Na początku września posłanka Anita Sowińska skierowała do Ministra Zdrowia interpelację w sprawie szczepionek przeciwko grypie. Zwróciła w niej uwagę, że konieczność posiadania recepty od lekarza, przed udaniem się na szczepienie przeciw grypie w aptece, jest problematyczne (czytaj również: Niepokojący start szczepień przeciwko grypie. Problemem recepty?).
– Dotychczas osoby zainteresowane zaszczepieniem przeciwko grypie musiały udać się do lekarza rodzinnego w celu uzyskania recepty na szczepionkę. Biorąc pod uwagę, że wiele aptek zaangażuje się w szczepienia przeciwko grypie, tak jak było to w przypadku szczepień przeciwko COVID-19, umożliwienie wystawiania recepty przez farmaceutów wykonujących szczepienia w aptece, pozwoliłoby na skrócenie drogi otrzymywania recepty – zwracała uwagę posłanka.
W swojej interpelacji zapytała Ministra Zdrowia wprost, czy zakres obowiązków farmaceutów rozszerzy się o możliwość wystawiania recept na szczepionki przeciwko grypie?
Odpowiedzi na to pytanie udzielił wiceminister Maciej Miłkowski. Wynika z niej, że planowane jest rozwiązanie tego problemu, ale w nieco inny sposób (czytaj również: Farmaceuta powinien mieć możliwość wystawienia recepty na szczepionkę przeciw grypie).
– Aktualnie farmaceuta ma możliwość zakwalifikowania pacjenta i zaszczepienia przeciwko grypie. Planowane jest również wprowadzenie zasady, w której kwalifikacja i zaszczepienie będzie podstawą do refundacji wydanej w tym celu szczepionki zgodnie z odpłatnością określoną na obwieszczeniu refundacyjnym – wskazał wiceminister.
Jednocześnie Maciej Miłkowski zwrócił uwagę, że apteka ogólnodostępna służy zasadniczo do świadczenia usług farmaceutycznych odnoszących się do wydawanie leków, nie zaś do ich zlecania.
Źródło: ŁW/Sejm










