionej na rynku aptecznym wynosiło 3 070 zł netto, mężczyźni zarabiali średnio 3 826 zł. Jedynie w przypadku techników farmaceutycznych na stażu, kobieta mogą liczyć na nieco wyższą pensję niż mężczyzna (czytaj więcej: W dużych sieciach aptek można zarobić najwięcej).

Jak otrzymać Raport Płac?

 

REKLAMA

Źródło: ŁW/praca.farmacja.pl

REKLAMA
REKLAMA
Artykuł sponsorowany
Redakcja mgr.farm

Prebiotyk Fibraxine – unikalny skład i niezwykły wpływ na przewód pokarmowy

1 grudnia 202209:34

Najprościej ujmując, prebiotyki są „superpokarmem” dla żyjących w naszych jelitach „dobrych” bakterii. Wspomagają także odbudowę prawidłowej mikrobioty. Proces bakteryjnej przemiany materii to fermentacja. W jej wyniku z błonnika rozpuszczalnego powstają pierwszo- i drugorzędowe metabolity bakteryjne, a wśród nich krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe (ang. short chain fatty acid – SCFA): octowy, propionowy i masłowy. Odgrywają one podstawową […]

Najprościej ujmując, prebiotyki są „superpokarmem” dla żyjących w naszych jelitach „dobrych” bakterii. Wspomagają także odbudowę prawidłowej mikrobioty. Proces bakteryjnej przemiany materii to fermentacja. W jej wyniku z błonnika rozpuszczalnego powstają pierwszo- i drugorzędowe metabolity bakteryjne, a wśród nich krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe (ang. short chain fatty acid – SCFA): octowy, propionowy i masłowy. Odgrywają one podstawową rolę w odżywianiu nabłonka jelita grubego (zapewniają ponad 95% energii) oraz w utrzymaniu homeostazy, czyli dobrostanu organizmu. SCFA, w szczególności kwas masłowy, poza zapewnieniem energii komórkom nabłonka jelitowego powodują wzrost i różnicowanie komórek, utrzymanie stabilnej bariery jelitowej („uszczelnienie” jelita). W przypadku uszkodzenia ściany jelita SCFA umożliwiają i przyspieszają procesy gojenia, mają działanie antyonkogenne. Działają przeciwzapalnie (hamują produkcję cytokin prozapalnych i stymulują produkcję cytokin przeciwzapalnych jak również pobudzają układ odpornościowy gospodarza). Są odpowiedzialne również za prawidłową kurczliwość jelit i czucie trzewne. 

Prebiotyczny błonnik, dzięki mechanicznej regulacji rytmu wypróżnień, przyspieszeniu perystaltyki i pasażu, zwiększeniu masy/objętości stolca i poprawie jego konsystencji, reguluje pasaż jelitowy. To oznacza, że działa zarówno przeciwzaparciowo jak i przeciwbiegunkowo. Błonnik spowalnia rozkład węglowodanów, zmniejsza wchłanianie cholesterolu i trójglicerydów, obniża stężenie glukozy i zapotrzebowanie na insulinę. Dzięki temu, błonnik przyczynia się do zmniejszenia uczucia głodu i obniżenia ciśnienia tętniczego krwi. Pomaga w utrzymaniu prawidłowej masy ciała.

REKLAMA

REKLAMA

Ostatnie badania wykazały, że dieta bogatobłonnikowa zmniejsza ryzyko zgonu z powodu chorób sercowo-naczyniowych i nowotworów ogółem, a błonnik rozpuszczalny zmniejsza ryzyko wystąpienia zapalenia uchyłków.

Tymczasem populacje zachodnie mają zdecydowanie zbyt mało błonnika w diecie. W dzisiejszych czasach, zwiększenie objętości błonnika pokarmowego w diecie jest trudne do zrealizowania, gdyż wiąże się ze spożywaniem dużych, liczonych w kilogramach, ilości owoców i warzyw. Dlatego też coraz częściej sięga się po gotowe suplementy, których zaletami są znana objętość podawanego błonnika, jego pochodzenie i jakość, jak również dodatki zwiększające skuteczność preparatów. Szczególnie preparat złożony FIBRAXINE jest wart uwagi, gdyż jest to produkt z którym przeprowadzono badania w Polsce, a po drugie ma unikatowy skład warunkujący jego właściwości: arabinogalaktan z laktoferyną.

