Na Forbes.pl opublikowano listę 75 najcenniejszych marek medycznych w Polsce. Pod uwagę brano apteki, szpitale, przychodnie, firmy diagnostyczne, producentów leków, same leki, a także uzdrowiska. Na liście znalazło się też 7 sieci aptecznych:
- Max Pharmacy Chain – 5. miejsce
- Gemini Polska Sp. z o.o. – 8. miejsce
- Super-Pharm – 20. miejsce
- Hebe – 36. miejsce
- Ziko Apteka Sp. z o.o. – 48. miejsce
- Nowa Farmacja – 64. miejsce
- Cosmedica – 73. miejsce
Wartość marek z listy szacowała firma doradcza Acropolis. Przy wyliczeniach ich wartości wykorzystano powszechnie stosowaną metodę opłat licencyjnych (hipotetycznych opłat, jakie ponosiłby użytkownik marki, gdyby korzystał z niej w ramach umowy licencyjnej). Opłaty te ustalane są jako iloczyn przychodów ze sprzedaży i pewnej stawki procentowej. Źródłem danych na temat przychodów marek były: firma IQVIA (leki OTC, czyli tzw. over-the-counter, a więc wydawane bez recepty), Ranking Firm Zdrowia publikowany jesienią ub.r. przez Business Insidera, oraz ankiety nadesłane przez właścicieli marek. Stawki procentowe oszacowano w oparciu o rynkowe benchmarki oraz siłę marek obliczoną na podstawie wyników dedykowanego badania konsumenckiego. Badanie opinii na temat 135 marek zrealizował w marcu tego roku ośrodek badawczy IBRIS.
Dlaczego zabrakło największych sieci aptecznych?
W zestawieniu znalazło się ostatecznie 75 największych marek, w tym: 54 leki OTC, 12 szpitali i klinik, siedem sieci aptecznych, oraz dwa laboratoria diagnostyczne.
Co ciekawe zabrakło na niej takich gigantów rynku aptecznego jak DOZ. Dlaczego? Autorzy wykazu tłumaczą to tym, że sieci apteczne niechętnie udostępniają dane o swoich przychodach i przychodach aptek, które działają pod ich szyldem (franczyza) (czytaj więcej: Poseł o problemie z opodatkowaniem sieci aptecznych).
– Być może powodem tej dyskrecji jest fakt, że nie cieszą się one sympatią partii rządzącej. W każdym razie tłumaczy to, czemu na liście brakuje paru dużych sieci aptek – komentują autorzy listy.
– Warto tu uczynić pewne zastrzeżenie. Otóż aptekom prawo zabrania się reklamować, co w oczywisty sposób zmniejsza ich rozpoznawalność, a w konsekwencji negatywnie wpływa na wycenę. Zupełnie inaczej jest w przypadku leków, których reklamy zalewają wszystkie kanały telewizyjne. Możliwe, że ta najliczniejsza na naszej liście grupa powinna zajmować nieco niższe pozycje – czytamy na forbes.pl (czytaj więcej: Walka z reklamą aptek przynosi efekty?)
Komentarz Dr. Max Polska
– W ciągu ośmiu lat udało nam się z małej, lokalnej firmy stworzyć najcenniejszą markę apteczną w Polsce. To bardzo cieszy. W naszej branży jest to o tyle trudne zadanie, że zakaz reklamy aptek uniemożliwia wykorzystanie tradycyjnych narzędzi komunikacji z klientami. Jedynym wyjściem jest więc budowanie silnej pozycji apteki na rynku lokalnym, poprzez wysoką jakość doradztwa farmaceutycznego, dostępność leków i przede wszystkim odpowiedni poziom cen. Aby to osiągnąć trzeba postawić na odpowiednich ludzi – farmaceutów i techników w aptekach, oraz menedżerów w centrali. To oni stali się pierwszymi ambasadorami naszej marki, bo tam, gdzie nie można inwestować w tradycyjny marketing, stabilny i profesjonalny zespół gwarantuje sukces – skomentował 5. miejsce na liście Karol Piasecki, dyrektor zarządzający Dr. Max Polska.
Podkreślił, że dzisiaj Dr. Max jest znaną i rozpoznawalną marką, obecną nie tylko w Polsce, ale również na Słowacji, w Czechach, Rumunii, Serbii i we Włoszech (czytaj więcej: Dr.Max: Największa sieć aptek w Rumunii i nr 4 w Europie.).
Źródło: ŁW/forbes.pl










