REKLAMA
pon. 21 lutego 2022, 08:01

UOKiK wzywa apteki do ujawniania przychodów. Interweniuje izba…

W ostatnim czasie właściciele aptek z województwa dolnośląskiego otrzymują pisma z UOKiK, w których organ ten domaga się przekazywania informacji na temat wielkości przychodów w minionych latach. Ta sytuacja niepokoi farmaceutów oraz izbę aptekarską. Po co Urzędowi takie informacje?

W Małopolsce na 1 aptekę ogólnodostępną i punkt apteczny przypada średnio 2984 mieszkańców (fot. Shutterstock)
Prezes Marcin Repelewicz chce by UOKiK ocenił przejęcie przez DOZ kolejnej sieci aptek, przez pryzmat nieuczciwych praktyk rynkowych (fot. Shutterstock)

Prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej skierował pisemną interwencję do Prezes UOKiK, w związku z ostatnimi wezwaniami jakie organ ten kieruje do aptekarzy z terenu Dolnego Śląska. Wynika z niej, że od pewnego czasu dolnośląscy aptekarze otrzymują z UOKiK pisma dotyczące postępowania antymonopolowego prowadzonego w sprawie przejęcia przez spółkę DOZ kontroli nad aptekami „Silesia” (czytaj więcej: DOZ przejmuje kolejną sieć aptek. Tym razem na Dolnym Śląsku…).

Przypomnimy, że na początku roku do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wpłynął wniosek DOZ S.A. dotyczący przejęcia kontroli nad Europharm sp. z o.o., która na terenie województwa dolnośląskiego prowadzi 9 aptek pod nazwą „Silesia”. Postępowanie w tej sprawie jest w toku i najwyraźniej jego elementem jest zbieranie przez Urząd danych pozwalających ocenić możliwość naruszenia, w przypadku wydania zgody na przejęcie, przepisów antymonopolowych.

– Do Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej we Wrocławiu zgłaszają się właściciele aptek, zaniepokojeni faktem zobowiązania przez Prezesa UOKiK do ujawniania informacji, stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa, w postaci wielkości przychodów (brutto) osiągniętych z tytułu sprzedaży wyrobów farmaceutycznych za rok 2020 i 2021. Niepokój farmaceutów, w tym – właścicieli aptek, wynika z faktu, że są to dane niezwykle wrażliwe z punktu widzenia prowadzonych przez nich działalności. Nadto, wiążą się one z obawą, że dostęp do tych danych będą miały bezpośredni konkurenci, tj. nowi właściciele spółki „EUROPHARM” sp. z o.o., prowadzącej apteki na tym samym rynku właściwym – pisze Marcin Repelewicz.

Prezes DIA domaga się informacji czy w toku prowadzonego postępowania Prezes UOKiK wyłączy z akt sprawy do odrębnej teczki informacje o obrotach za 2020 i 2021 r., nadesłane przez apteki z terenu województwa dolnośląskiego w rezultacie wykonania wspomnianego wezwania? Pyta też czy przewidziane są specjalne środki techniczne i organizacyjne, które będą chronić informacje nadesłane przez apteki z terenu województwa dolnośląskiego przed nieuprawnionym dostępem dla osób trzecich, w tym – ich bezprawnym ujawnieniem na rzecz takich podmiotów? Prezes Repelewicz chce też wiedzieć czy dane przekazane przez właścicieli aptek, będą zakwalifikowane jako tajemnica przedsiębiorstwa (czytaj więcej: DOZ przejmie apteki “Euro-Apteki” i “Polonez”, ale pod jednym warunkiem…).

Rynek apteczny różni się od innych…

Niezależnie od wątpliwości zgłaszanych przez farmaceutów, prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej w piśmie do prezesa UOKiK porusza też kwestię konkurencji na rynku aptecznym. Zwraca uwagę, że różni się on od innych rynków opartych na obrocie towarami, choćby przez wzgląd na dodatkowe uregulowania antykoncentracyjne zawarte w Prawie farmaceutycznym (czytaj również: GIF i UOKiK dojdą do porozumienia w sprawie koncentracji rynku aptecznego?).