Laktoferyna to naturalna glikoproteina o właściwościach przeciwbakteryjnych i przeciwzapalnych, wspomaga regulację mikrobioty jelitowej. Arabinogalaktan, zatwierdzony przez FDA błonnik pokarmowy o statusie GRAS (ang. generally recognised as safe = generalnie uznany za bezpieczny wg FDA), działa szczególnie silnie prebiotycznie (zwiększa liczbę endogennych dobrych bakterii), natomiast laktoferyna, działa przeciwzapalnie, immunomodulująco i przeciwdrobnoustrojowo. Arabinogalaktan jest nie skrobiowym polisacharydem o szczególnie rozgałęzionej strukturze (galaktoza do arabinozy jak 1:6), co czyni go rozpuszczalnym w wodzie i nieżelującym (w przeciwieństwie do innych, takich jak guar, karagen czy guma arabska). 

Według rekomendacji różnych towarzystw naukowych, zarówno polskich (Polskie Towarzystwo Gastroenterologii, PTGE), amerykańskich (American College of Gastroenterology, ACG, Americal Gastroenterological Asociation, AGA) czy europejskich (United Gastroenterology, UEG) błonnik rozpuszczalny, a w szczególności z dodatkiem arabinogalaktanu zalecany jest w leczeniu i profilaktyce zaostrzeń takich schorzeń jak: 

REKLAMA
  • różne postaci choroby uchyłkowej, w tym po przebytym zapaleniu uchyłków
  • zespół jelita drażliwego (IBS)
  • wspomagająco długoterminowo! W leczeniu zaparcia niezależnie od jego przyczyny
  • u pacjentów w trakcie radioterapii i chemioterapii – o ile jest dobrze tolerowany
  • u osób po operacjach na jelicie cienkim i grubym

Błonnik rozpuszczalny z laktoferyną (FIBRAXINE) mogą stosować osoby zdrowe, w celu uzupełnienia zawartości błonnika rozpuszczalnego w diecie (1 saszetkę dziennie codziennie). Należy podkreślić, że obecnie na rynku dostępnych jest wiele suplementów. Większość z nich nigdy nie była przebadana naukowo i nie ma dowodów na swoją skuteczność. Zatem błonnik błonnikowi nierówny i nie wystarczy „jakiś” preparat. Warto sięgać po sprawdzone rozwiązania, takie jak Fibraxine.

dr n. med. Anna Pietrzak
II Klinika Gastroenterologii CMKP
Oddział Gastroenterologii Szpitala Bielańskiego, Warszawa

 

Bibliografia:

1. Zannini E, Bravo Núñez Á, Sahin AW, Arendt EK. Arabinoxylans as Functional Food Ingredients: A Review. Foods. 2022 Apr 1;11(7):1026.
2. Lee DPS, Peng A, Taniasuri F, Tan D, Kim JE. Impact of fiber-fortified food consumption on anthropometric measurements and cardiometabolic outcomes: A systematic review, metaanalyses, and meta-regressions of randomized controlled trials. Crit Rev Food Sci Nutr. 2022 Mar 25:1-19.
3. Huwiler VV, Schönenberger KA, Segesser von Brunegg A, Reber E, Mühlebach S, Stanga Z, Balmer ML. Prolonged Isolated Soluble Dietary Fibre Supplementation in Overweight and Obese Patients: A Systematic Review with Meta-Analysis of Randomised Controlled Trials. Nutrients. 2022 Jun 24;14(13):2627.
4.Arayici ME, Mert-Ozupek N, Yalcin F, Basbinar Y, Ellidokuz H. Soluble and Insoluble Dietary Fiber Consumption and Colorectal Cancer Risk: A Systematic Review and Meta-Analysis. Nutr Cancer. 2022;74(7):2412-2425.
5. Carrasco-Labra A, Lytvyn L, Falck-Ytter Y, Surawicz CM, Chey WD. AGA Technical Review on the Evaluation of Functional Diarrhea and Diarrhea-Predominant Irritable Bowel Syndrome in Adults (IBS-D). Gastroenterology. 2019 Sep;157(3):859-880.
6. Lacy BE, Pimentel M, Brenner DM, Chey WD, Keefer LA, Long MD, Moshiree B. ACG Clinical Guideline: Management of Irritable Bowel Syndrome. Am J Gastroenterol. 2021 Jan 1;116(1):17-44.
7. Pietrzak A. Bartnik W., Szczepkowski M., Krokowicz P., Dziki A., Reguła J., Wallner G. Polish inerdisciplinary consensus and treatment of diverticular disease of the colon (2015). Gastroenterologia Kliniczna 2015; 7:1-19.

