Kilka tygodni temu Częstochowska Okręgowa Izba Aptekarska skierowała pismo do Ministra Zdrowia, w którym pytała o przybliżony termin przywrócenia normalnego funkcjonowania placówek ochrony zdrowia. Izba wskazywała, że za pośrednictwem aptekarzy skarżą się na to pacjenci. Ubolewają oni nad wydłużającym się okresem braku możliwości korzystania z tradycyjnej porady lekarskiej, zastąpionej tzw. teleporadą. Częstochowska OIA wskazuje, że ludziom starszym niejednokrotnie towarzyszy uczucie niepewności i obawy przed źle postawioną diagnozą (czytaj również: Izba aptekarska pyta Ministra Zdrowia kiedy zostaną otwarte przychodnie).
– Dziwi nas fakt, że po ogłoszeniu kolejnego etapu odmrażania gospodarki, co prawda w reżimie sanitarnym, ale zostały uruchomione hotele i restauracje, boiska i parki wodne oraz galerie handlowe natomiast poradnie specjalistyczne oraz POZ nadal pozostają zamknięte – pisze prezes Przemysław Orlikowski.
Pismo zaadresowane do Ministra Zdrowia, otrzymały również Prezes NFZ i Rzecznik Praw Pacjenta. Ten ostatni udzielił już odpowiedzi, którą Izba publikuje na swojej stronie. Rzecznik przyznaje w niej, że problematyka utrudnionego dostępu pacjenta do osobistych wizyt u lekarza POZ jest mu znana.
– W sprawie zostały podjęte działania m.in. Rzecznik wystąpił do Wojewódzkich Oddziałów Narodowego Funduszu Zdrowia, aby pozyskać dane co do ilości przychodni POZ, które ograniczyły swoją działalność jedynie do udzielania teleporad. W chwili obecnej Departament Strategii i Działań Systemowych jest na etapie gromadzenia zarządzających placówkami ochrony zdrowia do podmiotów leczniczych – czytamy w odpowiedzi Rzecznika Praw Pacjenta.
Zalety i wady teleporady
Jednocześnie RPP zauważa, że teleporady medyczne w czasie trwającej epidemii, mają m.in. na celu ograniczenie ryzyka rozprzestrzeniania się COVID-19 i ułatwienie izolacji tych osób, które mogą zarazić nim innych. Dodatkowym atutem teleporad jest skrócenie czasu oczekiwania pacjenta na wizytę u lekarza. Z tych względów Rzecznik uznaje teleporady za jeden ze sposobów udzielania świadczeń zdrowotnych w sensie organizacyjnym (czytaj również: Co z aptekami w zamkniętych przychodniach? Ministerstwo odpowiada…).
– Niemniej jednak, osobisty kontakt pacjenta z personelem medycznym pozwala na zbudowanie relacji, przeprowadzenie badania fizykalnego, a także przekłada się na dokładniejsze przestrzeganie zaleceń. W trakcie osobistej wizyty pacjenta, jest on w stanie zauważyć inne istotne objawy, które podczas teleporady medycznej z różnych przyczyn mogą zostać nieujawnione. Podnieść należy również, że w wielu przypadkach osobista wizyta pacjenta w placówce POZ pozostaje niezbędna dla realizacji prawidłowego przebiegu procesu diagnostyki i leczenia – przyznaje Rzecznik.
Jego zdaniem postępowanie polegające na automatycznym uniemożliwieniu pacjentowi odbycia osobistej wizyty u lekarza POZ lub odbycia wizyty domowej (w szczególności kiedy istnieją odpowiednie przesłanki), może prowadzić do naruszenia prawa pacjenta do świadczeń zwrotnych, o którym mowa w art. 6 ustawy z dnia 6 listopad 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta2. Na bieżąco są analizowane sygnały indywidualne zgłaszane w tej sprawie, Rzecznik współpracuje również z Narodowym Funduszem Zdrowia odnośnie stwierdzonych podmiotów (czytaj również: Teleporady nie zawsze skuteczne).
– Przekazany przez Państwa sygnał zostanie także wykorzystany w analizie przedmiotowego zagadnienia – wskazuje RPP.
Źródło: ŁW/OIA w Częstochowie










