9 czerwca weszło w życie zmienione rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie szczegółowych wymogów, jakim powinien odpowiadać lokal apteki. Zawiera ono opis warunków, które musi spełnić apteka, by mogły odbywać się w niej szczepienia przeciw COVID-19. A będę mogły się odbywać w pomieszczeniu administracyjno-szkoleniowym lub w izbie ekspedycyjnej apteki (czytaj również: Szczepienia w aptekach już możliwe. Co o nich wiemy?).
– Farmaceuci zaznaczają, że pomysł szczepienia w aptekach jest dobry, ale spóźniony. Cała akcja działałaby według nich lepiej, jeżeli takie szczepienie mogło się odbywać bez rejestracji, a tak niestety jeszcze nie jest. Zaznaczają również, ze w aptekach mogłyby się odbywać nie tylko szczepienia na koronawirusa, ale również podróżne czy na grypę – pisze RMF24.pl
– Przychodzę do apteki i przy okazji np. odebrania recepty farmaceuta zaprasza mnie na szczepienie. Taki jest cel – miał z kolei mówić wiceminister zdrowia, Maciej Miłkowski.
Resort zdrowia zmienił w tym tygodniu rekomendację dla punktów szczepień. Podawanie drugiej dawki preparatu PfizerBionTech może odbyć się już po 21 dniach, czyli w minimalnym dopuszczalnym przez producenta terminie. Dla Moderny ma to być 28 dni, a nie jak teraz 35 dni. Drugą dawkę obu tych preparatów możemy dostać najpóźniej po 42 dniach od podania pierwszej. Resort zdrowia zaleca też, by odstęp między dawkami dla szczepionych dzieci w wieku od 12 lat wynosił dokładnie 21 dni (czytaj również: Ile wyniesie odstęp między dwiema dawkami Comirnaty u dzieci?).
Źródło: ŁW/RMF24