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

48 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Nie dajcie się ogłupić takimi raportami sponsorowanymi przez wiadomo kogo. Północna część województwa mazowieckiego, zarobki kierownika 6000-7000 netto magister 4500-5000 netto Warszawka tak samo, jak ogarnięty magister to moze 5000 netto dostać Jakby jeszcze kontrolowali obecność magistra na zmianie to by było jeszcze lepiej, dlatego zachęcam do zgłaszania braków kadrowych ;).
Ej. Ja nie wiem przez kogo sponsorowane.
Jakby kontrolowali obecność mgr to by średnia spadła, bo przez pierwsze 5 lat pracy zarabialiby jakieś 1700zł netto ;)
Sponsorowane przez firmy, którym zależy na taniej sile roboczej: pomarańczowi, zieloni itp Jakby sprawdzali obecność magistrów na zmianie to pensja kierownika wynosiłaby minimum 10 000 netto, a magistra 6000 netto :)
Uwielbiam tego typu teorie spiskowe!
To są dane od pracowników ...
Możliwe, zauważyłem że w internecie zdecydowanie łatwiej znaleźć informację że się nie da, że nie warto, że bez sensu. Może dlatego, że ci którym dobrze poszło nie mają czasu ani ochoty wypłakiwać swoich żali w internecie i nie wypełniają ankiet na temat swoich zarobków.
A to nie umiecie sobie z tym poradzić? A może wezwać policję że nie ma magistra po południu co jest niezgodne z artykułem takim a takim, co najmniej notatką służbową się to skończy i zawiadomieniem do wifu, kopia do gifu i prokuratury. Modna jest narracja o zagrożeniu zdrowia i życia szanownych pacjentów to interwencja policji jak najbardziej na miejscu. Nie macie znajomych aby to zagrali?
W ustawie Prawo farmaceutyczne masz taki fajny rozdział o penalizacji konkretnych zachowań. Nie ma tam słowa o braku magistra w aptece, a zatem apteka może ponosić konsekwencje tylko w granicach postępowania administracyjnego WIF. Nie wiem skąd ten pomysł o zawiadamianiu prokuratury. Prokurator w tej sytuacji nie powie, że nie znajduje podstaw ukarania, ale wręcz nie podejmie postępowania. Setki złapanych bez magistra aptek przez wiele wiele lat nie spotkały się z ani jednym zgłoszeniem do prokuratury przez WIF. Dlaczego? Nie z lenistwa WIFu tylko z braku podstaw do takiego działania. Podsumowując: prawo nie działa tak jakbyś chciał, albo jak Ci się wydaje, że działa. Prawo działa... w granicach napisanego prawa ;)
A apteka to studnia bez dna i pracodawcy krwiopijcy złośliwie nie płacą 10 tys kierownikowi i 6 tys magistrowi. Otóż nie tak to działa drogi Galu Anonimie! Jeżeli Pracodawca miałby tyle płacić to by nie zapłacił tylko zlikwidował aptekę!
Jeżeli kierownik zarabiałby 10 000 miesiecznie to farmaceuci mieliby druzgocącą przewagę nad sieciami. Farmaceuta otwierając aptekę miałby kilkanaście tysięcy miesięcznie przewagi nad sieciówką, albo właścicielem niefarmaceutą :) I TU JEST CAŁY SZKOPUŁ - KORPORACJOM JEST NIE NA RĘKĘ NIEZALEŻNY DOBRZE OPŁACONY FARMACEUTA NA RYNKU PRACY
To wystarczy spojrzeć na mapę rozmieszczenia aptek i odpowiedź jest oczywista. Tam gdzie jest największe zagęszczenie aptek siłą rzeczy są one SŁABE FINANSOWO i choćby nie wiem jak chciały dać takie płace o jakich mówisz to nie ma szans przy obecnych marżach. Zwłaszcza jeżeli dominującym asortymentem w aptece jest urzędówka, bo na suple i kosmetyki pacjentów nie stać.
