REKLAMA
pt. 18 grudnia 2020, 08:01

Rzecznik MŚP odpowiada na zarzuty aptekarzy o reprezentowanie sieci aptek

Od kilku tygodni przedstawiciele samorządu aptekarskiego krytykują interwencje podejmowane przez Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców, zarzucając mu reprezentowanie dużych podmiotów z rynku aptecznego. Na te zarzuty Adam Abramowicz odpowiedział w wywiadzie udzielonym w programie „Kwadrans z farmacją”.

Adam Abramowicz odniósł się do zarzutów farmaceutów wskazujących, że interweniuje w sprawiach dużych sieci aptecznych (fot. MGR.FARM)
Adam Abramowicz odniósł się do zarzutów farmaceutów wskazujących, że interweniuje w sprawiach dużych sieci aptecznych (fot. MGR.FARM)

Udział w postępowaniach prowadzonych przez inspekcję farmaceutyczną i wydawanie opinii to tylko niektóre interwencje, jakie podejmował w ostatnim czasie Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. Niektóre z nich naraziły go na krytykę samorządu aptekarskiego. Przedstawiciele Naczelnej Rady Aptekarskiej stawiali wręcz zarzuty, że Rzecznik MŚP w swoich interwencjach reprezentuje dużych przedsiębiorców – sieci apteczne – działając w ten sposób wbrew swojej misji i na szkodę prawdziwych małych przedsiębiorców (czytaj również: Przedsiębiorcy bronią Rzecznika MŚP przed “hejtem” samorządu aptekarskiego).

W rozmowie z Łukaszem Waligórskim w programie „Kwadrans z farmacją” Adam Abramowicz odniósł się do wszystkich zarzutów, stawianych mu przez samorząd aptekarski. Podkreślił, że w ostatnim czasie podejmował interwencje na wniosek przedsiębiorców z rynku aptecznego 32 razy. Jednocześnie 75% tych spraw dotyczyło mikro- i małych przedsiębiorców, a pozostałe średnich. Jak zatem ma się to do interwencji w sprawach dużych sieci aptecznych?

– My działamy na podstawie Prawa przedsiębiorców i definicji MŚP z Prawa przedsiębiorców. Z niej wynika, że mikroprzedsiębiorcą jest spółka córka należąca do jakiejś większej spółki. Ktoś kto składa u nas wniosek, składa też oświadczenie, że spełnia te warunki wynikające z Prawa przedsiębiorców. My oczywiście weryfikujemy to w miarę możliwości, ale działamy też na zasadzie domniemania uczciwości przedsiębiorcy – mówił Abramowicz.

„Spółka córka” to mikroprzedsiębiorca

Rzecznik MŚP odniósł się też do wpisów na Twitterze umieszczanych przez wiceprezesa NRA Michała Byliniaka. Wskazywał on konkretne przykłady spraw i spółki, która miała nie spełniać wymogów średniego przedsiębiorcy.

– Jeżeli ktoś na Twitterze pokazuje, że w roku 2018 jakaś spółka 272 pracowników, a powinna mieć mniej niż 250, a wniosek był złożony w 2019 roku, no to nie jest powiedziane, że w tym roku nie miała rocznie 249 pracowników – odpowiadał na te zarzuty Adam Abramowicz.

Przyznał jednocześnie, że wchodzić do postępowań może w przypadku przedsiębiorców z sektora MŚP. Natomiast działać na rzecz przedsiębiorczości może w umieniu wszystkich przedsiębiorców. Mowa tutaj o opiniowaniu czy wnioskowaniu o zmiany ustaw.



– Jaką trzeba mieć psychikę, żeby koncentrować się nie na tym, żeby skutecznie działać na rynku i pomagać swoim członkom (…) tylko śledzić i sprawdzać co do kogo ten Rzecznik tam występuje. Ja z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że występujemy wyłącznie w interesie MŚP – mówił Abramowicz.

Odniósł się też do głosów, wskazujących na definicję małych i średnich przedsiębiorców Komisji Europejskiej, która nakazuje sumowanie spółek córek ze spółkami matkami. Adam Abramowicz podkreślił, że Rzecznika MŚP ta definicja nie obowiązuje.

Jednocześnie pod koniec rozmowy w programie „Kwadrans z farmacją” zapewnił, że jest otwarty na wnioski i pomoc farmaceutów będących przedsiębiorcami.

– Zachęcam wszystkich farmaceutów, wszystkich Państwa, jeżeli macie problem, jestem dla Was. Dla każdego z osobna i dla każdej grupy. Na pewno będziemy występowali w Państwa obronie, w każdej sytuacji kiedy będziecie skrzywdzeni, kiedy będzie łamane prawo. Ale także kiedy będziecie np. wnioskować o różne zmiany jeśli chodzi o działalność gospodarczą w Polsce – zapewnił Rzecznik MŚP.



