Szpital – jako podmiot gospodarczy – nie może obecnie uzyskać zezwolenia na prowadzenie apteki ogólnodostępnej. Uniemożliwia to funkcjonująca od 2017 roku nowelizacja Prawa farmaceutycznego, określana jako „apteka dla aptekarza”. Władze Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kaliszu bardzo chcą jednak, by taka placówka powstała w budynku szpitala.
– Przez szpital rocznie przewija się 70 tysięcy ludzi, którzy otrzymują pomoc doraźną i wychodzą od specjalistów z receptami. Aby je zrealizować muszą szukać apteki w mieście – mówi Radosław Kołaciński, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego przy Poznańskiej w Kaliszu. – Dawno temu przy szatni była ogólnodostępna apteka. Gdzieś ten pomysł został zawieszony, stoją tam puste pomieszczenia, mamy tam jakieś magazyny. Uważam, że ta powierzchnia powinna być przeznaczona na aptekę.
Władze szpitala chcą więc wydzierżawić pomieszczenia na aptekę komuś, kto będzie mógł uzyskać na nią zezwolenie. Jednak nawet jeśli chętni się znajdzie, to droga o otwarcia apteki będzie wyboista. Okazuje się, że w odległości mniejszej niż 500 metrów od szpitala, działa już aptek a w pobliskiej Galerii Kalisz. W rezultacie ograniczenia demograficzne i geograficzne wprowadzone w 2017 roku uniemożliwiają uzyskanie zezwolenia na nową aptekę „tradycyjną” ścieżką (czytaj również: Jak i gdzie powstają apteki z pominięciem ograniczeń demo- i geograficznych?).
Aby otwarcie apteki w szpitalu było możliwe, są potrzebne zgody Urzędu Marszałkowskiego oraz wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego. Na końcu zgodę na wydanie zezwolenia z pominięciem ograniczeń demo- i geograficznych musi wydać Minister Zdrowia.
– Kiedy zgody już będą szpital rozpisze przetarg. Jednym z warunków będzie prowadzenie apteki całodobowej. Podobna ma powstać przy Nowym Świecie. Tam szpital też chce wydzierżawić pomieszczenia pod taką działalność firmie zewnętrznej. Oczywiście tylko kiedy otrzyma budynek po dawnym pogotowiu, chociaż to raczej formalność – informują Fakty Kaliskie.
Źródło: ŁW/Fakty Kaliskie










