REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 3 stycznia 2020, 11:12

Szwedzka apteka oczami polskiego farmaceuty

Coraz więcej polskich farmaceutów decyduje się na wyjazd za granicę w celu rozwijania swojej kariery zawodowej. Praca w innym kraju daje możliwość świeżego spojrzenia na codzienne obowiązki oraz nabrania dystansu do dotychczasowego sposobu wykonywania zawodu i wykorzystywania wiedzy. Pośród popularnych kierunków emigracji polskich farmaceutów coraz częstszym wyborem jest Szwecja…

Szwedzi mają do zawodu farmaceuty duże zaufanie (fot. Shutterstock)
Szwedzi mają do zawodu farmaceuty duże zaufanie (fot. Shutterstock)

Większość szwedzkich aptek wyglądem nie różni się znacząco od nowocześnie zaprojektowanych lokali, jakie znamy z polskich realiów. W zależności od sieci, a jest ich tylko kilka, organizacja przestrzeni nieznacznie się różni, jednak wszystkie szwedzkie apteki działają według podobnego schematu. Apteka w Szwecji składa się zasadniczo z dwóch części. Pierwsza to część samoobsługowa, gdzie znajdziemy dermokosmetyki, produkty lecznicze dostępne bez recepty oraz suplementy diety. Dopiero w głębi lokalu znajduje się tzw. receptdisk, czyli naturalne środowisko występowania farmaceuty w Szwecji (czytaj również: Polski farmaceuta w Szwecji: Ważne jest zaangażowanie i opanowanie języka).

REKLAMA

– W części samoobsługowej pacjent spotyka pracownika apteki, który będzie umiał doradzić w sprawach drobnych, dolegliwości nadających się do samoleczenia, w razie potrzeby skieruje również do lekarza. Najczęściej jest to pracujący w aptece technik. Klient, który zamierza kupić wyłącznie leki bez recepty lub tylko kosmetyki, często w ogóle nie ma kontaktu z farmaceutą. Za swoje preparaty zapłaci w oddzielnej, dedykowanej tylko tym klientom, kasie w części samoobsługowej, zupełnie omijając receptdisk – wyjaśnia Aleksandra Dziewulska, farmaceutka od 2018 pracująca w Szwecji.



W artykule ma łamach najnowszego numeru magazynu MGR.FARM opisuje ona swoje wrażenia dotyczące pracy po drugiej stronie Bałtyku. W części apteki realizującej recepty pacjent wykupuje swoje leki przepisane przez lekarza. W razie potrzeby otrzymuje też wszelkie niezbędne informacje, które dotyczą jego farmakoterapii. Dlaczego informację otrzyma tylko w razie potrzeby?

– Ponieważ Szwedzi są doskonale poinformowani w sprawach swoich leków. Znają ich dokładne nazwy, dawki, wskazania oraz sposób dawkowania. Bardzo wielu z nich potrafi bezbłędnie powiedzieć słowa „desloratadyna” oraz „enalapril”, nie mówiąc już o „candesartanie” i „klopidogrelu”. Najczęstsze zapytania do farmaceuty to wątpliwości dotyczące interakcji oraz działań niepożądanych – wyjaśnia Aleksandra.

REKLAMA
REKLAMA

Farmaceuta „umie w leki”

Szwedzkie prawo definiuje jasno, jak powinien wyglądać proces realizacji recepty. Jednym z elementów tego procesu jest tzw. kontrola farmakologiczna, podczas której farmaceuta sprawdza, czy dany lek w tej dawce jest odpowiedni dla pacjenta i jego wieku (lub w przypadku dzieci – wagi). Kolejnym etapem procesu jest tzw. kontrola techniczna, która oznacza sprawdzenie, czy pacjent otrzymuje właściwe pudełko z zawartością. Jasne określenie, którą część procesu może wykonać jedynie farmaceuta, definiuje role, jakie pełnią w aptece poszczególni pracownicy (czytaj również: E-recepta w Szwecji. Jak to wygląda po drugiej stronie Bałtyku?).

– Szwedzi mają do zawodu farmaceuty duże zaufanie. Cenią nasz profesjonalizm i wiedzę, przeciętny Svensson widzi farmaceutę jako specjalistę, który „umie w leki”. Dlatego bardzo wielu z nich przychodzi właśnie do apteki, kiedy chcą się dowiedzieć więcej o mechanizmie działania swoich preparatów, działaniach niepożądanych, chociaż o tych najczęstszych słyszą już podczas wizyty u lekarza, oraz o tym, czy ich leki nie wchodzą ze sobą w interakcje – przekonuje farmaceutka.

Co robi technik w szwedzkiej aptece?

Technicy pracują głównie w części samoobsługowej, gdzie zajmują się poradnictwem dla tych pacjentów, którzy nie wymagają kontaktu z farmaceutą. W przypadku kiedy kolejka oczekujących na realizację recept jest bardzo długa technik z uprawnieniem do wstępnej realizacji recept może przeprowadzić dialog z pacjentem. Może wybrać recepty, które będą realizowane, przygotować wszystkie opakowania leków, a następnie przekierować takiego pacjenta do farmaceuty, który przeprowadzi kontrolę farmaceutyczną oraz zatwierdzi poprawność techniczną. Nie jest to proces trudny ani skomplikowany, ponieważ systemy zaprojektowane są tak, aby wykluczyć możliwość popełnienia błędu i wydania niewłaściwego leku lub złej dawki.

Więcej na ten temat przeczytasz w najnowszym numerze magazynu MGR.FARM


REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA