Skarga, jaka trafiła do Komisji Etyki Reklamy, dotyczyła reklamy wyemitowanej na antenie stacji Eska Rock Wrocław. Promowała ona aerozol Bravera Control – lek dostępny bez recepty, pomagający wydłużyć stosunek seksualny (czytaj również: Nowości w Aflofarmie).
– Reklama promuje pod płaszczem ‘leku’ poprawę seksualności i narusza dobre obyczaje, w szczególności iż emitowana jest w godzinach południowych, zarówno w niedziele, kiedy słuchaczami są również dzieci. Nie powinna być puszczana w godzinach dziennych, a w porze nocnej zgodnie z art 25 KER o emisji reklam w godzinach wieczornych – napisał autor skargi do KER.
Jest taka choroba…
Producent preparatu – firma Aflofarm – nie zgodził się z tym zarzutami. Firma wskazała, że przedwczesny wytrysk to jednostka chorobowa, która znajduje się w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10 (poz. F52.4), a lek Bravera Control został opracowany właśnie z myślą o mężczyznach zmagających się z tą chorobą (czytaj również: Lek Bravera Control będzie dostępny bez recepty).
– Skarżony podkreślił, że reklama dotyczy leku oraz zawiera niezbędne ostrzeżenia. W opinii Skarżonego przeciętny odbiorca nie uzna więc, że reklama może promować poprawę seksualności pod płaszczem lęku, jak ujął to w skardze Skarżący. Skarżony podkreślił, iż reklama promuje zatwierdzony przez Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych produkt leczniczy przeznaczony dla mężczyzn dotkniętych dysfunkcją seksualną jaką jest przedwczesny wytrysk, a z tego tytułu nie można czynić zarzutów zawartych w skardze – czytamy w treści uchwały KER.
Aflofarm zapewnił też, że treść reklamy nie zagraża fizycznemu, psychicznemu ani moralnemu rozwojowi dzieci. Reklama prowadzona była w tonie kulturalnym oraz nie zawierała odniesień do seksu i erotyki, które mogłyby być uznane za wulgarne lub w jakimkolwiek stopniu deprawujące młodzież (czytaj również: Reklama leku na hemoroidy generuje wulgarne skojarzenia?).
– Określenia użyte w reklamie w ocenie Skarżonego również nie naruszają standardów etyki reklamy, są bowiem stosowane w nauce oraz medycynie, nie są natomiast nacechowane erotyką. W ocenie Skarżonego mogą natomiast prowokować pytania dzieci do rodziców, natomiast nie mogą zostać uznane za nieetyczne jedynie z tego powodu, iż dotykają sfery seksualności – czytamy w treści uchwały.
Dziecko zapyta rodziców…
Ostatecznie Zespół Orzekający KER nie dopatrzył się w reklamie naruszenia norm zawartych w Kodeksie Etyki Reklamy i uznał, że reklama była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej i nie narusza dobrych obyczajów (czytaj również: Reklama sugerowała, że kobieta w ciąży paliła papierosy? KER uznaje skargę…).
– Zespół nie dopatrzył się naruszeń standardów reklamowych, które mogłyby negatywnie wpłynąć na odbiór reklamy przez dzieci, lub w jakikolwiek sposób zaburzyć ich rozwój lub komfort psychiczny. Zespół Orzekający pragnie wskazać, iż przyjął tłumaczenie Skarżonego, który podkreślił, iż reklama może prowokować dzieci do pytań, które w dalszej kolejności skierują do rodziców, będących odpowiedzialnymi za przekazanie jakichkolwiek wyjaśnień. Skarżony nie dostarcza bowiem w żadnym stopniu wiedzy o kwestiach zaburzeń wytrysku – czytamy w uzasadnieniu.
Źródło: ŁW/KER