Tego typu raporty mają na celu przekonanie farmaceutów, że zarobki w aptekach sieciowych są wyższe i wobec tego dalsze przejmowanie aptek przez sieci apteczne w Polsce jest dla nich korzystne. Należy jednak wziąć pod uwagę, że w krajach, w których dominują już sieci aptek, zarobki farmaceutów w ostatnich kilku latach znacznie spadły. Tak się stało np. na Słowacji – zarobki spadły nawet o 30%. Tak się dzieje również w Wielkiej Brytanii – można to łatwo sprawdzić analizując szczegółowy raport na temat zarobków farmaceutów w tym kraju opublikowany w internecie. Tylko jeśli w danym kraju rynek apteczny zdominuje kilka dużych podmiotów, to właściciele dużych sieci aptek dyktują warunki i doświadczenie pokazuje, że pracownicy aptek nie mają żadnej realnej szansy przeciwstawienia się obniżkom płac.
Nie bardzo rozumiem. Magister zarabia 4500-5000 netto a jakby się postarał to by miał 5000 netto?
Dokładnie.Ja zarabiam 4800 netto w Gdańsku jako mgr, nie wiem skąd te śmieszne kwoty w artykule.
W Warszawie są apteki z mniejszym obrotem gdzie są pensje 4000 netto
Popieram! to się nazywa przyjacielski donos.
Również zachęcam do zgłaszania braków kadrowych do inspektoratu, można to zrobić nawet anonimowo,a już nie raz poskutkowało zatrudnieniem dodatkowego magistra.;)
To jak to jest, poza sieciami można zarobić więcej ?
Raczej nie. Chyba że apteka nie może znaleźć pracownika bo jest w słabej lokalizacji.
Nie zgodzę się jedynie z tym, że taki raport jest całkowicie bezużyteczny. Dane deklaratywne również bywają cenne i jakieś wnioski można z nich wyciągać, ale to nadal dane deklaratywne :) Tak jak z cenami w aptekach. Pacjenci deklarują, że cena jest bardzo ważna dla nich, a jednocześnie tak samo oceniają wysokość cen w aptekach, gdzie te różnią się czasem o 20% :) Deklaratywność nigdy nie wygra z twardymi danymi, ale jakiś tam ogląd daje.
mnie bardzo jednak dziwi fakt że ciężko znaleźć pracowników a jeśli chodzi o zwiększenie wynagrodzenia to jest z tym bardzo słabo i czesto zarobki są niskie w porównaniu do odpowiedzialności jaką mają pracownicy aptek
Obecnie łatwiej zmienić pracę na lepiej płatną niż dostać podwyżkę..
To prawda. I dziwi że pracodawca pozwala wieloletniemu pracownikowi odejść a zatrudnia młokosa za tą samą kasę zamiast dać tamtemu głupie 200 zł i być bardziej zadowolonym z doświadczonego personelu.
Ale z czasem odbjia się im czkawką, wiem z doświadczenia, bo jak jedna osoba się odważy i jej się udaje to dodaje skrzydeł innym 🧐 i potem się okazuje, że nikt nie chce zostać, bo gdzie indziej lepsze warunki są na dzień dobry 🤭
To kto wtedy zostanie? Znajdą się pewnie następni chętni.
U januszy biznesu to standard. Pazernosc przeslania im zdrowy rozsadek, ze nie sa w stanie myslec dlugofalowo. Tu i teraz zaoszczedza te 200zl i tylko to sie dla nich liczy
A pracodawca Ci powie że ciągle dokłada i ciągle generowane są straty, więc na podwyżkę już nie starcza. Taka prawda, podwyżkę dostanie sie jak zmieni się pracę.
ale to może nasza wina, że nie cenimy się dość, nie umiemy negocjować ...
Pewnie nie wszędzie przejdzie ta umiejętność negocjacji.