– Ich przekroczenie zaburza prawidłową konkurencję na rynku aptecznym i wpływa niekorzystnie na jakość świadczonych usług, czy zaopatrzenie pacjentów w leki, podobnie jak otwieranie nowych aptek bez ograniczeń lokalizacyjnych, czy też z naruszeniem obowiązujących obostrzeń ilościowych – wskazuje Repelewicz.

W jego ocenie dotychczasowe przejmowanie rynku przez sieci apteczne, następuje nie tylko wbrew ustawie – Prawo farmaceutyczne, ale również ze szkodą dla uczciwej konkurencji oraz samych pacjentów. Pacjentów, którzy na mocy art. 76 Konstytucji – jako szczególnego rodzaju konsumenci – powinni podlegać ochronie ze strony wszystkich organów państwa, w tym również – Prezesa UOKiK.

– Ponadto, środowisko sieci aptecznych i stojące za nim środowisko biznesowe, w sposób skrajnie fałszywy prezentuje sposób funkcjonowania rynku aptecznego, czy szerzej – rynku obrotu detalicznego produktami leczniczymi i wyrobami medycznymi. W tym zakresie podmioty te posługują się ignoranckimi uproszczeniami i niedopuszczalnymi skrótami myślowymi. Polegają one na nieuprawnionym akcentowaniu, że większa liczba aptek jest zjawiskiem korzystnym z punktu widzenia interesu pacjenta. Tymczasem, twierdzenie to nie polega na prawdzie – twierdzi prezes DIA.

Koncentracja na rynku aptek jest szkodliwa

W swoim piśmie Repelewicz przytacza szereg argumentów przemawiających za szkodliwym wpływem koncentracji na rynku aptecznym, na jakość świadczonych przez apteki usług. Wskazuje na „konkurencję rujnującą” oraz argumentację, która stała za wprowadzeniem „apteki dla aptekarza”.

– Jako przedstawiciel samorządu zawodu farmaceuty stoję na stanowisku, że toczące się obecnie postępowanie antymonopolowe, powinno być prowadzone również w kierunku naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, w postaci nieuczciwych praktyk rynkowych oraz czynów nieuczciwej konkurencji, a także – zawierania porozumienia ograniczającego konkurencję w rozumieniu art. 6 ust. 1 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów – czytamy w piśmie.

W jego ocenie koncentracja dokonywana na rynku przez sieci apteczne, stanowi nie tylko naruszenie przepisów ustawy – Prawo farmaceutyczne, ale również przepisów ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Oznacza to, że działania te znajdują się w zakresie kompetencji ustawowych Prezesa UOKiK i powinny spotkać się z adekwatną reakcją prawną (czytaj również: UOKiK ma zastrzeżenia do przejęcia przez DOZ innej sieci aptek).

– Z całą mocą pragnę podkreślić, że przyzwolenie organów państwa na dalsze przejmowanie rynku przez sieci apteczne, pomimo istnienia obostrzeń w tym zakresie, z całą pewnością doprowadzi do zapaści w zakresie zaopatrzenia w produkty lecznicze. Wskazuję również, że nie mogę – jako przedstawiciel samorządu zawodu farmaceuty – przejść obojętnie wobec eliminowania z rynku aptekarskiego konkurencji w postaci aptek indywidualnych, czyli słabszych jego uczestników. Zwłaszcza w kontekście ogólnych kompetencji Prezesa UOKiK, do których należy „ochrona interesów przedsiębiorców i konsumentów”, w tym m.in. pacjentów (art. 1 ust. 1 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów) – kończy swoje pismo Marcin Repelewicz.

Źródło: ŁW/DIA


Artykuł sponsorowany

Zaburzenia nastroju – co można polecić pacjentowi?

7 lutego 202412:31

Zaburzenia psychiczne stanowią coraz poważniejszy problem wśród większości społeczeństw w Europie i na świecie [1,2,3]. W szczególności mowa tu o zaburzeniach depresyjnych.

