W poniedziałkowym wydaniu Gazety Wyborczej pojawił się artykuł pt. „Lista leków na życzenie” Judyty Watoły sugerujący, że Adamed wpływał na decyzje Ministerstwa Zdrowia (czytaj więcej: Ministerstwo Zdrowia zmieniło projekt wykazu leków refundowanych po interwencji Adamedu?). Resort zdementował nieprawdziwe informacje, które znalazły się w artykule. Jednocześnie zapewnił też, że proces przygotowywania i podejmowania decyzji refundacyjnych jest pod ścisłym nadzorem odpowiednich organów państwa (m.in. CBA). Pilnują one przestrzegania prawa oraz interesu publicznego (czytaj więcej: Dlaczego nowy projekt wykazu leków refundowanych zawiera 39 nowych pozycji? Resort zdrowia wyjaśnia…).
Stanowisko w sprawie zarzutów Gazety Wyborczej wydał również Adamed. Niezwłocznie po zapoznaniu się z materiałem przesłał do redakcji wniosek o sprostowanie nieprawdziwych informacji.
– Zawarte w treści artykułu nieprawdziwe informacje godzą w dobre imię firmy Adamed oraz Pani Małgorzaty Adamkiewicz. Firma Adamed od lat przełamuje monopol zagranicznych koncernów udostępniając polskim pacjentom nowoczesne produkty po przystępnych cenach – czytamy w stanowisku Adamedu (czytaj więcej: Adamed odpowiada na zarzuty z artykułu Wyborczej).
Co się wydarzyło w hotelu Narvil?
Wczoraj Gazeta Wyborcza opublikowała kolejny artykuł pt. „Kosztowny weekend ministrów”, mający odsłaniać kolejne kulisy „afery”. Tym razem Judyta Watoła wskazuje, że w piątek dopisano do projektu listy refundacyjnej 14 leków firmy Adamed. Po tym fakcie całe kierownictwo resortu pojechało na weekend do hotelu Narvil w Serocku. Hotel należy do właścicieli Adamedu – Małgorzaty i Macieja Adamkiewiczów.
W spotkaniu wziął udział minister Łukasz Szumowski, wiceministrowie Józefa Szczurek-Żelazko, Janusz Cieszyński i odpowiedzialny za politykę lekową Marcin Czech. Byli też szefowie urzędów podległych ministerstwu, w tym główny inspektor sanitarny Jarosław Pinkas.
– Wyjazdowe posiedzenie kierownictwa Ministerstwa Zdrowia odbyło się w dniach 14 i 15 grudnia. Spotkanie miało charakter merytoryczny. Składało się z prezentacji i dyskusji dotyczących bieżących prac resortu oraz instytucji mu podległych. Omówiono także plan pracy na 2019 rok – wyjaśnia Krzysztof Jakubiak, rzecznik Ministerstwa Zdrowia.
Zapewnia, że wybór hotelu poprzedzono rozeznaniem w podwarszawskich miejscowościach, ale prawie nigdzie, poza Serockiem, nie było wolnych miejsc. Za wyjazdowe spotkanie kierownictwa w hotelu Narvil resort zdrowia ma zapłacić 28 723 zł.
Adamed wydaje kolejne stanowisko
Na wczorajszą publikację w Wyborczej błyskawicznie zareagował Adamed. Już wczoraj wieczorem firma wystosowała kolejny wniosek o sprostowanie, który został też opublikowany na jej stronie internetowej. Czytamy w nim, że informacja łącząca fakt dopisania produktów Adamedu do projektu listy refundacyjnej z dnia 14.12.2018 r. z konferencją Ministerstwa Zdrowia zorganizowaną w dniach 14-15 grudnia 2018 r. w Hotelu Narvil jest nieścisła.
– Łączenie tych faktów ma charakter insynuacji i narusza wizerunek Adamedu – pisze firma. Zapytanie mailowe ze strony przedstawiciela Ministerstwa Zdrowia skierowane do Hotelu Narvil dotyczące usługi konferencyjnej nastąpiło w dniu 22 listopada 2018 r.
Hotel Narvil i Adamed to dwa odrębne podmioty prawne prowadzące swoje operacje biznesowe rozłącznie i posiadające odrębne zarządy. Ani właściciele, ani żaden z przedstawicieli Adamedu nie mieli jakiejkolwiek wiedzy o zapytaniu skierowanym przez Ministerstwo Zdrowia do Hotelu Narvil w sprawie planowanego spotkania i poczynionej rezerwacji.
– Ani właściciele, ani żaden z przedstawicieli Adamedu nie uczestniczyli w procesie uzgadniania warunków realizacji zamówienia. O fakcie odbycia się spotkania przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia w Hotelu Narvil dowiedzieli się post factum – pisze Adamed.
Nieprawdziwa ma być też informacja, jakoby jakiekolwiek osoby reprezentujące Adamed interweniowały w sprawie usunięcia projektu listy refundacyjnej ze strony Ministerstwa. Jak podał sam resort, projekt ten wycofano ze stron internetowych MZ z uwagi na liczne błędy. Dotyczyły one bardzo wielu produktów różnych firm umieszczonych w projekcie listy refundacyjnej (czytaj więcej: Falstart Ministerstwa Zdrowia. Projekt listy leków refundowanych do poprawki…).
Jak naprawdę wyglądały negocjacje cenowe?
Adamed dementuje też informację jakoby w trakcie negocjacji wniosków refundacyjnych przedstawił nową ofertę cenową w czwartek tj. 13 grudnia 2018 r.
– Nowe oferty cenowe zostały przez Adamed złożone zgodnie z obowiązującą procedurą administracyjną w systemie SOLR wraz z obszerną argumentacją ekonomiczną w dniach 10 i 11 grudnia 2018 r. Te nowe propozycje cenowe zostały ostatecznie zaakceptowane przez Ministra Zdrowia – pisze firma. Na tej podstawie produkty Adamedu zostały dołączone do kolejnego projektu listy refundacyjnej opublikowanego 14 grudnia 2018 roku.
Firma zapewnia, że nie miały tu miejsca jakiekolwiek uchybienia w procedurze administracyjnej. Tę stosuje się w jednakowy sposób wobec wszystkich wnioskodawców ubiegających się o refundację produktów leczniczych.
Nieprawdziwa jest informacja, jakoby brak leków Adamedu na projekcie listy refundacyjnej z 12 grudnia 2018 roku miał „wystraszyć kontrahentów Adamedu”. Zdaniem firmy żadna ze współpracujących z Adamedem hurtowni nie anulowała jakichkolwiek zamówień w związku z opublikowaniem projektu listy refundacyjnej.
– Nieścisła jest informacja sugerująca, że w nowym projekcie listy refundacyjnej opublikowanym w dniu 14 grudnia 2018 roku zostały dopisane jedynie leki Adamedu – przekonuje firma.
W nowym projekcie listy refundacyjnym znalazło się łącznie 39 produktów różnych firm farmaceutycznych, których nie było w pierwszym projekcie. Pośród 39 dopisanych produktów jedynie 12 (a nie 14 jak wskazano w artykule) to produkty Adamedu.
Źródło: ŁW/Adamed