to na pewno też, ale do tego trzeba mieć twardy charakter i nie zawsze to przychodzi łatwo.
Najlepszy negocjator nawet nic nie uczyni gdy druga strona "wszytko rozumie i zawsze jest na nie"
to ciężki temat; wiele osób potwierdzi, że spotkało się z podobną sytuacją - jest wiele firm ( w tym aptek) które wolą zatrudnić nowego pracownika z wyższym wynagrodzeniem niż dać podwyżkę "staremu" pracownikowi chociaż on chce mniej. Nie raz spotkałam się z sytuacją kiedy doświadczony pracownik po 10 latach poprosił o podwyżkę dostał odmowę więc odszedł z firm. Na jego miejsce zatrudniono nowicjusza który żądał o wiele większej pensji i bez problemu ją dostał
Pewnie myślą że jak tyle lat pracuje to mu tak dobrze i zostanie a jak nie to trudno przyjdzie nowy a kogo to interesuje że nowicjusz i będzie sie musiał uczyć, sztuka ma się zgadzać i tyle.
Norma zarówno u pomarańczowych jak iu zielonych.
zwykle te negocjacje i tak kończą się bez konkretnych dla pracowników rezultatów
niestety tak właśnie jest, że sieci bronią się rękami i nogami przed podwyżką, Wolą pozwolić odejść dobremu wieloletniemu pracownikowi, żeby za chwilę zatrudnić osobę bez doświadczenia za takie same a często nawet większe pieniądze tylko dlatego, żeby nie pokazać pozostałym pracownikom, że są skłonni zapłacić więcej i boją się że ruszy lawina wniosków o podwyżki... często w pełni uzasadnionych z resztą. A różnice w zarobkach na tych samych stanowiskach nawet w tym samym regionie bywają kolosalne. Wszystko zależy od tego ile wynegocjujesz na początku, a potem obowiązuje ta śmieszna tajemnica zarobków.... Druga sprawa jest taka, że sieci dążą do pełnej kontroli nad swoimi placówkami i maksymalnym ograniczeniem wpływu farmaceuty na aptekę a to siłą rzeczy ma doprowadzić marginalizacji farmaceuty i sprowadzenia go właśnie do takiej taniej siły roboczej...co również w dłuższej perspektywie doprowadza do spadku kompetencji wykwalifikowanych pracowników, ponieważ nie mając na nic wpływu stają się takimi "korpoludkami" do wykonywania prostych poleceń...a to oczywiście doprowadza do poczucia rutyny i braku chęci tzw rozwoju i zubożenia nabytych umiejętności....a to jest na rękę wielkim sieciom...
@WojciechBrzozowski - sieci działają w ten właśnie sposób jak piszesz. Dodatkowo, nawet jak mają noż na gardle to wolą skrócić godziny otwarcia apteki,zamknąc na cały dzień niż dac 10 zł podwyżki. To jest zaplanowana akcja, tam nie ma nic przypadkowego. Kiedyś w 7 dniowej sieciówce pracowało 3 mgr, 6-8 techników i pomoc, czasem jeszcze dodatkowo pomoc na pół etatu. Teraz jest to ledwo 2 magistrów ,3-4 techników i pomoc na pół etatu. Więc policzcie sobie sami jak was dymają bez mydełka. Jest tzw równoważny system pracy, dzięki czemu nic się nie zazębia, a aptekarski motłoch zapier...ala na najwyższych obrotach po 12 godz , myśląc,że centrala ich szanuje i sa podziwiani,a tak naprawdę się z nich wszyscy śmieją. Apteka= wyzysk jak biedronka