Zaburzenia depresyjne to z roku na rok rosnący problem wśród społeczeństwa. (fot. Shutterstock)

U osób zmagających się z problemami łagodnych i umiarkowanych zaburzeń depresyjnych pojawiają się zaburzenia nastroju, podczas których nierzadko utrzymuje się smutek i poczucie rezygnacji [2]. Pacjenci ci odczuwają pustkę i bardzo często dochodzi do zmniejszenia lub utraty zainteresowań. Charakterystycznym symptomem zgłaszanym przez nich jest także brak motywacji i chęci do działania [2]. Z tego typu problemami zgłosiła się do apteki Pani Kinga…

Zaburzenia nastroju u pacjentki

Pacjentką jest Pani Kinga – kobieta w wieku 35 lat. Pani Kinga jest osobą pracowitą i ambitną, realizującą się na polu zawodowym. W życiu prywatnym natomiast jest mamą dwójki dzieci. Lubi, kiedy wszystko ma dobrze poukładane i stara się nad wszystkim panować. Mimo to, od czasu do czasu zmaga się z zaburzeniami nastroju, jest przygnębiona i przytłoczona. Wśród objawów opisuje złe samopoczucie i stan rezygnacji. Skarży się również na brak motywacji do pracy, a nawet do wykonywania codziennych czynności, który nasila się w tych trudnych okresach. Chcąc nadal realizować swoje obowiązki zawodowe i te wynikające z posiadania rodziny, Pani Kinga prosi o rekomendację preparatu bez recepty, który pomógłby jej uporać się z doskwierającym jej problemem. W odpowiedzi sugerujesz jej lek zawierający w swoim składzie wyciąg z dziurawca. Pacjentka słyszała jednak o efektach ubocznych w postaci plam na skórze po ekspozycji na słońce. Jak uargumentujesz swoją rekomendację?

Zaburzenia depresyjne – choroba naszych czasów

Zaburzenia depresyjne to z roku na rok rosnący problem wśród społeczeństwa. Jak pokazują statystyki, w większości przypadków dotykają one częściej kobiet niż mężczyzn [1,2]. Osoby zmagające się z tego typu dolegliwościami odczuwają spadek nastroju, doświadczają zaburzeń funkcji poznawczych, problemów ze snem, poczucia rezygnacji i spadku energii do działania [2]. Z punktu widzenia fizjologii, przyczyn takiego stanu rzeczy upatrywać należy w kilku mechanizmach.

Jednym z powodów może być niedobór monoamin będących neuroprzekaźnikami w ośrodkowym układzie nerwowym [2,3]. Dotyczy to m.in. serotoniny, noradrenaliny i dopaminy. Inna z teorii mówi o wpływie osi podwzgórze-przysadka-nadnercza na homeostazę organizmu. Okazuje się bowiem, że długotrwałe narażenie na tzw. hormon stresu (kortyzol), wytwarzany przez nadnercza, źle wpływa na organizm, powodując chociażby wycofanie i wzrost lęku [2,3,4].

Biorąc pod uwagę nasilenie dolegliwości, wyróżnia się 3 stopnie zaburzeń depresyjnych: łagodne, umiarkowane i ciężkie. W kontekście ciężkich zaburzeń nieodzownym elementem terapii są syntetyczne leki przeciwdepresyjne. Jednakże w odniesieniu do zaburzeń łagodnych wsparciem w  takich sytuacjach może być dziurawiec [1,2,3,6].

Zaburzenia nastroju – dziurawiec zwyczajny skuteczny w ich leczeniu 

Dziurawiec to znana od wieków roślina, wykorzystywana w ziołolecznictwie [1,5]. Pomimo swoich licznych właściwości obecnie wykorzystywany jest przede wszystkim w terapii łagodnych i umiarkowanych zaburzeń depresyjnych (zgodnie z rekomendacjami EMA) [1]. Badania i metaanalizy potwierdzają, że stanowi on akceptowalną i jedną z nielicznych alternatyw dla syntetycznych leków przeciwdepresyjnych [1,2,3,5].

Za aktywność przeciwdepresyjną dziurawca odpowiadają składniki aktywne ziela dziurawca, przede wszystkim hyperforyna, hyperycyna, pseudohyperycyna i flawonoidy [6]. Jak udowodniono, związki aktywne rośliny hamują wychwyt zwrotny monoamin w układzie nerwowym (w odróżnieniu od poszczególnych grup leków przeciwdepresyjnych hamują jednocześnie wychwyt kilku monoamin) [3]. Co więcej – dziurawiec redukuje niekorzystne zmiany w OUN indukowane za sprawą aktywności osi podwzgórze-przysadka-nadnercza [3,6]. Hyperycyna hamuje uwalnianie z monocytów interleukin IL-6 i IL-1β, które przyczyniają się do wzrostu wydzielania kortyzolu przez nadnercza [6]. Finalnie, po zastosowaniu dziurawca obserwuje się efekty podobne jak po zastosowaniu syntetycznych leków przeciwdepresyjnych. Potwierdzają to liczne badania i metaanalizy, według których skuteczność wyciągu z dziurawca jest porównywalna do selektywnych inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI) [1,2,3].

Dziurawiec zwyczajny – co z działaniami niepożądanymi?

Pani Kinga martwi się, że stosowanie dziurawca może przyczynić się do wystąpienia niepożądanych efektów ubocznych. W praktyce jednak działania niepożądane występują u 1-3% osób stosujących dziurawiec [2]. Na podstawie przeprowadzonych badań i wieloletnich obserwacji, działania niepożądane, które mogą wystąpić uznawane są za łagodne i przemijające. W licznych badaniach porównujących terapię z użyciem dziurawca i syntetycznych leków przeciwdepresyjnych, obserwowano, że pacjenci zdecydowanie częściej przerywali leczenie lekami syntetycznymi niż wyciągiem z dziurawca. Powód? Znacznie poważniejsze i bardziej uciążliwe działania niepożądane po zastosowaniu leków na receptę [2,5,6]. Przy standardowej terapii lekami syntetycznymi nawet 10-20% pacjentów rezygnuje z leczenia. Dziurawiec cechuje się znacznie lepszą tolerancją [5,6].

Wystąpienie fotouczulenia po stosowaniu dziurawca jest co prawda potencjalnie możliwe a działanie to zostało opisane w literaturze, ale przy zachowaniu zalecanego dawkowania i nie przekraczaniu dawki maksymalnej oraz przy zastosowaniu się do pozostałych zaleceń (tzn. unikanie częstej i długiej ekspozycji na promieniowanie słoneczne, czy też stosowanie filtrów przeciwsłonecznych w okresie dużego nasłonecznienia) problem ten zostaje ograniczony do minimum [1].

Herbatka to nie to samo, co wyciąg alkoholowy

Wielu pacjentów decyduje się na wybór herbatek z dziurawca w kontekście niwelowania zaburzeń depresyjnych. Należy jednak w tym miejscu podkreślić, że tego typu preparaty niestety nie wykazują takiego działania. Wszystko za sprawą tego, że składniki odpowiedzialne za ten efekt terapeutyczny (tj. hyperycyna i hyperforyna) są praktycznie nierozpuszczalne w wodzie. Dopiero ekstrakcja przy pomocy rozpuszczalnika alkoholowego pozwala na otrzymanie wyciągu, który wykazuje aktywność farmakologiczną pod kątem leczenia zaburzeń depresyjnych [1,6].

Depremin to lek na bazie wyciągu z ziela dziurawca

Rekomendacją dla Pani Kingi może być produkt leczniczy Depremin [7]. Depremin to lek zawierający w jednej tabletce 612 mg wyciągu z ziela dziurawca. Wskazaniem do jego stosowania jest krótkotrwałe leczenie objawów łagodnych zaburzeń depresyjnych [7]. Zalecane stosowanie to 1 tabletka dziennie przez 6 tygodni leczenia. Efekt terapeutyczny obserwuje się zwykle po 4 tygodniach stosowania produktu [7]. Depremin jest jedynym w Polsce lekiem ziołowym dostępnym bez recepty, wskazanym do krótkotrwałego leczenia zaburzeń depresyjnych. Uspokajając Panią Kingę należy wspomnieć, że stosowanie go w zalecanych dawkach i przy zastosowaniu filtrów UV ryzyko fototoksyczności jest znikome [1,7].

Literatura:

  1. Dziurawiec w terapii łagodnych i umiarkowanych zaburzeń depresyjnych, Agnieszka Zielińska, Lek w Polsce, 2022’9, Vol.32(376)
  2. Depression and its phytopharmacotherapy – a narrative review, Łukasz Dobrek, Krystyna Głowacka, International Journal of Molecular Sciences 2023,24,4772
  3. Preclinical data supporting/refuting the use of Hypericum perforatum in the treatment of depression, Rosalia Crupi, Yousef Abdel Kareem Abusamra, Edoardo Spina, Gioacchino Calapi, CNS & Neurological Disorders – Drug Targets, 2013,12,4
  4. Rola stresu psychologicznego w neuroendokrynnej regulacji pobierania pokarmu i powstawaniu otyłości, Patrycja Kłósek, Forum Zaburzeń Metabolicznych 2016, tom 7, nr 3, 111-118
  5. Role in depression of a multi-fractionated versus a conventional Hypericum perforatum extract, Francesco di Pierro, Paolo Risso, Roberto Settembre, Panminerva Med. 2018;60:156-60
  6. Rola dziurawca w leczeniu depresji, Maria Gałuszko, Wiesław Jerzy Cubała, Psychiatria 2005, tom 2, nr 2, 93-96
  7. Charakterystyka Produktu Leczniczego Depremin

