Arthur Kharytonov, przewodniczący Liberal Democratic League of Ukraine, umieścił na portalu Twitter zdjęcia Niny i Liudmyly. Obie kobiety to farmaceutki pracujące w tej samej placówce aptecznej, 911 Pharmacy, w północno-wschodniej Ukrainie. Obie też zostały ranne w wyniku prowadzonych przez Rosjan ataków.
Przy zdjęciu Niny, Kharytonov umieścił podpis:
– To jest Nina. Z zawodu jest farmaceutką, mieszka w Charkowie. Zanim Rosjanie przeprowadzili swój atak bombowy, pracowała w placówce 9.1.1. Nina zgodziła się pokazać swoją twarz po spotkaniu z Rosjanami. Po to, by świat poznał prawdę. Nina będzie potrzebowała teraz bardzo długiej terapii (czytaj także: Tragiczna historia farmaceutki z Charkowa. Oszpecona przez Rosjan…).
Z kolei przy zdjęciu Liudmyly, możemy przeczytać:
– A to jest Liudmyla. Ma 61 lat. Również ona jest farmaceutką z Charkowa. Pracowała w tej samej placówce “911”, co Nina. To Nina sprawiła, że także Liudmyla zdecydowała się pokazać swoją twarz po spotkaniu z Rosjanami. Jako przestrogę dla świata. I chcąc pokazać aptekę, w której służyły do samego końca.
Ukraińska delegacja do Grupy farmaceutycznej Unii Europejskiej (PGEU), w czasie spotkania, w którym uczestniczyła policy manager w brytyjskiej National Pharmacy Association (NPA), Helga Mangion, miała także relacjonować, jak przedstawia się obecnie sytuacja w ukraińskich aptekach. I tak, podkreślono, że jest ona „bardzo zła” – wiele aptek zmuszanych jest do zamknięcia ze względu na brak możliwości, by farmaceuci dotarli do miejsca pracy, bądź też z powodu niedoborów leków. Kolejna poruszona kwestia dotyczy ogromnej liczby pacjentów (osób wysiedlanych), którzy mają przemieszczać się bez lekarstw. W wielu przypadkach, nie posiadają oni także dokumentacji historii swojego leczenia – w związku z tym, część państw, w których znajdują schronienie, uruchamia w swoich aptekach usługi dotyczące tłumaczeń, które mają na celu zapewnienie, że uchodźcy będą mogli w dalszym ciągu otrzymywać odpowiednie leczenie (zobacz też: Ponad 2 mln dawek tabletek z jodem trafi do Ukrainy).
– To bardzo smutne słyszeć od naszych kolegów z Ukrainy, w jak niebezpiecznych warunkach znaleźli się tam obecnie farmaceuci i pacjenci. Tutaj, w Wielkiej Brytanii, musimy jeszcze zwiększyć nasze przygotowania, by wyjść naprzeciw potrzebom docierających do nas uchodźców – deklarowała Mangion.
W ubiegłym tygodniu, NPA apelowało także do swoich członków, by ci wspierali przybywających z Ukrainy farmaceutów, jeżeli wyrażą oni chęć pracy w aptekach (czytaj również: Wielka Brytania: sieć supermarketów zaprasza ukraińskich farmaceutów na rozmowy o pracę).
AM/pharmacy.biz