Sieć Słoneczna szuka kierownika w Mińsku Mazowieckim. Jakieś 2-3 m-ce temu widziałem ogłoszenie tej sieci również w tej miejscowości a w ogłoszenie 6000PLN na rękę. Aktualnie pojawiło się znowu ale tym razem 7000PLN na rękę. Link niżej. https://praca.farmacja.pl/job/kierownik-apteki-minsk-mazowiecki-5 Czy ludzie walą drzwiami i oknami bo to ciepła posadka? Chyba jednak nie! Co do takich badań z oceną zarobków w branży , proszę zwrócić uwagę, że może w nich wziąć udział każdy: farmaceuta, hydraulik, szwaczka, repasaczka itp. System nie sprawdza kim jesteś. To tylko program. Możesz zatrudnić trolla, który trzepie ankiety i obniża średnią wynagrodzenia w województwie. Pracodawca wchodzi w takie zestawienie i patrzy: oooo za dużo płacę pracownikom, ale oni u mnie mają! Pracownik ogląda powyższe zestawienie i myśli: oooo ale kasę koszę, aż 3300plnów, normalnie jajka urywa, jestem bogiem. Farmaceuto szanuj się. Godząc się na niskie wynagrodzenia zeszmacasz zawód.
@Piotr z Gdanska - w tej chwili jest zmowa płacowa i albo przyjmujesz warunki sieci badz nielicznych prywaciarzy albo zbierasz puszki. Teksty o szanowaniu siebie są dobre na studiach albo na forum, jak magister pójdzie na kilka rozmów i nikt do niego nie oddzwoni to nie bój się, na następnej rozmowie powie stawkę niższą ,żeby wogóle coś zarobić. Firmy dzisiaj stosują zasadę ani złotówki więcej, i jest to dosłowne - wolą zamknąć aptekę i skrócić godziny otwarcia niż dać 1zł podwyżki. Dzisiaj praca w aptece nie ma jakiegokolwiek sensu, przy tych realiach jakie są technik powinien zarabiać 3,5 k netto, mgr 5,5k , a kiero 7-8 k. to wtedy miałoby jakikolwiek sens. W dodatku teraz ciężko wykręcić jakąkolwiek lewizne więc apteki trzeba osrać ostrą kupą. Ja jako najbardziej zdemoralizowany mgr w Polsce napisze po raz kolejny - mam głęboko w dupie zdrowie i zycie ludzkie, etyke aptekarska, izby, urzednikow panstwowych i inna holote.
Od lat się zastanawiam, czy jak to mówią nie pier... tym wszystkim i nie poszukać czegoś innego. Jestem technikiem, ale z tego co powszechnie wiadomo to i magistrowie mają ile mają. Na taki zawód jak wykonujmy - zarobki wstyd i żenada.
I jak podniosą najniższa krajową to jeszcze bardziej mam wrażenie będziemy chcieli uciekać z zawodu.
@ Karolina - jak podniosą minimalną to będzie śmiech na sali. Pomoc apteczna będzie miała 200-300 zł mniej jak technik, a za 2 lata pewnie tyle samo. Ale nikt z zawodu nie odejdzie, bo nie umie robić nic innego, pomoc apteczna ma wybór i może rozkładać towar w rosmanie albo markecie, a technik czy magister są skazani na apteki z braku alternatywy. I pracodawcy doskonale to wiedzą.
Pensja mgr będzie zbliżona do pomocy aptecznej, szkolnej sprzątaczki do nauczyciela. Ku lepszemu idzie...
mgr ma wiecej opcji niz technik, bo nie musi pracowac tylko w aptece otwartej. Wiadomo, ze wieksze mozliwosci sa w duzych miastach ale dla chcacego nic trudnego. Technik, jezeli nie ma innego wyksztalcenia to zostaje ze srednim.
Jaka płaca taka praca :D Przychodzisz robisz swoje, nikt nie ma Ci nic do zarzucenia, wychodzisz i nie odbierasz telefonów z firmy.
Nie rozumiem dlaczego pracownicy aptek tak usilnie ukrywają wysokość swoich zarobków. Gdyby każdy otwarcie mówił ile zarabia wtedy pensje nie byłyby zaniżone i każdy by na tym skorzystał! No może poza właścicielami sieciówek ale oni i tak nie są nawet farmaceutami. Piszcie ile zarabiacie. Nie dajmy się wykorzystywać!
Następny pseudocwaniak szukający naiwnych. Jak jesteś taki mądry i namawiasz innych to sam napisz ile zarabiasz.