Depremin 612 mg; 1 tabletka powlekana zawiera 612 mg wyciągu (w postaci wyciągu suchego, kwantyfikowanego) z Hypericum perforatum L., herba (ziele dziurawca) (DERpierwotny3-6:1), co odpowiada: 0,6 mg – 1,8 mg sumy hiperycyn w przeliczeniu na hiperycynę, 36,72 mg – 91,80 mg sumy flawonoidów w przeliczeniu na rutynę, nie więcej niż 36,72 mg hyperforyny; rozpuszczalnik ekstrakcyjny: etanol 60% (V/V). Wskazania: Produkt leczniczy roślinny przeznaczony do krótkotrwałego leczenia objawów łagodnych zaburzeń depresyjnych. Dawkowanie i sposób podawania: Dawkowanie: jedna tabletka (612 mg), raz na dobę. Dzieci i młodzież: stosowanie u dzieci i młodzieży w wieku poniżej 18 lat nie jest zalecane. Sposób podawania: podanie doustne. Czas stosowania: 6 tygodni. Wystąpienia działania terapeutycznego można oczekiwać w ciągu 4 tygodni leczenia. Jeśli objawy utrzymują się w trakcie stosowania leku, należy poradzić się lekarza.  Przeciwwskazania: Nadwrażliwość na substancję czynną lub na którąkolwiek substancję pomocniczą. Jednoczesne stosowanie z cyklosporyną, takrolimusem do użytku ogólnoustrojowego, amprenawirem, indynawirem i innymi inhibitorami proteazy, irinotekanem i warfaryną. Specjalne ostrzeżenia i środki ostrożności dotyczące stosowania: Podczas leczenia należy unikać ekspozycji na intensywne promieniowanie UV (ultrafioletowe). Dzieci i młodzież: Ponieważ brak dostępnych wystarczających danych, stosowanie u dzieci i młodzieży w wieku poniżej 18 lat nie jest zalecane. Działania niepożądane: Mogą wystąpić zaburzenia żołądkowo-jelitowe, alergiczne reakcje skórne, zmęczenie i niepokój. Częstotliwość ich nie jest znana. W trakcie intensywnego nasłonecznienia, u osób o jasnej karnacji mogą wystąpić nasilone objawy, w tym takie jak dla oparzenia słonecznego. W przypadku wystąpienia innych działań niepożądanych, nie wymienionych powyżej, należy skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą. Zgłaszanie podejrzewanych działań niepożądanych: Po dopuszczeniu produktu leczniczego do obrotu istotne jest zgłaszanie podejrzewanych działań niepożądanych. Umożliwia to nieprzerwane monitorowanie stosunku korzyści do ryzyka stosowania produktu leczniczego. Osoby należące do fachowego personelu medycznego powinny zgłaszać wszelkie podejrzewane działania niepożądane za pośrednictwem Departamentu Monitorowania Niepożądanych Działań Produktów Leczniczych Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych: Al. Jerozolimskie 181C, 02-222 Warszawa, tel.: + 48 22 49-21-301, fax: +48 22 49-21-309, Strona internetowa: https://smz.ezdrowie.gov.pl. Działania niepożądane można zgłaszać również podmiotowi odpowiedzialnemu. OTC – produkt leczniczy wydawany bez przepisu lekarza. Przed zastosowaniem należy zapoznać się z pełną informacją o leku. Podmiot odpowiedzialny posiadający pozwolenie na dopuszczenie do obrotu: Zakłady Farmaceutyczne Colfarm S.A., ul. Wojska Polskiego 3, 39-300 Mielec. Pozwolenie Prezesa URPLWMiPB na dopuszczenie do obrotu nr: 25909. (ChPL Depremin 07/2020)

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]