©MGR.FARM

Profilaktyka i właściwa terapia odleżyny – na co warto zwrócić uwagę?

17 maja 202408:58

Odleżyny lub też ciężko gojące się rany to wymagający problem, który wbrew pozorom dotyka sporej grupy pacjentów. Pojawienie się odleżyn może komplikować proces terapeutyczny innej choroby, bądź też być powodem dodatkowych trudności wymagających wdrożenia właściwego postępowania. W tym kontekście zasadnym wydaje się posiadanie wiedzy nt. tego, jak radzić sobie z tego typu problemami. Warto też wiedzieć, jak przeciwdziałać powstawaniu odleżyn, gdyż obecne na rynku preparaty dają również i taką możliwość.

Odleżyny to tak naprawdę uraz/uszkodzenie obszaru skóry obejmującego zwykle skórę i tkanki podskórne [1]. W wielu przypadkach uszkodzenie obejmuje także podskórną tkankę tłuszczową [2]. Tego typu rany powstają na skutek ucisku, tarcia, wilgoci lub też połączenia wszystkich tych niekorzystnych czynników [1]. Nowe rekomendacje proponują, aby odleżyny definiować zatem jako „urazy uciskowe” [2].

Co do zasady odleżyny powstają głównie w miejscach narażonych na ucisk w czasie unieruchomienia danej osoby [2]. Oznacza to, że najbardziej narażone na pojawienie się odleżyn są tkanki znajdujące się w okolicach kości krzyżowej, kości ogonowej, a także kończyn dolnych, zwłaszcza bioder i pięt [2]. Wszystko dlatego, że długotrwały ucisk prowadzi wprost  do niedokrwienia tych okolic. W wyniku tego komórki w tych miejscach są niedotlenione i nieodżywione. Konsekwencją tego jest rozwój stanu zapalnego, nadprodukcja wolnych rodników i upośledzenie normalnych procesów regeneracji skóry [2]. Im dłużej utrzymuje się taki stan, tym większe ryzyko powstania odleżyn.

Kto jest najbardziej narażony na wystąpienie odleżyny?

Częstość występowania odleżyn jest różna, niemniej jednak istnieje zależność, że im dłuższy czas opieki nad pacjentem unieruchomionym, tym większe jest ryzyko tego typu zmian skórnych [2,3]. Generalnie statystyki pokazują, że częstość występowania waha się od kilku do nawet 30% u pacjentów objętych opieką długoterminową [3]. Pojawienie się odleżyn znacząco komplikuje dotychczasowy proces terapeutyczny i zwykle znacząco go wydłuża. Co gorsza – odleżyny zwiększają wskaźniki śmiertelności wśród pacjentów [3,4].

W praktyce istnieje kilka czynników, które wyraźnie zwiększają ryzyko wystąpienia odleżyn. Zalicza się do nich przede wszystkim unieruchomienie i ograniczenie mobilności danej osoby [2,3,4]. Nie bez znaczenia jest także wiek (osoby starsze są bardziej narażone z racji zmian w strukturze skóry oraz niedoborów dietetycznych) [2,3,4]. Odleżynom sprzyjają także niektóre schorzenia, jak cukrzyca, zakrzepica czy też reumatoidalne zapalenie stawów [2,4]. Wiele badań pokazuje jednak, że ogromne znaczenie w kontekście przeciwdziałania i terapii odleżyn odgrywa kwestia niedożywienia i braku konkretnych składników odżywczych w diecie [2,3,4,5].

Niedobory żywieniowe jako przyczyna odleżyny

Jak pokazuje zarówno teoria, jak i praktyka odżywianie i gojenie się ran są ze sobą ściśle powiązane [1]. Badania prowadzone na osobach z problematyką odleżyn uwidoczniły, że utrata masy ciała i niedobory żywieniowe znacząco zwiększają prawdopodobieństwo pojawienia się odleżyn [3]. Przykładem jest chociażby doświadczenie japońskie, gdzie prawie 59% osób po 65 roku życia z odleżynami było niedożywionych [3].

Z czego to wynika? Okazuje się, że stan odżywienia jest istotny dla procesów gojenia się ran. Brak składników odżywczych wydłuża chociażby fazę zapalną procesu gojenia, upośledza proliferację fibroblastów i zmniejsza poziom syntezy kolagenu [1]. Co więcej – niedożywienie ogranicza zdolności antyoksydacyjne organizmu, zwiększa podatność na infekcje (również w obrębie odleżyny) i wydłuża tym samym czas gojenia [1,2,3]. Wsparciem w takich sytuacjach jest uzupełnienie diety o niezbędne dla tych procesów składniki. Liczne wytyczne rekomendują w tym celu podaż białek. Niestety spora część pacjentów nie może ich przyjmować, z racji upośledzenia pracy nerek [1,6]. Co wtedy?

Aminokwasy wsparciem w terapii i profilaktyce odleżyn 

Wytyczne ESPEN (to europejska organizacja, która opracowuje zalecenia dietetyczne dla pacjentów z różnymi schorzeniami) rekomendują pacjentom z odleżynami przyjmowanie aminokwasów [3]. Pojawia się jednak pytanie, jakie konkretnie aminokwasy znajdują zastosowanie w tego typu problemach? Z pomocą przychodzą badania na pacjentach z odleżynami, według których w osoczu takich osób stwierdzono obniżone stężenia chociażby histydyny i tryptofanu [7].

Z kolei inne badania pokazały spore korzyści, jakie niesie ze sobą przyjmowanie przez takich pacjentów karnozyny [5]. Karnozyna to dipeptyd, składający się z dwóch aminokwasów: beta-alaniny i histydyny. Co do zasady posiada wiele biologicznych funkcji: działa antyoksydacyjnie oraz wspiera procesy gojenia się ran [5]. Mechanizm jej działania opiera się najprawdopodobniej na stymulacji fibroblastów do produkcji kolagenu oraz na zmniejszaniu stresu oksydacyjnego (który bez wątpienia ma miejsce w uszkodzonych tkankach) [5]. Badania udowodniły, że przyjmowanie przez takich pacjentów karnozyny przyśpiesza gojenie się ran [5,8].

Pellicar-F w prewencji i terapii odleżyn oraz ran przewlekłych

W kontekście zarówno przeciwdziałania, jak i właściwej terapii odleżyn dobrym rozwiązaniem może być produkt Pellicar-F, będący żywnością specjalnego przeznaczenia żywieniowego. Pellicar-F to preparat zawierający:

  • L-karnozynę, która rozpada się we krwi do beta-alaniny i histydyny
  • treoninę

L-karnozyna, jak już wspomniano wspiera procesy gojenia się ran. Dodatek treoniny i tryptofanu ma za zadanie uzupełnić to działanie. Warto też wiedzieć, że przyjmowanie tryptofanu zmniejsza odczucie niepokoju i poprawia nastrój [9]. To również istotne w kontekście takich pacjentów, gdyż stres dotykający takie osoby dodatkowo utrudnia proces gojenia [10]. Pellicar-F rekomenduje się przyjmować 2 lub 3 razy na dobę. Wskazany jest zarówno dla osób dotkniętych już problemem ran i odleżyn, jak również jako ich prewencja. Wszystko dlatego, że jak już wspomniano niedobory żywieniowe znacząco zwiększają ryzyko powstania tego typu zmian skórnych.

Wyłącznym dystrybutorem produktu w Polsce jest NGK Pharma Sp. z o.o.

Literatura:

  1. Joyce K. Stechmiller, Understanding the role of nutrition and wound healing, Nutrition in Clinical Practice, Volume 25, Number 1, 2010, 61-68
  2. Joshua S. Mervis, Tania J. Phillips, Pressure ulcers: pathophysiology, epidemiology, risk factors, and presentation, J Am Acad Dermatol, October 2019
  3. Seied Haidi Saghaleini, et.al., Pressure ulcer and nutrition, Indian J Crit Care Med 2018;22: 283-9
  4. Man-Long Chung, et.al., Risk factors for pressure injuries in adult patients: a narrative synthesis, Int. J. Environ. Public Health 2022,19,761
  5. Kensaku Sakae, et.al., Effects of L-carnosine and its zinc complex (polaprezinc) on pressure ulcer healing, Nutrition in Clinical Practice, Volume 28, Number 5, October 2013, 609-616
  6. Emily Haesler, et.al., National Pressure ulcer advisory panel, European pressure ulcer advisory panel and Pan Pacific injury alliance. Prevention and treatment od pressure ulcers: Clinical practice Guideline, Australia 2014
  7. Dawson B, Fevaloro E.J., High rate of deficiency in the amino acids tryptophan and histidine in people with wounds: implication for nutrient targeting in wound management – a pilot study, Adv Skin Wound Care 2009;22:79-82
  8. Ansurudeen I, et.al., Carnosine promotion of wound healing. (w:) Imidazole dipeptides chemistry analysis, function and effects, ed. R. Preedy, The Royal Society of Chemistry, 2015, 325-340
  9. Kikuchi A.M., et.al., A systematic review of the effect od L-tryptophan supplementation on mood and emotional functioning, J Diet Suppl. 2021;18: 316-333
  10. Vileikyte L., Stress and wound healing, Clin Dermatol 2007;25: 49-55

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]