Firma Walgreens Boots Alliance poinformowała we wtorek, że zamknie 1200 aptek w ciągu najbliższych trzech lat. Nowy dyrektor generalny Tim Wentworth chce w ten sposób poprawić sytuację zmagającego się z problemami właściciela sieci aptek. Zła sytuacja firmy to wynik powolnego wzrostu wydatków konsumentów i niskich stawek refundacji leków. Dyrektor generalny firmy Tim Wentworth od czasu objęcia stanowiska w ubiegłym roku przedstawił szereg zmian, które mają poprawić jej kondycję. Plan zakładał między innymi usunięcie wielu dyrektorów średniego szczebla i program obniżania kosztów o wartości 1 miliarda dolarów.
– Ta zmiana zajmie trochę czasu, ale jesteśmy przekonani, że przyniesie znaczące korzyści finansowe i konsumenckie w dłuższej perspektywie” — stwierdził Wentworth w wydanym oświadczeniu.
- Czytaj również: USA: sieć aptek Rite Aid zamyka kolejne placówki
Walgreens poinformowało, że zamknie 500 aptek w 2025 r. Firma skupi się na lokalizacjach, które mają ujemny przepływ środków pieniężnych i nierentowne apteki, których umowy najmu wygasają w ciągu najbliższych kilku lat.
1200 aptek do zamknięcia
Na dzień 31 sierpnia ubiegłego roku firma miała ponad 8000 aptek w Stanach Zjednoczonych. W czwartym kwartale roku obrotowego 2024 Walgreens odnotował obciążenia z tytułu utraty wartości firmy związane z jednostką opieki domowej CareCentrix i inwestycjami kapitałowymi w Chinach. Firma odnotowała stratę w wysokości 3 miliardów dolarów w ujęciu raportowanym, w porównaniu do 180 milionów dolarów rok wcześniej.
– Mamy ponad 8000 aptek, z których większość – około 6000 – jest rentowna – powiedział Wentworth
Finalnie Walgreens planuje zamknąć 1200 aptek w ciągu najbliższych trzech lat, priorytetowo traktując placówki o słabych wynikach. Wentworth powiedział, że Walgreens chce też „przenieść” większość pracowników z likwidowanych aptek do innych placówek.
Tymczasem konkurencyjna sieć aptek CVS jest na dobrej drodze do zamknięcia 900 placówek do końca tego roku. Już w 2021 roku firma zapowiedziała ograniczenie swojej obecności w handlu detalicznym.
Zdaniem ekspertów powodem tej sytuacji są modele finansowe, które nie sprawdzają się przy spadających poziomach refundacji leków. Niestety zamykanie kolejny aptek ogranicza też dostęp do opieki zdrowotnej wielu mieszkańcom USA. Coraz częściej mówi się powstawaniu „aptecznych pustyni”.










